Od zarania dziejów biżuteria używana była jako ozdoba ciała i element ubioru. Wyrabiano ją najpierw z rogów, kości, piór i muszli. Później ze złota, srebra, platyny, masy perłowej, kamieni szlachetnych. Najcenniejsza była od zawsze symbolem władzy, bogactwa i statusu społecznego. Nieodłącznie związane z kobietą – wisiory, naszyjniki, brosze, bransolety czy kolczyki, podkreślały urodę, zdobiły strój, były pamiątką wyjątkowych chwil, oznaką uczuć. Świadczyły o elegancji i smaku tych, które je nosiły i kolekcjonowały. Najpiękniejszą biżuterię od bidermeieru do art déco można podziwiać w Muzeum Mazowieckim. Komisarzem wystawy jest Iwona Korgul-Wyszatycka. Biżuteria była przede wszystkim świetną lokatą kapitału. Jej funkcja zdobnicza liczyła się trochę mniej. W XIX wieku zaczęto wyrabiać biżuterię nie tylko ze szlachetnych materiałów. Obok złota i srebra pojawiły się: koral, jadeit, kość słoniowa, lawa, muszle, rzeźbione w mineralnych i organicznych materiałach kwiaty i owoce. Zastosowano wiele technologii znanych już w starożytnej Grecji, Rzymie i Bizancjum. W ten sposób powstała bardzo modna wówczas biżuteria w stylu neobizantyjskim, neorenesansowym, zdobiona techniką emaliowania, filigranu, mozaiki rzymskiej i florenckiej. W połowie wieku XIX modne były formy zapożyczone ze sztuki egipskiej, dzięki licznym wyprawom archeologicznym i ich odkryciom. Zawsze projektowali ją doskonali artyści i jubilerzy, promujący swoje wyroby na pokazach i wystawach światowych. Na płockiej ekspozycji, na którą złożyła się nie tylko kolekcja wyrobów jubilerskich Muzeum Mazowieckiego, ale także biżuteria z Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Okręgowego w Koninie i Muzeum Miedzi w Legnicy, można zobaczyć ponad trzysta obiektów. W zbiorach naszego Muzeum jest też nietypowa grupa biżuterii patriotycznej z czasów powstania listopadowego i styczniowego. Żałobne krzyże, brosze, medaliony i spinki z wizerunkami narodowych bohaterów, były manifestacją uczuć patriotycznych czy żałoby po tych, którzy zginęli w walce o wolność. Najliczniejszy zbiór stanowią precjoza okresu secesji. Zgodnie z duchem epoki naśladowały naturę i inspirowały się sztuką Wschodu. Jako materiał służyło złoto, platyna, srebro, kamienie półszlachetne, barwna emalia, bursztyn, macica perłowa i kość słoniowa, szylkret, diamenty, rubiny i szafiry. Wyroby jubilerskie projektowali René Lalique, Carl Fabergé, Paul i Henri Veverowie, Lucien Gailllard, Georges Fouquet, Henry van de Velde, Frederick James Patridge. Wśród zgromadzonych na wystawie wyrobów firm rosyjskich, wiedeńskich, francuskich, szwajcarskich i polskich, są figurki Petera Carla Febergé. Na zestaw wykonany z półszlachetnych kamieni składają się: statuetki policjanta i woźnicy, figurki słoni, rybki, pieska i papugi w oplocie ze srebra i złota. Zwraca uwagę cenna brosza-wisior z warsztatu Fabergé projektu Michała Perchina w formie rokokowego kartusza ze złota i srebra. W epoce art déco dominują już proste formy geometryczne, obok drogich kamieni modna stała się wtedy biżuteria sztuczna. Na ekspozycji możemy oglądać nowoczesne i awangardowe formy zapinek, klipsów, broszek czy klamer do pasków. Projektowali je między innymi dwaj polscy artyści Józef Fajngold i Henryk Grunwald. Na uwagę zasługują złote, srebrne i żeliwne naszyjniki, zegarki kieszonkowe, tabakierki z zbiorów Muzeum Narodowego w Poznaniu. Wystawę biżuterii „Od bidermeieru do art déco” uzupełniają fotografie z epoki, stroje kobiece i męskie, kolekcja toreb i grzebieni. Autorką oprawy plastycznej jest Laura Dyczko. Do wystawy dołączono katalog. Ekspozycję można oglądać aż do lata. Z pewnością nie zabraknie na niej gości, którzy odwiedzają Płock z myślą o kolekcji sztuki secesyjnej. Lena Szatkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze