Reklama

Sędzia zabrał punkt

14/03/2007 08:46
To był kolejny, bardzo ważny mecz dla piłkarzy Wisły, w którym płocczanie powinni wywalczyć punkty. Niestety, nie udało się wygrać, ale gospodarze byli bliscy remisu. W 42 min. z prawej strony dośrodkował Vahan Gevorgyan, piłka spadła pod nogi Tomasza Parzego, który strzelił gola. Niestety, chwilę wcześniej sędzia odgwizdał spalony Tomasa Doszka, który nie brał udziału w akcji. stał, co prawda na polu karnym, ale tylko był widzem tej akcji.
Od pierwszych minut tego spotkania było sporo emocji, a mecz rozgrywano w bardzo szybkim tempie. Płocczanie przeprowadzili akcję w 1 min., ale Patryk Rachwał strzelał niecelnie. W odpowiedzi Grzegorz Bonin po raz pierwszy uciekł pilnującemu go Tomaszowi Parzemu, na szczęście dla nas trafił w Roberta Gubca. Potem akcja przenosiła się z pola karnego jednej drużyny na drugiej i co najważniejsze, większość stworzonych sytuacji kończyła się strzałami.
Ale bramki nie było. W 11 min. po starciu Vahana Gevorgyana i Macieja Kowalczyka sędzia nakazał wykonać rzut wolny z 20 m. Paweł Golański posłał jednak piłkę tuż nad poprzeczką. Za to w 13 min. z lewej strony dośrodkował idealnie do stojącego tuż przed bramką Marcina Robaka Paweł Sobolewski. Robakowi nikt nie przeszkadzał, zwłaszcza Peter Lerant, który powinien go pilnować, więc kielecki napastnik bez problemu umieścił piłkę w siatce, popisując się strzałem głową. W 16 min. goście mogli prowadzić już 2:0. Po raz kolejny Parzemu uciekł Bonin, który znakomicie podał piłkę do Sobolewskiego, ale jego strzał minimalnie minął słupek.
Świetną kontrę przeprowadzili w 26 min. gospodarze. Jej uwieńczeniem było dośrodkowanie Gevorgyana do Sławomira Peszki, który stał na 2. metrze, ale był tak fatalnie ustawiony, że oddał ni to strzał, ni to podanie, które przechwycił Maciej Mielcarz. Trzy minuty później Peszko został brutalnie podcięty na polu karnym, ale sędzia na to nie zareagował.
Robert Gubiec miał znacznie więcej pracy pod bramką niż jego rywal z Kielc. Jedną ze świetnych parad popisał się w 32 min., kiedy to goście wykonywali rzut wolny z 25 m. Strzelał Golański. Do końca I połowy obie drużyny próbowały zmienić wynik, ale bramkarze nie dawali się zaskoczyć.
Po przerwie na boisku niewiele się działo, a akcje z pola karnego przeniosły się w środek pola. Mecz toczył się w leniwym tempie, z lekką przewagą gości, którzy częściej utrzymywali się przy piłce. W 71 min. dwukrotnie goście mogli podwyższyć wynik spotkania. Najpierw w dogodnej sytuacji minął się z piłką Paweł Sasin, a chwilę później piekielny strzał Golańskiego wybronił Gubiec.
W 84 min. płocczanie mieli dwie doskonałe sytuacje, a w obydwu nie popisał się Tomas Doszek. Najpierw Gevorgyan wykonywał rzut wolny z narożnika pola karnego, piłka poszybowała do Doszka, którego strzał z dużym trudem wybił Mielcarz, posyłając piłkę za boisko, a Wisła miała rzut rożny. Tym razem Doszek posłał piłkę w słupek, a z ust kibiców wydobył się przeciągły jęk.
Koniec meczu zbliżał się coraz szybciej, a Wisła nie mogła doprowadzić do wyrównania. W 90 min. Doszek mógł sprawić, że kibice wyszliby ze stadionu zadowoleni. Po jego strzale Mielcarz wyciągnął się jak struna i nie dopuścił do zmiany wyniku.
Wisła: Gubiec – Lerant, Belada, Parzy (90 Kujawka), Michalek, Rachwał, Gedeon, Gevorgyan, Kowalski (74 Kretkowski),Peszko, Dosek.
Kolporter: Mielcarz – Golański, Hernani, Szyndrowski, Bednarek, Bonin, Hermes, Zganiacz (88 Trzeciakiewicz), Sobolewski (76 Kaczmarek), Robak, Kowalczyk (63 Sasin).
Pozostałe wyniki: Legia – Groclin Grodzisk 0:1, Odra – Cracovia 0:1, Górnik Ł. – ŁKS 0:1, Pogoń – Górnik Z. 0:0, Wisła K. – Arka 2:2, Lech – Zagłębie 0:2, Widzew – Bełchatów 0:3.
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości