Reklama

Sądy - opinie

15/11/2002 13:02
Okaleczone drzewa - Kampania wyborcza ma to do siebie, że cierpi na niej przyroda. Z niesmakiem patrzę na fakt oblepiania plakatami wyborczymi wszelkich wolnych drzew w Płocku. Pół biedy, jeśli te plakaty przyklejone są taśmą, gorzej, jeśli w inny sposób. Niemniej wszystko to bardzo razi.Chciałabym przy okazji uzyskać informację. Czy to prawda, że konserwator przyrody najpierw zabronił wieszać plakatów na drzewach, ale tak zwane czynniki polityczne tak mocno go przycisnęły, że już po 3 dniach zmienił zdanie? *** Faktura dla faktury Rozwój cywilizacji niesie niestety za sobą rozwój biurokratyzmu (nie mylić z biurokracją). A biurokratyzm rodzi nonsensy. Ponad 2 miesiące temu zrezygnowałem z usług Telekomunikacji Polskiej S.A. Podpisałem stosowne dokumenty, przyjąłem do wiadomości miesięczny okres wypowiedzenia, niby wszystko grało... Ostatnio jednak otrzymuje fakturę korygująca VAT. Bardziej zamotanego dokumentu nie widziałem, jak żyję.... Najpierw się doczytałem, że nadpłaciłem ponad 30 zł. Tak przynajmniej wywnioskowałem z rubryki “zmniejszenie łączne”. Jednak ostatni zapis jest dla mnie całkowicie niezrozumiały. Otóż te ponad 30 zł znajduje się w kolejnej rubryce pod nazwą: “Do rozliczenia w kolejnym cyklu rozrachunkowym”. A to ci dopiero komedia... Ciekawe w jakim cyklu, skoro z usług Telekomunikacji już ponad 2 miesiące nie korzystam. A wystarczyło by przysłać pismo informujące o nadpłacie i informacją: kiedy, gdzie i do jakiego okienka się zgłosić, żeby tę nadpłatę odebrać. Tymczasem w piśmie o tym ani słowa. Widocznie wystawcy faktury doszli do wniosku, że i tak nie będzie mi się chciało jeździć do Warszawy, żeby dochodzić swojego. Pewnie maja rację; podróż kosztuje drożej... Jednak uczciwość nakazywałaby o tej możliwości poinformować. Ale to nie koniec historii. Wczoraj otrzymałem list polecony z warszawsko – francuskiej Telekomunikacji; w nim polecenie przelewu, faktura VAT, sposób płatności, rozliczenie.. I na koniec kwota do zapłaty z tej faktury: zero złotych, zero groszy... Widocznie Telekomunikacja ma za dużo pieniędzy i wydaje je na listy polecone. *** Znaki zapytania na rondzie Mieszkam niedaleko budowanego ronda na Dobrzyńskiej. Mieszkańcy osiedla stawiają znaki zapytania: czemu wycina się wielkie skupisko topoli, czemu tak blisko wjazdów do posesji domków jednorodzinnych ma być trasa rowerowa, czemu ma służyć drugi pas jezdni od ronda do mostu, skoro na trasie chodnika jest ułożony przed dwoma laty światłowód, a nie rozpoczyna się przebudowy pasów jezdni od Al. Kobylińskiego, co miałoby większe uzasadnienie - drugi ciąg Al. Dobrzyńskiej od skrzyżowania do skrzyżowania? W rozmowach dało się słyszeć zdania, że zatwierdzający przebieg trasy światłowodów najwidoczniej nie brali pod uwagę możliwości zaprojektowania klinowego ciągu drugiej jezdni od ronda Dobrzyńska do mostu. Stało się jednak, jak się stało. Robotnicy mówią, że tempo robót jest małe, bo może nie będzie kontynuowana przebudowa ronda, bo nie ma kto przełożyć światłowodów. Czemu tak drobna sprawa ma zatrzymać przebudowę ronda?!. Sądzę, że przełożenie kabli można wykonać bez ich wyłączenia. *** Dziury Budowniczowie ronda Dobrzyńska korzystają z drogi wewnątrzosiedlowej przy Norwida 7 i między ciągami boksów garażowych. Na drodze w asfalcie wybiły się dziury (po deszczu pełne wody) i stale się powiększają, tratowane ciężkim sprzętem budowlanym. Dla ludzi przechodzących do kościoła są to poważne przeszkody. Przy studzience ściekowej między garażami nastąpiły ubytki gruntu - duże żelbetowe płyty się załamały się, a przejeżdżające pojazdy pogłębiają stan zniszczenia. Do tej pory nikt nie domyślił się, aby najpierw dokonać napraw, a dopiero potem korzystać z możliwości przejazdu. Nadchodząca zima zniszczy nawierzchnię drogi, jeżeli nie będzie chętnego do wykonania napraw. *** Zmalało tempo Zmalało tempo robót na rondzie na Dobrzyńskiej w Płocku. A ludzie się dziwią dlaczego. Przejeżdżam codziennie tamtędy do szpitala. Przed 27 października aż roiło się od pracujących. Układali chodniki, kopali, jeździł sprzęt. Teraz wszystko umilkło. Wydaje mi się, że nie tylko z powodu mrozu. Czy każą nam czekać do wiosny? *** Informacja w Warszawie Brawo, brawo, brawo! Dla tej czytelniczki, która się wypowiadała w “Sądach – opiniach” na temat przeniesienia przez Telekomunikację informacji telefonicznej do Warszawy. Całkowicie zgadzam się ze zdaniem tej pani. Mam obecnie niesamowity bałagan. Nikt abonentów nie poinformował o tej zmianie. W efekcie mamy często rozmowę głuchego ze ślepym, kiedy telefonistka pyta się o miejscowość (!) a dzwoniącego w tym momencie muruje. Podobno ta informacja jest nie tylko w Warszawie teraz, ale także w Ciechanowie..... Dzwoniłam ,żeby się dowiedzieć o telefon do Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej; nie ma takiej, usłyszałam w odpowiedzi.... To zła decyzja o umieszczeniu informacji w Warszawie. Bo te panie, które pracowały w Płocku, znały to miasto. A telefonistkom w Warszawie to trzeba powiedzieć wszystko, łącznie z numerem kołnierzyka, oczywiście mówiąc w przenośni... Na takiej kołomyi na pewno zyskuje inny operator lokalny w Płocku. Chociaż... jest jeden plus informacji w Warszawie. Pierwsze słowa telefonistki z Warszawy brzmiały: “W czym mogę pomóc?”... A w Płocku taka miłą obsługa byłą zdecydowanie rzadziej.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości