To była niezapomniana wyprawa. Rowerzyści z różnych miejsc diecezji płockiej, w tym z Gostynina, w ciągu dziewięciu dni przejechali w Irlandii ponad tysiąc kilometrów, aby odwiedzić miejsca związane ze św. Patrykiem, patronem wyspy. Trasa niełatwa, po terenie pagórkowatym, dostarczyła jednak wielu wrażeń natury estetycznej.
Irlandia to często odwiedzana przez rowerzystów wyspa. Mówi się, że kto raz ją odwiedzi, nigdy jej nie zapomni. Irlandzkie krajobrazy mają w sobie coś mistycznego. Nic więc dziwnego, że rowerzyści z kilku miejscowości na Mazowszu, w tym z Gostynina, postanowili właśnie tam dotrzeć i przekonać się na własne oczy, czy rzeczywiście opowieści o niesamowitych parkach krajobrazowych, klifach nadmorskich i unoszącej się wszędzie mgle mają odzwierciedlenie w rzeczywistości.
To była już piętnasta z kolei Pielgrzymka rowerowa Mława-Płońsk-Gostynin-Pułtusk. Troje rowerzystów z Gostynina (wśród nich Maria i Henryk Rendzikowscy) przez dziewięć dni przejechało ponad tysiąc kilometrów na rowerze (dziennie pokonywano około 100 km), a celem ich wyprawy był Grób św. Patryka, patrona wyspy, żyjącego w IV-V wieku. Grób ten znajduje się w Downpatrick w Północnej Irlandii (koło Belfastu).
Podobno właśnie tam dotarł św. Patryk w roku 432, aby rozpocząć krzewienie chrześcijaństwa na wyspie. Patryk, urodzony w Brytanii, jako nastolatek został porwany i wywieziony do Irlandii, gdzie przez kilka lat pasł owce na pastwiskach. Jakiś czas później, już jako biskup i misjonarz, przemierzał ulice miast Zielonej Wyspy, głosząc Ewangelię, zjednując sobie tym samym rzesze sprzymierzeńców i pomocników.
Na jego grobie znajduje się wielka, skalna płyta, umieszczona w 1901 r. Wyryto na niej jedynie słowo „Patric”. Być może płyty tej nigdy by nie umieszczono na grobie Patryka, gdyby pielgrzymi nie zabierali z niego ziemi. Według legendy do pochowanych szczątków św. Patryka dodano szczątki św. Brygidy i św. Kolumby.
Pątnicy rowerowi w Downpatrick mogli dowiedzieć się także, że św. Patryka zestawia się z trzylistną koniczyną, symbolem Irlandii. Według legendy święty miał tłumaczyć Irlandczykom istotę Trójcy Świętej przy pomocy tej właśnie rośliny. W tej samej miejscowości rowerzyści zwiedzili także Katedrę Down. Jest ona „nowa”, bowiem pochodzi z XIX i XX wieku.
Rowerzyści z Gostynina i Mazowsza dotarli także do malowniczego miejsca zwanego Górą św. Patryka, z języka angielskiego Croagh Patrick. Jest to odosobniona góra (764 m n.p.m.) o stożkowatym kształcie, położona w zachodniej części Irlandii i miejsce pielgrzymkowe. Według wierzeń święty spędził na górze 40 dni w 441 r., modląc się i powstrzymując od jedzenia w czasie Wielkiego Postu. Istnieje kilka legend na temat tej góry. Jedna głosi, że przy tej okazji przepędził wszystkie węże z wyspy. Z kolei inna mówi o tym, jak za pomocą dzwonu św. Brygidy wygonił stamtąd złe duchy przybierające postać ptaków oraz pokonał starego boga celtyckiego Lugha.
Każdego roku na Górę św. Patryka pielgrzymuje około 60 tys. osób, z czego 15 do 20 tys. w ostatnią niedzielę lipca. Początkowo pielgrzymka odbywała się w dniu patrona (17 marca), później, ze względu na trudne warunki pogodowe, przeniesiono ją na lato. Pątnicy pokonują trudną, kamienistą trasę (część z nich boso), aby osiągnąć wierzchołek z wybudowaną w 1905 roku kapliczką.

Poza tym rowerzystom udało się zwiedzić katedrę rzymskokatolicką św. Patryka w Armagh (zbudowana w latach 1840-1904). Została ona wzniesiona, aby zastąpić średniowieczną katedrę św. Patryka w Dublinie, która została przejęta przez anglikański Kościół Irlandii w czasie reformacji (katedra w Dublinie jest największą budowlą sakralną w Irlandii i ma status katedry narodowej, anglikańskiej).
Katedra w Armagh jest siedzibą katolickiego arcybiskupa Armagh, prymasa Irlandii. Stoi na wzgórzu, tak jak jej anglikański odpowiednik, i posiada bliźniacze wieże. W zestawieniu ze wszechobecną zielenią przedstawia się ciekawie architektonicznie, ale też wręcz bajkowo.
Już w drodze powrotnej rowerzyści zajechali do Muzeum Guinnessa w Dublinie. Smakosze piwa wiedzą, że jest to najpopularniejsze piwo w Irlandii, warzone w założonym przez Arthura Guinnessa browarze St. James’s Gate Brewery w Dublinie. Browar został wynajęty w 1759 r., już w 1838 r. stał się największym browarem w Irlandii, a w 1914 r. – największym browarem na świecie. W 1886 r. został pierwszym browarem notowanym na angielskiej giełdzie. Obecnie jest największym na świecie zakładem produkującym piwo stout – ciemne. Na świecie wypija się 10 milionów kufli Guinnessa dziennie. Marka jest obecnie częścią brytyjskiego koncernu Diageo. Od kwietnia 2015 r. na rynku polskim Guinness dystrybuowany jest przez Carlsberg Polska.
Opiekunami rowerowej wyprawy po Irlandii byli: ks. Sebastian Pakulski, który pochodzi z Gostynina (obecnie proboszcz parafii Chamsk) i ks. Paweł Czarnecki, wicedyrektor Katolickiego Radia Diecezji Płockiej (były wikariusz parafii św. Marcina w Gostyninie).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze