Prezydent Miasta Płocka Andrzej Nowakowski odpowiada oświadczeniem na czwartkowe oświadczenie PKN ORLEN i pisze tak:
"W czwartek, 29 sierpnia 2019 roku w mediach zostało opublikowane oświadczenie podpisane przez rzeczniczkę prasową PKN Orlen, w którym zarzuca mi podawanie nieprawdziwych informacji dotyczących negatywnego wpływu płockiego zakładu produkcyjnego PKN Orlen na środowisko naturalne, jakie rzekomo przekazywałem do wiadomości publicznej. Pragnę z całą mocą podkreślić, że są to niczym nieuzasadnione pomówienia, a treść moich wypowiedzi jest nadal dostępna w mediach i łatwa do zweryfikowania.
Zarzucanie mi chęci „przykrycia” informacji o awarii kolektora ścieków, w sytuacji gdy na bieżąco informuję mieszkańców Płocka i opinię publiczną w kraju o zaistniałej sytuacji i działaniach podjętych przeze mnie oraz odpowiednie służby i spółkę Wodociągi Płockie, odbieram jako kuriozalne. Udzielając opinii publicznej, za pośrednictwem mediów, informacji odnoszących się do sytuacji związanej z awarią kolektora ścieków w Warszawie, nie mówiłem „o negatywnym wpływie PKN Orlen na środowisko naturalne”, ale o tym, że w Płocku do sytuacji kryzysowych musimy być przygotowani. I jesteśmy! Jako dowód na poparcie moich słów przytoczyłem sytuacje kryzysową z maja ubiegłego roku, kiedy ze znajdującego się pod dnem Wisły rurociągu PERN, na skutek rozszczelnienia, wydobywały się do rzeki substancje ropopochodne.
Dzięki profesjonalnej reakcji odpowiednich służb i instytucji oraz ich dobrej współpracy, udało się zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom i środowisku naturalnemu. Pragnę podkreślić, że w tym przypadku zarówno władze miasta, jak i mieszkańcy, otrzymywali na bieżąco rzetelne informacje przekazywane m.in. przez służby prasowe PERN o zagrożeniu i prowadzonych czynnościach przy usuwaniu skutków awarii.
Niestety, na rzetelną i wyczerpującą informacje nie mogliśmy liczyć ze strony PKN Orlen w związku z wystąpieniem wysokich stężeń benzenu w powietrzu, do których doszło w nocy z 21 na 22 września 2016 r. Mieszkańcy Płocka skarżyli się wówczas nie tylko na uciążliwości odorowe, ale także na różne dolegliwości zdrowotne (bóle głowy, nudności, wymioty).
Z wyjaśnień otrzymanych m.in. od konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia środowiskowego wynikało, że benzen w powietrzu nie jest wyczuwalny i że sygnalizowane przez mieszkańców złe samopoczucie mogło być spowodowane wystąpieniem innych substancji. Jakich? Do dziś nie wiemy!
Aby mieszkańcy mieli pełną wiedzę na temat tego zdarzenia, a także aby móc skuteczniej zapobiegać tego typu negatywnym zjawiskom w przyszłości, zwróciłem się do Orlenu o przedstawienie raportu, jakie szkodliwe dla zdrowia substancje dostały się wówczas do płockiego powietrza. Niestety, choć już minęły od tego zdarzenia trzy lata, PKN Orlen nie podzielił się ani z władzami miasta, ani z mieszkańcami Płocka tą wiedzą. Po raz kolejny zwracam się zatem o upublicznienie raportu, który powstał w wyniku pracy komisji w 2016 r.
Pragnę podkreślić, że szczególnie w sytuacjach kryzysowych ważne jest współdziałanie wszystkich podmiotów – władz rządowych, samorządowych, podległych im służb oraz firm i instytucji. Ale także rzetelna informacja!"
Podpisał Prezydent Miasta Płocka Andrzej Nowakowski
(sd)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No wygrasz z Orlenem.?w życiu
No wygrasz z Orlenem.?w życiu