Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Bitki z suszonymi grzybami

Zanim nauczyliśmy się wyrzucać, nauczyliśmy się ratować. Kuchnia była kiedyś szkołą cierpliwości i uważności, a nie ekspresowych rozwiązań. Twarda wołowina nie była problemem, lecz wyzwaniem, podobnie jak masło, które straciło świeżość, czy chleb, który przestał być miękki. Wiedzieliśmy, że czas, woda, ogień i kilka prostych zabiegów potrafią przywrócić sens temu, co pozornie przegrane. Dawne sposoby nie polegały na maskowaniu smaku, lecz na jego wydobywaniu. Poniższy przepis sięga właśnie po takie rozwiązania: twardą wołowinę, która dzięki krótkiemu zabiegowi z odrobiną sody i cebuli oraz długiemu, spokojnemu duszeniu staje się miękka i krucha. To kuchnia oparta na doświadczeniu, szacunku do produktu i przekonaniu, że niemal wszystko da się jeszcze uratować – jeśli tylko damy temu chwilę.

Bitki z suszonymi grzybami
Skład:

  • 700 g zrazowej wołowiny;
  • 5 suszonych grzybów;
  • 5 cebul;
  • 100 g małych pieczarek;
  • 1 łyżka mąki;
  • 3 łyżki masła klarowanego;
  • 1 duży listek laurowy;
  • 5 ziaren ziela angielskiego;
  • 200 ml bulionu wołowego;
  • 1 łyżka musztardy;
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej;
  • sól, pieprz.

Wykonanie:
Dzień wcześniej w zimnej wodzie namaczamy grzyby. Mięso starannie opłukujemy i kroimy na w miarę cienkie plastry (możemy je delikatnie rozwałkować, ale nie rozbijać tłuczkiem). Obieramy cebule, z czego cztery kroimy w plastry. Mięso bardzo lekko oprószamy sodą i przekładamy plastrami cebuli. Tak przygotowane odkładamy w chłodne miejsce na około godzinę, aby zmiękło. Po tym czasie mięso bardzo dokładnie płuczemy w zimnej wodzie i osuszamy. Następnie na rozgrzanym maśle (2 łyżki) krótko je obsmażamy, wcześniej oprószywszy mąką. Pozostałą cebulę kroimy w kostkę, podobnie postępujemy z namoczonymi grzybami. Na małej patelni przesmażamy pokrojoną cebulę z grzybami, dodając również wodę z ich moczenia. Gotujemy całość do momentu, aż płyn całkowicie odparuje. Do obsmażonego mięsa dodajemy pokrojoną w plastry cebulę, grzyby, listek laurowy oraz ziele angielskie, po czym całość zalewamy gorącą wodą. Mięso dusimy na bardzo małym ogniu przez około 2–3 godziny. W międzyczasie oczyszczamy pieczarki; większe przekrawamy na pół i przesmażamy na niewielkiej ilości masła, doprawiając solą i pieprzem. Po około dwóch godzinach do mięsa dodajemy bulion wołowy. Dopiero gdy bitki będą miękkie, doprawiamy je solą, pieprzem i musztardą. Tuż przed podaniem dodajemy do bitek masło wraz z przesmażonymi pieczarkami. Serwujemy je z kaszą gryczaną oraz tartymi buraczkami z chrzanem.

Reklama

 

Cebula w kuchni potrafi czynić małe cuda, zwłaszcza wtedy, gdy mięso stawia opór. W tym przypadku nie działa jednak magia, lecz naturalne enzymy zawarte w surowej cebuli, które powoli rozluźniają strukturę mięsa. Działają spokojnie i bez pośpiechu, osłabiając włókna i sprawiając, że nawet twarda wołowina z czasem mięknie. Soda jedynie im w tym pomaga. Lekko zmieniając środowisko mięsa, ułatwia enzymom dostęp do białek i przyspiesza cały proces. Ot, dawny, sprawdzony sposób na twarde sztuki.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości