Reklama

Proszę mi pomóc, bo mnie biją...

30/08/2017 09:08
Kilka dni temu do redakcji zadzwonił pan Marcin, pensjonariusz jednego z podpłockich Domów Pomocy Społecznej. Rozmowę zaczął od tego, że jest bity przez współmieszkańców placówki, poniżany i dlatego musiał uciekać. Jego zdaniem, taka sytuacja trwa od kilku miesięcy, a ucieczka jest wołaniem o pomoc. Ponieważ DPS, z którego pan Marcin uciekł, ma znakomitą opinię, postanowiliśmy sprawdzić, skąd ta skarga.
Pan Marcin w DPS przebywa od 2012 roku, ale problemy zaczęły się dopiero kilka miesięcy temu. – Pochodzę z Bielawy, mam mózgowe porażenie dziecięce, na szczęście w takim stopniu, że radzę sobie samodzielnie. Poruszam się o własnych siłach, ale wymagam opieki. Ale w ostatnim czasie już absolutnie nie mogę wytrzymać, dlatego uciekłem. Jestem w Częstochowie, choć nie wiem, co dalej mam zrobić, nikt się mną nie interesuje, nie szuka, chyba się cieszą, że mnie nie ma w ośrodku – tłumaczył.
Wszystko przez to, że przez ostatnich kilka miesięcy nie mógł dogadać się z innymi pensjonariuszami.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości