Reklama

Prezydent, burmistrz, wójt bezpośrednio - Wyborcza demokracja.

22/08/2002 10:55
W tym roku, podczas jesiennych wyborów samorządowych, kandydaci na stanowiska prezydentów miast, burmistrzów i wójtów, będą pochodzili z tak zwanego wyboru bezpośredniego. Ustawa określająca nową formę obowiązuje od dwóch tygodni.Kandydatów do władz samorządowych, według takiej zasady, społeczeństwo będzie wybierało po raz pierwszy. Według najnowszych sondaży zmiana sposobu wyboru spowodowała wzrost zainteresowania wyborami. Chociaż do wyborów jest jeszcze kilka tygodni, to niektóre środowiska jak np. Komitet Obywatelski Porozumienie Ziemi Gostynińskiej już przed dwoma miesiącami zaprezentował swojego kandydata. Jak obowiązujące zasady oceniają obecni samorządowcy? Włodzimierz Śniecikowski - burmistrz Gostynina. - Przyjęcie tej ustawy oznacza dalszą demokratyzację życia mieszkańców. Popieram ją i będę popierał bez względu na to, jaki wynik uzyskam podczas nadchodzących wyborów. Oczywiście społeczeństwo musi dokonywać wyborów z dużą rozwagą. Bowiem powołanego kandydata będzie trudniej odwołać. Wbrew opiniom niektórych środowisk nie sądzę, by taka forma wyboru stwarzała zagrożenie powołania osób niepożądanych. Myślę, że największe szanse mają osoby znane w środowisku, mające doświadczenie menadżerskie, dobrą znajomość zagadnień prawnych. Co najważniejsze, osoba wybrana na stanowisko burmistrza teraz nie będzie musiała wchodzić w układy polityczne z przedstawicielami innych ugrupowań politycznych. Nie będzie aktualna zasada coś za coś. Marek Kośmider - burmistrz Sierpca. - Zmiana formy wyboru była zasadna. Chociażby z tego względu, że nie będzie decydująca ilość ale jakość. To oznacza kontynuację działań zmierzających do tego, aby na stanowiskach tych znajdowali się odpowiedni ludzie, znający specyfikę zarządzania i funkcjonowania samorządu. Chociaż złe wybory nie są oczywiście wykluczone. Wybór takiej osoby oznaczałby jednak w konsekwencji straty dla całego lokalnego samorządu. Chyba największe szansę będą mieli kandydaci znani w lokalnym środowisku, mający osiągnięcia. Znacznie trudniej będzie rozpoczynającym karierę samorządową. Waldemar Kujawa - radny miasta Płocka. - Jestem gorąco za wyborami bezpośrednimi. Nie ma się co bać demokracji i powinniśmy dalej iść w tym kierunku. Uważam, że bardzo dobry jest system amerykański, gdzie w wyborach bezpośrednich powoływani są także szefowie różnych instytucji, między innymi policji. U nas jeszcze należałoby pójść w kierunku dalszego ograniczania liczby radnych w samorządach. To oznaczałoby w konsekwencji mniej kieszeni do zapychania, bo jak wiadomo - każdy radny kosztuje. Stanisław Wojtiuk - burmistrz Drobina. - Cały czas byłem i jestem za wyborami bezpośrednimi. Jest to dobra zasada. Jednak nie da się ukryć, że zauważalny jest owczy pęd. Wiele osób traktuje wybór bezpośredni jako możliwość na łatwe zdobycie stanowiska. Obawiam się, że niektórzy przestaną zwracać uwagę na to, jakie mają doświadczenie, wiedzę w tym zakresie i będą próbowali swoich sił jako samorządowcy. Zgodnie z obowiązująca ustawą kandydat wybrany na stanowisko wójta przejmie kompetencje dotychczasowego zarządu gminy i będzie jednoosobową władza wykonawczą. Na stanowisko to może być wybrany ten kandydat, który uzyska ponad połowę głosów. W sytuacji, gdy żaden kandydat nie otrzyma takiego poparcia, po dwóch tygodniach ma odbyć się druga tura wyborów, do której przejdą dwaj kandydaci, którzy w pierwszej turze otrzymali największą ilość głosów. rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości