Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Duszony królik po maltańsku 

Stuffat tal-fenek – maltańska potrawka z królika, to danie, w którym historia nie jest tłem, lecz jednym ze składników. Króliki pojawiły się na Malcie wraz z Fenicjanami, mniej więcej 3600 lat temu. A króliki – jak to króliki – raz sprowadzone i puszczone wolno, szybko zaczęły żyć własnym rytmem, rozmnażając się na tyle skutecznie, że stały się realnym wsparciem żywieniowym dla mieszkańców wyspy. Ten naturalny porządek został jednak przerwany w XVI wieku, gdy na wyspie osiadł Zakon Joannitów. W 1530 roku wprowadzono surowe ograniczenia – za zabicie lub handel królikami groziły dotkliwe kary, na przykład dwa lata pracy na galerach. Na wyspie Comino zakazano nawet koszenia trawy i wypasu kóz, aby zapewnić królikom więcej pożywienia. Prawo do polowania stało się przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla zakonników. Nietrudno się domyślić, że takie regulacje budziły sprzeciw, choć same w sobie nie doprowadziły do otwartego buntu. Ten przyszedł później wraz z francuską okupacją. Gdy w 1798 roku na Maltę wkroczyła armia Napoleon Bonaparte, początkowa nadzieja na zmiany szybko ustąpiła rozczarowaniu. Wysokie podatki, grabieże oraz działania wymierzone w Kościół doprowadziły do wybuchu buntu, znanego jako Powstanie Księży, ponieważ jego liderami byli duchowni. W dłuższej perspektywie te polityczne zawirowania przyniosły również zmiany w codzienności mieszkańców. Dopuszczono możliwość polowań na terenach prywatnych, dzięki czemu królik mógł powrócić na stoły zwykłych ludzi. 

Duszony królik po maltańsku 

Skład:

  • 1 królik (ok. 1,5 kg);
  • 200 ml czerwonego wina;
  • 400 g pomidorów w puszce;
  • 2 cebule;
  • 1 duża marchewka;
  • 3 ząbki czosnku;
  • 2 listki laurowe;
  • 150 g mrożonego groszku;
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich;
  • oliwa; 
  • sól i pieprz.

Wykonanie:
Królika dzielimy na małe porcje. Nacieramy je ziołami i zalewamy winem. Do marynaty dodajemy listki laurowe oraz jeden ząbek czosnku pokrojony w plasterki. Tak przygotowane mięso odstawiamy na noc do lodówki. Następnego dnia wyjmujemy królika z marynaty i dokładnie osuszamy papierowym ręcznikiem. Marynatę przecedzamy i zachowujemy do późniejszego podlewania mięsa. W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i obsmażamy królika z każdej strony, aż nabierze złocistego koloru. Oczyszczamy cebulę i marchewkę, a następnie kroimy je w kostkę. Pozostałe dwa ząbki czosnku kroimy w plasterki. Warzywa dodajemy do mięsa i razem krótko przesmażamy. Następnie dolewamy wino z marynaty, przykrywamy patelnię i dusimy królika na małym ogniu. Gdy wino częściowo odparuje, dodajemy posiekane pomidory i kontynuujemy duszenie przez około półtorej godziny, w razie potrzeby podlewając wodą lub bulionem, jeśli sos zacznie nadmiernie gęstnieć. Po tym czasie dodajemy groszek, doprawiamy solą i pieprzem i dusimy jeszcze około pół godziny, aż mięso będzie miękkie i zacznie odchodzić od kości, a sos stanie się gęsty i esencjonalny.

Reklama

 

Rolnik maltański oczywiście hodował królika. A pomysłowość, z jaką to robił, dobrze oddaje spryt i praktyczny zmysł Maltańczyków. Na wyspie żyły bowiem liczne dzikie króliki, radzące sobie doskonale bez ludzkiej pomocy. Rolnik więc nie tyle je utrzymywał, ile umiejętnie wykorzystywał ich naturę. Tuczył samicę i trzymał ją w kojcu otoczonym niewysokim murkiem. Jego wysokość nie była przypadkowa, bowiem ciężka i mało skoczna samica nie była w stanie go pokonać. Inaczej samce: dzikie, zwinne i bardzo zainteresowane znajomością, bez trudu wskakiwały do środka. Po krótkiej wizycie równie sprawnie wracały na wolność. I w tym prostym rozwiązaniu wszystko się zgadzało. Rolnik nie musiał utrzymywać całego stada, a przychówek się pojawiał. Samica miała wybór, samce - swobodę i brak zobowiązań.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości