Wynalezienie tubki cynowej w XIX wieku zrewolucjonizowało świat malarstwa. Dzięki niej farby olejne stały się łatwe do przenoszenia, a artyści mogli wreszcie wyjść poza mury pracowni. Pierwszymi, którzy wykorzystali tę możliwość, byli impresjoniści – Claude Monet, Pierre-Auguste Renoir czy Camille Pissarro. Malując bezpośrednio w plenerze, uchwycili zmienność światła, atmosferę i naturalne barwy otaczającego świata. Plener stał się dla nich miejscem pracy, inspiracji i odpoczynku – często łączyli malowanie z piknikiem, zabierając ze sobą proste posiłki, by całe dnie spędzać na łonie natury. Tubka cynowa uwolniła sztukę od ograniczeń technicznych i na zawsze zmieniła sposób postrzegania pejzażu.
Pudding chlebowo-maślany z wiosennym dżemem
Skład:
- pudding chlebowo-maślany
- 6 plastrów drożdżowego placka;
- 3 jajka;
- 3 łyżki cukru;
- 1 opakowanie cukru waniliowego;
- 60 g rodzynek;
- 2 łyżki rumu;
- 30 g masła;
- 500 ml słodkiej śmietanki (dowolnie 18% lub 30%);
- 1 łyżka cukru demerara;
- wiosenny dżem
- 3 łodygi rabarbaru;
- 150 g truskawek (mogą być mrożone);
- 1 łyżeczka pektyn do przetworów typu dżemix
- 3 łyżki cukru.
Wykonanie:
Rodzynki namaczamy w rumie. Plastry ciasta drożdżowego smarujemy masłem i wykładamy nimi naczynie żaroodporne. W misce ubijamy jajka z cukrem i cukrem waniliowym, następnie wlewamy śmietankę. Rodzynki osączamy, a płyn z namaczania dodajemy do masy jajecznej. Osączone rodzynki rozsypujemy na przygotowanych plastrach ciasta. Całość zalewamy kremem, przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie zdejmujemy folię, posypujemy wierzch puddingu cukrem demerara i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. Pieczemy około 35 minut, aż wierzch się zrumieni. W czasie pieczenia przygotowujemy dżem: rabarbar i truskawki kroimy na kawałki, zasypujemy cukrem i gotujemy pod przykryciem na małym ogniu. Odszumowujemy, dodajemy pektynę i gotujemy jeszcze kilka minut. Ciepły dżem podajemy razem z puddingiem.Reklama
Pudding chlebowy to klasyczny deser kuchni brytyjskiej, znany od wieków jako sposób na wykorzystanie czerstwego pieczywa. Tradycyjnie przygotowywano go z resztek chleba, mleka, jajek, cukru i przypraw, tworząc aromatyczny, sycący deser, który podawano na ciepło. W czasach, gdy marnowanie jedzenia było luksusem, pudding chlebowy wpisywał się w praktyczne podejście do kuchni domowej. Dziś, w dobie rosnącej popularności kuchni bezresztkowej i idei zero waste, pudding chlebowy przeżywa swój renesans. Modny nie tylko w domowych kuchniach, ale także w nowoczesnych restauracjach, zachwyca prostotą wykonania i nieskończoną możliwością wariacji – z dodatkiem czekolady, owoców, orzechów czy likieru. Co ciekawe, pierwszy zapisany przepis na pudding chlebowy pochodzi z XVIII wieku i znajdował się w angielskich książkach kucharskich jako „poor man’s pudding” – deser dla skromniejszych domów, w którym nic się nie marnowało. To deser, który łączy w sobie smak tradycji z aktualnymi trendami kulinarnymi, przypominając, że nawet z najprostszych składników można stworzyć coś pysznego i wartościowego.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze