Rozpoczął się sezon szparagowy i potrwa do końca czerwca. Tradycja uprawy tego jednego z najstarszych warzyw świata sięga 4500 lat. Szczególnie popularne były w rejonie Morza Śródziemnego, a zwłaszcza cenili je starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie. Ci ostatni potrafili nawet je konserwować. Mianowicie gotowali je i suszyli tak, iż do spożycia nadawały się nawet po kilku miesiącach. To z rejonów rzymskich moda na nie przenikła (ok. 1469r.) do Francji. Za czasów Ludwika XV nawet jeden z ministrów wymyślił na cześć królewskiej metresy danie ze szparagami w roli głównej i nazwał je jej imieniem. Zupełnie na marginesie ową metresą była Madame Pompadour, kobieta piękna, wykształcona i mądra, stąd mieszała się do polityki. W Polsce szparagi pojawiły się w końcu XVIII wieku, choć popularność zyskały z początkiem wieku XX. Takie autorytety świata kucharskiego okresu międzywojennego jak M. Disslowa, L. Ćwierczakiewiczowa, czy M. Monatowa uważały to warzywo za niezwykle eleganckie, mogące swą obecnością na stole podnieść rangę obiadu. Tak to już jest, że niektóre produkty nobilitują spożywającego, a inne wręcz przeciwnie. Jedząc kawior, ostrygi, czy nawet poczciwe szparagi, zyskujemy na elegancji, zaś tracimy przy śledziu czy choćby ziemniakach. Cóż życie jest jednak proste, trzeba tylko uważać co się je.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze