Reklama

Gdzie się podziała ul. Wiejska?

29/03/2017 08:26
Ludzie mieszkający w Płocku, nie od chwili budowy Petrochemii, ale całe swoje życie, doskonale pamiętają miasto sprzed ponad pół wieku. Wiedzą, gdzie były ogrody, a gdzie ulice. Wielu z nich zastanawia się, dlaczego właśnie w taki sposób rozwijała się stolica północnego Mazowsza. Dziś na przeprowadzenie zmian nie ma zbyt wielu szans, ale można przywrócić niektóre stare, sprawdzone rozwiązania.
Nasz czytelnik jest płocczaninem na emeryturze, przez 45 lat pracował w nieistniejących dziś zakładach mięsnych. Podczas wizyty w redakcji przede wszystkim wspominał swoje miejsce pracy, zakład znany nie tylko w Płocku, mający renomę i znane w całym kraju wyroby. Nie tylko o „konserwie turystycznej” do dziś krążą legendy.
Płocczanin mieszka na ul. Rembielińskiego. Kiedy jeszcze pracował w zakładach mięsnych, do pracy szedł kilka minut. – Nasza firma działa na niewielkim terenie, dlatego od miasta dostała ul. Wiejską, która biegła między zakładem a siedzibą PKS-u. Korzystali z niej ludzie mieszkający na Wielkiej Płycie, żeby szybko i łatwo dostać się na osiedle Kochanowskiego. Nie śledziłem dokładnie losów uliczki, ale w pewnym momencie okazało się, że jej nie ma. To było w tym czasie, gdy teren po zakładach mięsnych wykupił Budmat. Czyżby zakłady zostały sprzedane razem z miejską uliczką?
Zdaniem naszego czytelnika, jej przywrócenie miałoby kapitalne znaczenie dla rozładowania korków na ulicach w rejonie ul. Tysiąclecia. – Najgorzej jest w godzinach szczytu, czasami trzeba odczekać nawet cztery zmiany świateł, by wyjechać z ul. Rembielińskiego. Zakorkowane są ul.: Tysiąclecia, Bielska, Mickiewicza, samochody stoją w korkach po kilkanaście minut. Nie wszyscy zauważyli, że miasto się rozbudowało, że ta jego część zmieniła się całkowicie, uprzemysłowiła, mieszkają tam tysiące ludzi, którzy mają samochody. Gdyby przywrócić odcinek około 100 m ul. Wiejskiej, skorzystałoby wielu ludzi, którzy mogliby skracać sobie wyjazd z osiedla właśnie tą uliczką – zapewnia.
Nasz czytelnik twierdzi, że wiele razy próbował wyjaśnić tę sprawę w Urzędzie Miasta, ale był zbywany. Z jego wniosków wynika, że ktoś kiedyś źle wymierzył działkę zakładów lub dołączył do terenu firmy miejską uliczkę i dziś jest ona zamknięta.
Niestety, mamy złą wiadomość dla wszystkich, którzy oczami wyobraźni widzieli przywróconą ul. Wiejską, a co za tym idzie – rozładowanie korków przy wyjeździe z osiedlowych uliczek do ul. Tysiąclecia.
– Sprawa budowy drogi po śladzie dawnej ulicy Wiejskiej łączącej ul. Bielską z Przemysłową nie jest możliwa ze względów formalno-prawnych. W dniu 22 czerwca 2006 roku z firmą „Betek-Nieruchomości” Sp. z o. o. została zawarta umowa na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej wraz z wykorzystaniem podziału geodezyjnego działek dla zadania inwestycyjnego pn. „Budowa ulicy łączącej ul. Bielską z ul. Przemysłową i Rutskich” – wyjaśnił Konrad Kozłowski z Zespołu Współpracy z Mediami Urzędu Miasta Płocka.
Jak się okazuje, prace projektowe obejmowały odcinek drogi, której lokalizacja, zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego – została umiejscowiona w rejonie ówczesnych PZD „SADROB” oraz starostwa powiatowego.
– Z uwagi na brak możliwości ostatecznego podziału działek stanowiących własność wyżej wymienionych (wyrok sądu administracyjnego z 20 sierpnia 2008 roku) gmina miasto Płock odstąpiła wtedy od dalszej realizacji umowy, czyli opracowania dokumentacji technicznej, a z wykonawcą zawarto stosowne porozumienie – poinformował Konrad Kozłowski.
Może zatem warto wrócić do innego rozwiązania. Z dawnej ul. Wiejskiej, dziś zaniedbanej i nieużywanej, zrobić łącznik między dwoma osiedlami.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości