Kiedy książę Hermann von Pückler-Muskau wchodził do salonów, z miejsca robił wrażenie – ekscentryk, ogrodnik, podróżnik i smakosz. W jego życiu wszystko było spektakularne: ogrody zakładał jak romantyczne powieści, a miłości traktował jak dania degustacyjne. Nic więc dziwnego, że pozostawił po sobie również deser – lody, które dziś znamy jako trójwarstwowe: truskawkowe, waniliowe i czekoladowe. Książęcy luksus na łyżce. Zainspirowana jego fantazją, przygotowałam tort w stylu Fürst-Pückler. Spód z herbatników i sezamu, podprażonych na patelni jak plotki na berlińskich salonach. Warstwa truskawkowa ze świeżymi owocami i bitą śmietaną, waniliowy krem o aksamitnej strukturze, a na górze – mus z gorzkiej czekolady, lekko cierpki jak niejedna decyzja Hermanna. Całość schłodzona, elegancka, lecz nieprzyzwoicie dekadencka. Bo skoro już robić tort, to na trzy warstwy. Skoro już kochać – to z rozmachem. I skoro już marzyć – to jak Pückler: o zamkach, ogrodach, balonach i deserach, które przetrwają wieki.
Tort w stylu Fürst-Pückler
Skład:
- czekoladowy spód
- 200 g maślanych herbatników;
- 50 g trzcinowego cukru;
- 100 g płynnego masła;
- 30 g sezamu;
- 1 łyżka kakao;
- krem truskawkowy
- 250 g truskawek;
- 300 ml śmietany kremówki;
- 80 g cukru;
- 6 łyżeczek żelatyny;
- krem waniliowy
- 350 ml śmietany kremówki;
- 90 g cukru;
- 1 laska wanilii;
- 4 łyżeczek żelatyny;
- czekoladowa śmietana
- 200 ml śmietany kremówki;
- 40 g gorzkiej czekolady;
- 40 g cukru pudru.
Wykonanie:
Dzień wcześniej w 200 ml śmietany kremówki rozpuszczamy 90 g gorzkiej czekolady i mieszamy z cukrem pudrem. Tak przygotowaną masę, po przestudzeniu, przekładamy na noc do lodówki. Herbatniki kruszymy na drobne okruszki. Na suchej patelni teflonowej prażymy sezam. Mieszamy razem pokruszone herbatniki, sezam, cukier trzcinowy i kakao. Roztapiamy masło i łączymy je z herbatnikową mieszanką. Do tortownicy o średnicy 23 cm, wyłożonej papierem do pieczenia, wykładamy przygotowaną masę i dokładnie ugniatamy. Zapiekamy przez ok. 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 st. C. Miksujemy truskawki z cukrem. Rozpuszczamy żelatynę, ubijamy śmietanę. Do zmiksowanych truskawek dodajemy rozpuszczoną żelatynę oraz ubitą śmietanę. Krem na moment wkładamy do lodówki; gdy zacznie tężeć, przekładamy go na wystudzony czekoladowy spód. Następnie ubijamy śmietanę z wyskrobanym wnętrzem laski wanilii, dodajemy cukier i ubijamy, aż uzyskamy puszystą pianę. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, a po przestudzeniu łączymy z bitą śmietaną. Waniliowy krem rozkładamy na truskawkowej warstwie. Na koniec ubijamy czekoladową śmietanę i rozprowadzamy ją na warstwie waniliowego kremu. Część czekoladowej śmietany możemy przełożyć do rękawa cukierniczego i udekorować nim rant tortu. Tort zyskuje na estetyce udekorowany świeżymi truskawkami.Reklama
Łęknica – niewielkie miasteczko na pograniczu, a jakby osobny świat. Na tutejszym bazarze kupić można niemal wszystko: od ubrań skrojonych pod gust niemieckich turystów, przez rośliny ogrodowe i gipsowe krasnale, po wszechobecne papierosy i fajerwerki. Sprzedawcy, często o egzotycznej urodzie, mieszają języki z taką samą swobodą, z jaką kucharze w pobliskich restauracjach łączą smaki – serwując wyszukane dania dla gości zza Odry. Wystarczy jednak kilka kroków, by wkroczyć w zupełnie inną rzeczywistość. Park Mużakowski, dzieło księcia Pücklera, trwa w bezruchu i ciszy. Tu czas nie płynie – tu się zatrzymał. W Łęknicy egzotyka spotyka porządek, a granica nabiera smaku.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze