Reklama

Sierpeckie mistrzynie z Alizmy świętują jubileusz 25-lecia

Utytułowane, utalentowane, pełne radości i niesamowitej ekspresji – tak najkrócej można zaprezentować mażoretki z Alizmy Sierpc, które przygotowują się do jednego z najważniejszych w swojej działalności wydarzeń – jubileuszu 25-lecia. A ten już wkrótce, bo 24 października.

Uroczysta gala odbędzie się o godzinie 17.00 w sierpeckim Centrum Kultury i Sztuki. A na spotkanie z tańcem, muzyką i historią Alizmy jubilatki zapraszają wszystkich przyjaciół, sympatyków i pasjonatów tej widowiskowej artystyczno-sportowej dyscypliny.

– Będą zdjęcia, filmy i wspominane z sentymentem historie – zapraszają do udziału w spotkaniu bohaterki jubileuszowej gali.

 

Ćwiczenia, rytmika, taniec, wyjazdy i wspomnienia

O swojej muzycznej i tanecznej pasji mażoretki z Alizmy zawsze mówią z ogromnym zaangażowaniem. Bo – jak dodają – Alizma to nie tylko zajęcia taneczne.

Reklama

– To styl bycia. Ćwiczenia, rytmika, taniec, praca z rekwizytem, budowanie sylwetki, prawidłowa postawa ciała. Zero skoliozy. To rozwijanie pamięci, prawej i lewej półkuli mózgu i połączenia między nimi. To wreszcie tak ważne budowanie relacji, wyjazdy, wspomnienia i przyjaźnie na lata. A także promowanie sportowej rywalizacji fair play – mówią o swojej mażoretkowej drużynie dziewczyny związane z zespołem.

 

Na mistrzynie z Sierpca nie ma mocnych

W swoim dwudziestopięcioletnim dorobku Alizma, działająca pod kierunkiem Justyny Adamskiej-Puszcz (jest kierownikiem artystycznym zespołu i trenerem Alizmy od 2005 roku – przyp. red.) ma mnóstwo tytułów, wyróżnień i sukcesów. Tych regionalnych, krajowych i międzynarodowych. Jednym słowem to bardzo mocno utytułowane dziewczyny, które są doskonale znane i cenione przez sierpecką publiczność, ale także znawców talentu w całym kraju. I oczywiście jurorów, co potwierdzają mistrzowskie tytuły, zdobywane medale i wyróżnienia. A wśród nich najczęściej te w złotym i srebrnym kolorze.

Reklama

 

Bycie mażoretką to styl życia!

To, że bycie mażoretką to styl życia, potwierdza Justyna Adamska-Puszcz, trener zespołu i jego kierownik artystyczny, która w Alizme rozpoczynała swoją mażoretkową przygodę.

– To ciągła, ogromna, systematyczna praca. W ciągu roku treningi odbywają się regularnie, 2 razy w tygodniu. Początkowe grupy trenują 1 godzinę dziennie, zaś starsze grupy pracują po 2 godziny 2 razy w tygodniu plus dodatkowe treningi, szczególnie w okresie konkursowym. Dodatkowe treningi mają również solistki i duety. Systematyka to podstawa, która potem procentuje. Ważne jest to, co powtarzam już pewnie do znudzenia rodzicom i dziewczętom, że nawet jak jest ciężki dzień, wszystko boli i albo nie chce się nic robić, albo się spóźnimy, to na trening trzeba przyjść! A jak już się przyjdzie, to tak naprawdę wszystkie bolączki świata zostają w szatni, a na sali treningowej wraca siła i wola walki – mówi o mażoretkowej codzienności Justyna Adamska-Puszcz.

Reklama

 

Działają od 25 lat

Ruch mażoretkowy w Sierpcu zapoczątkował w 2000 roku Michał Głowacki, ówczesny, wieloletni, zasłużony kapelmistrz Młodzieżowej Orkiestry Dętej OSP Sierpc. Jak wspomina Justyna Adamska-Puszcz, zamarzył sobie, aby obok grupy świetnych muzyków amatorów, jaką już zbudował, mieć – jako dopełnienie obrazu amerykańskich i niemieckich Brass Bandów – grupę defiladowo-taneczną.

– Został ogłoszony nabór i na deskach ówczesnego domu kultury pojawiły się dziewczęta chętne podołać temu wyzwaniu. W tym również i ja – wspomina Justyna Adamska-Puszcz.

Reklama

 

Początki grupy to – jak opowiada obecna trenerka i kierownik artystyczny Alizmy – układy marszowe z dużą flagą, wzorowane na orkiestrach niemieckich. Z biegiem czasu wprowadzone zostały pompony. Co ciekawe, pierwsze były robione samodzielnie, ze wstążki florystycznej nawijanej na orkiestrówki i skręcane drutem.

Jeszcze mamy kilka takich pamiątkowych par. Następnie do rekwizytów doszły tamburmajorskie buławy i charakterystyczne dla mażoretek pałeczki, zwane przez nas batonem. W 2018 roku historia zatoczyła koło i do naszych rekwizytów powróciły flagi, ale trochę mniejsze – przedstawia historię Alizmy jej trenerka.

Reklama

 

Na pytanie, co jest najważniejsze w tańcu mażoretkowym, Justyna Adamska-Puszcz odpowiada, że połączenie lekkości tańca i precyzyjnej, wymagającej wielkiej koncentracji pracy z rekwizytem. A także systematyczne treningi.

 

Fot. Alizma Sierpc

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości