Płockie święto reggae za nami. Czas na podsumowania. Czy udało się? Zdecydowanie tak, choć nie brakowało przeciwności losu. W ostatniej chwili do sztabu organizacyjnego dotarła wiadomość, że nie dojedzie jedna z gwiazd. Mowa o Elephant Manie, który miał wystąpić w piątek. W oficjalnym oświadczeniu agencja informowała, że artysta podobno zachorował. Organizatorzy dosłownie stanęli na rzęsach, by publiczność nie poczuła się zawiedziona. W zastępstwie wystąpiła gwiazda dancehallu z Wielkiej Brytanii – Gappy Ranks. Drugiego dnia cały skład gwiazd zameldował się nad Wisłą, ale żadna ludzka siła nie była w stanie pokonać sił natury. Porywisty wiatr, pioruny i strugi deszczu o północy przerzedziły reggaelandową publiczność.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze