Każdego roku płockie uczelnie opuszczają setki absolwentów
Setki wysłanych CV, spotkań i rozmów kwalifikacyjnych. Okazuje się, że wcale nie pomaga kilkanaście kursów, znajomość kilku języków obcych. O pracę w Płocku trudno. Z tym faktem musi się pogodzić nie tylko spora grupa absolwentów płockich uczelni, ale także wielu magistrów z dyplomami dobrych uniwersytetów. Wracają do Płocka filolodzy i pedagodzy, próbując odnaleźć się na tutejszym rynku pracy. Z największymi trudnościami przy szukaniu pracy muszą liczyć się pedagodzy, ekonomiści, inżynierowie budownictwa, filolodzy, specjaliści do spraw rachunkowości, bankowości i finansów. To kilka z zawodów nadwyżkowych w Płocku. Mniej problemów czeka doradców zawodowych, grafików komputerowych, projektantów grafiki, lektorów języków obcych, specjalistów do spraw pozyskiwania funduszy unijnych, pielęgniarek czy kosmetologów.
Teresa Radwańska-Justyńska
t.radwanska@tp.com.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze