Manifestacja, czy ostrzejsze formy protestu? O tym zdecydują wyniki referendum przeprowadzanego w płockich szkołach. Od ubiegłego tygodnia Międzyzakładowa Komisja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” pyta nauczycieli czy zdecydują się na udział w manifestacjach lub ostrzejszych protestach, jeżeli w br. waloryzacja płac nauczycieli będzie utrzymana na poziomie 2,2%. Waloryzacja nauczycielskich płac na tym poziomie jest zdaniem związkowców zbyt niska. – Solidarność oświatowa nie zgadza się na taką propozycję w sytuacji, gdy w 2007 roku sama inflacja wyniesie około 1,9 %. Już we wrześniu ostrzegaliśmy rząd o możliwej akcji protestacyjnej. Trzykrotnie odbywaliśmy rozmowy z ministerstwem edukacji. W grudniu ub. roku przyjęliśmy uchwałę, dotyczącą podjęcia dalszych działań protestacyjnych w sytuacji, jeżeli styczniowe rozmowy nie przyniosą efektów – powiedział Marek Krysztofiak, przewodniczacy rady Sekcji Regionalnej oraz MKOiW NSZZ „Solidarność” w Płocku. Od zaplanowanych pod koniec stycznia rozmów z premierem i planów dotyczących finansowania oświaty w latach 2007-2016 zależą dalsze działania związkowców oświatowych. Jeżeli nie uda się dojść do porozumienia, to można się spodziewać manifestacji przed Sejmem. Kolejne zapowiadane formy protestu, to jednodniowy, ogólnopolski strajk ostrzegawczy. Wśród postulatów oświatowej Solidarności są żądania wzrostu minimalnego wynagrodzenia o około 5%, zagwarantowanie możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę nauczycieli do 2008 roku (aktualnie do końca 2007 r.), przeznaczenia dodatkowych dochodów pozabudżetowych państwa na wzrost płac, w tym także pracowników oświaty. Związkowcy oczekują również, że środki z budżetu państwa na wynagrodzenie pracowników będą przekazywane jednostkom samorządu terytorialnego w formie dotacji, a nie subwencji oświatowej. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze