Reklama

Pożegnanie druha

28/04/2015 10:53
W wieku 88 lat zmarł druh Bronisław Palutkiewicz. W ostatniej drodze towarzyszyli mu strażacy, rodzina i przyjaciele. Pogrzeb jednego z najstarszych członków wyszogrodzkiej Ochotniczej Straży Pożarnej odbył się w niedzielę, 19 kwietnia, z wszelkimi strażackimi honorami. Zjawiły się delegacje zaprzyjaźnionych jednostek OSP ze sztandarami. Kondukt żałobny, prowadzony przez orkiestrę strażacką z Rębowa, zatrzymał się przy wyszogrodzkiej jednostce. Przez minutę zawyły strażackie syreny.
Druha Bronisława Palutkiewicza znali praktycznie wszyscy. Pełnił służbę nieprzerwanie od 1949 roku. Po raz pierwszy w Wyszogrodzie pojawił się w 1948 r. Przyjechał wtedy wraz z saperami z Kazunia ratować drewniany most przed krą lodową. Przy okazji spotkał też swoją przyszłą żonę – Martę. Rok później wzięli ślub. Pan Bronisław został kierowcą-mechanikiem w OSP Wyszogród, a kilka lat później trafił do Zawodowej Straży Pożarnej w Płocku. Po przejściu na emeryturę nadal pełnił funkcję kierowcy, a później od 2000 roku został gospodarzem OSP w Wyszogrodzie.
– Przez 66 lat wyszkolił wiele pokoleń strażackich, zawsze czynił starania do pozyskiwania nowego sprzętu. Między innymi z inicjatywy dha Bronisława nasza jednostka wzbogaciła się o samochód bojowy Loadstar International 1600 oraz samochód specjalny GCBA Tatra 138 z KRSP w Płocku. Pieczołowicie dbał o wyposażenie jednostki – o to, aby wozy bojowe były zawsze gotowe do wyjazdu. To właśnie on był inicjatorem Zlotu Starych Samochodów Pożarniczych z Europy w Wyszogrodzie – przypomina Piotr Głowacki, naczelnik jednostki w Wyszogrodzie, ale też wnuk zasłużonego druha. Podkreśla, że choć dziadek od kilkunastu lat nie brał już czynnego udziału w akcjach, to zawsze był w stanie gotowości, chętny do działania. Do ostatnich dni cieszył się nie tylko dobrym zdrowiem, ale też ogromną pogodą ducha.
Najważniejsze akcje strażackie, o których wspominał druh Bronisław Palutkiewicz, to ratowanie od pożaru szkoły podstawowej. Z kolei gdy palił się drewniany most w Wyszogrodzie, druh zaryzykował i wjechał na niego ciężką ratowniczą tatrą. Dzięki temu ogień udało się zdecydowanie szybciej opanować, a co za tym idzie, zmniejszyć straty.
Za swoją ofiarną służbę został odznaczony brązowym, srebrnym oraz dwukrotnie złotym Medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa”, Złotą Odznaką „Za zasługi w zwalczaniu powodzi”, Złotym Krzyżem Zasługi, a także jednym z najwyższych odznaczeń – Złotym Znakiem Związku OSP RP. Był również odznaczony medalem „Zasłużony Wyszogrodzianin”. Na pogrzebie druha obecni byli zastępca komendanta Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Płocku, starszy brygadier Andrzej Borkowski oraz starszy kapitan Adam Bednarczyk, jak również władze samorządowe Wyszogrodu. BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości