Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Pieczony boczek

Każdego roku w lutym w Dystrykcie Sanxia, na przedmieściach Tajpej, odbywa się widowisko, które dla jednych stanowi wyraz głębokiej religijności, dla innych zaś jest rytuałem trudnym do zaakceptowania. Tysiące ludzi gromadzi się przed świątynią taoistycznego bóstwa Zushi, aby uczestniczyć w tzw. „Święcie Świętej Świni”. Wydarzenie to łączy elementy kultu religijnego, lokalnej rywalizacji oraz wspólnotowego świętowania. Kulminacyjnym momentem uroczystości jest konkurs na największą świnię. Zasada pozostaje niezmienna: im cięższe zwierzę, tym większy prestiż jego fundatora. Zwycięstwo oznacza nie tylko zdobycie trofeum, lecz przede wszystkim uznanie społeczności oraz jak wierzą uczestnicy, szczególną przychylność bóstwa. W 2015 roku „zwycięska” świnia ważyła 714 kilogramów, choć w innych latach rekordowe osobniki miały przekraczać nawet tonę. W przeddzień święta zwierzę zostaje zabite, a następnie niesione w uroczystej procesji przez miasto. Towarzyszą temu muzyka, zapach kadzideł oraz tłum mieszkańców i obserwatorów. Starannie udekorowana świnia staje się ofiarą – materialnym wyrazem wdzięczności wobec Zushi. Aby osiągnąć imponujące rozmiary, zwierzęta przez wiele miesięcy są intensywnie tuczone, a w ostatnich tygodniach karmione m.in. śliwkami i mango, co ma symbolizować obfitość i hojność daru. Po ceremonii mięso dzieli się pomiędzy rodzinę, przyjaciół i sąsiadów jako błogosławieństwo płynące od bóstwa. Trudno o bardziej sugestywny przykład tego, jak religia, tradycja i społeczny prestiż splatają się w jednym rytuale.

Pieczony boczek
Skład:

  • 1300 g surowego boczku bez skórki;
  • łyżeczka soli;
  • łyżka majeranku;
  • łyżka dowolnego oleju roślinnego;
  • 1 główka czosnku.

Wykonanie:
Osuszony boczek dokładnie nacieramy solą i majerankiem. Tak przygotowane mięso przekładamy do ceramicznego naczynia, wstawiamy do lodówki i marynujemy w suchej marynacie co najmniej przez noc. Na godzinę przed pieczeniem wyjmujemy je z lodówki, aby osiągnęło temperaturę pokojową. Boczek układamy w brytfance, obok kładziemy przekrojoną na pół główkę czosnku, a następnie skrapiamy całość olejem. Brytfankę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C i pieczemy boczek około 2 godzin, regularnie polewając go wytopionym tłuszczem. Upieczony, miękki boczek z chrupiącą wierzchnią warstwą wyjmujemy z piekarnika i pozostawiamy do przestudzenia.

Reklama

 

Historia świni to opowieść o bliskości i dystansie zarazem. Udomowiona około dziesięciu tysięcy lat temu w centralnej Azji, szybko stała się jednym z najważniejszych towarzyszy ludzkich osad. Żywiła się tym, co odrzucał człowiek, rosła dynamicznie, była odporna i stosunkowo łatwa w hodowli. W wielu kulturach stała się fundamentem diety, symbolem dostatku oraz domowego bezpieczeństwa. A jednak ta sama świnia budziła - i wciąż budzi - skrajnie odmienne emocje. Wśród Maringów w Melanezji traktowana była niemal jak domownik, otaczana troską i szacunkiem; ostatecznie, ofiarowana przodkom, stawała się pokarmem o wymiarze rytualnym. Podobnie na Tajwanie, podczas festiwalu ku czci bóstwa Zushi, jej ofiarowanie ma charakter sakralny i wspólnotowy, wpisany w lokalny system wierzeń. Z kolei w judaizmie i islamie świnia uznawana jest za zwierzę nieczyste, wykluczone z diety oraz religijnego porządku świata. Między sacrum a tabu, między obfitością a zakazem - świnia pokazuje wyraźnie, że kulinaria nigdy nie są wyłącznie kwestią smaku. To także opowieść o wierzeniach, tożsamości i granicach wyznaczanych przez kulturę.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia 

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości