Znamy więcej szczegółów, dotyczących dzisiejszego pożaru masarni Staropolskiej w Gostyninie, o którym pisaliśmy już rano. Pożar wybuchł w czwartkowy poranek o godz. 9.29. Wszyscy pracownicy zdążyli opuścić obiekt. Ogień był trudny do opanowania, a kłęby dymu przez wiele godzin unosiły się nad lasem, gdzie położony jest zakład przetwórstwa mięsnego. Na szczęście, nie było zagrożenia ulatniania się do powietrza szkodliwych substancji chemicznych typu amoniak.
Akcja gaśnicza trwała ponad 7 godzin. Dogaszanie obiektu zakończono o godz. 16.45. Dopiero potem jednostki wróciły do swoich baz.
Jak informuje dyżurny Powiatowej Straży Pożarnej w Gostyninie w akcji brały udział ogromne siły straży. Do gaszenia pożaru wyjechało około 20 samochodów gaśniczych. Potrzebne były również podnośniki SLH 18 oraz sprzęt specjalistyczny.
W akcji brały udział jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu gostynińskiego. Z Państwowej Straży Pożarnej w Płocku przyjechały 3 samochody gaśnicze a do tego podnośnik. Pluton gaśniczy powiatu płockiego wspierał gaszenie pożaru, udostępniając m.in. swój sprzęt specjalistyczny w tym ładowarki bobcat.
Przyczyny pożaru na obecną chwilę nie są jeszcze znane. To temat do ustalenia w najbliższym czasie, podobnie jak wielkość strat poniesionych w wyniku ognia przez firmę Masarnia Staropolska
Ceb
fot. i film QSN
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze