W 2012 roku rozpoczęliśmy publikacje o płockich milionerach, czyli o osobach, które w roku podatkowym zarobili przynajmniej liczbę siedmiocyfrową. Wtedy najbogatszych było 98 osób. W 2016 roku zanotowaliśmy 116 osób, rok później - 134, a w 2018 roku aż 186. Rok 2019 – 184 osoby zakończyły z dochodem większym niż milion złotych. Wydawało się, że po drugim roku pandemii, będziemy mieć znaczny spadek ilości bogatych osób, a jednak, jak dowiedzieliśmy się z informacji Urzędu Skarbowego, rok 2020 jest rekordowy. Ilość milionerów wzrosła do 236 osób.
Z tych liczb można wysnuć kilka wniosków. Przede wszystkim ten, że płoccy milionerzy to osoby, które mają ugruntowaną pozycję zawodową i pewne, wysokie zarobki. Wydawało się, że liczba osób, które w rubryce dochód mają przynajmniej siedmiocyfrową sumę, ustabilizowała się, po ogromnym skoku w 2018 roku, kiedy to liczba osób zarabiających więcej niż milion złotych wzrosła o 50 pozycji.
Okazało się jednak, że pandemia, kryzys, rosnące bezrobocie i szalejąca inflacja nie miały negatywnego wpływu na majątki najbogatszych. Chciałoby się napisać, że wprost przeciwnie. Bo oto w roku, w którym gospodarka była zamrożona, w którym ludzi pracowali zdalnie, większość firm, sklepów, zakładów było zamkniętych, przybyło miastu 52 milionerów.
Skoro sami nie jesteśmy w stanie zarobić więcej niż milion złotych, warto chociaż dowiedzieć się, jak to robią inni. Bo przecież zdecydowana większość pracujących, nie mamy tu na myśli osób żyjących z zasiłków i innych świadczeń socjalnych, zarabia tyle, żeby chociaż związać koniec z końcem.
Również zdecydowana większość z nas martwi się coraz wyższymi opłatami za mieszkanie, wodę, ścieki, śmieci, energię elektryczną, że niemal z dnia na dzień rosną ceny żywności i usług, galopuje inflacja. Z tego powodu stale zastanawiamy się, czy następna wypłata wystarczy na opłacenie wszystkich rachunków.
Nie da się ukryć, że kiedy patrzymy na osobiste konto bankowe czy odcinek z wypłatą, zastanawiamy się, jak to możliwe, że w kraju stale rośnie średnia pensja, a ludzie coraz więcej zarabiają. Licząc własne, ciężko zarobione pieniądze, wydaje się to niemożliwe, a jednak informacje Urzędu Skarbowego nie kłamią.
Cykl o płockich milionerach rozpoczęliśmy w 2012 roku, kiedy to po raz pierwszy pisaliśmy o najbogatszych mieszkańcach Płocka i powiatu płockiego. W 2011 roku w płockim Urzędzie Skarbowym doliczono się 98 osób z rocznym dochodem przed opodatkowaniem w wysokości powyżej miliona złotych. Rok później były tylko 92 osoby, ale w 2013 na liście najbogatszych znalazło się 110 osób, zaś w 2014 nawet 114 osób, a ten boom zatrzymał się w 2015 roku, kiedy to z Urzędem rozliczyło się tylko 112 osób, które zarobiły więcej niż milion złotych.
W 2013 roku na liście najbogatszych był tylko jeden milioner, który nie miał ukończonego 30. roku życia, w 2014 roku było ich już 4, w dwóch kolejnych latach – po trzech. Nie wiadomo, czy sami zarobili fortunę, czy dostali w spadku. Ważne, że zarabiają i zatrudniają innych.
Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze