Reklama

Potworny czas dyni

25/10/2011 09:02
Już pojawiły się w warzywniakach dynie gotowe na Halloween. Problem jest tylko w tym, że za bardzo nie wiadomo co z nimi robić – no może poza wydrążeniem i przerobieniem w maszkarę. Halloweenowy szał przybył do nas z Ameryki, gdzie święto to rozkwitło w dyniowo – duchowy festyn. Wszak pochodzi ono z Europy, a dokładniej z Irlandii, tam jednak karierę warzywa-ducha robiła rzepa. Z racji tego, iż dynia jest z pochodzenia Amerykanką, to dopiero irlandzka emigracja zorientowała się, że dynia na Halloween nadaje się znacznie lepiej niż stara poczciwa rzepa. W efekcie tej zamiany, święto to zyskało piękną pomarańczową barwę. W Ameryce nauczono się z niej robić mnóstwo przysmaków. Później doceniła jej walory smakowe też Europa (nie bez znaczenia pozostawał fakt, iż dynia jest bardzo zdrowa). Dla chętnych pełniejszego wykorzystania dyni mam propozycję obiadową – gulasz jesienny z dynią i papryką. Danie to zgodnie z przepisem winno być przygotowane z mięsa wołowego, ale nie straci wiele na smaku, gdy zamiast wołowiny użyjemy wieprzowej łopatki.
Gulasz jesienny z dynią i papryką

Skład:

700 g wołowiny;
2 papryki zielona i czerwona;
400 g dyni pokrojonej w kostkę;
1 ząbek czosnku;
1 cebula;
1 łyżka koncentratu pomidorowego;
2 łyżeczki mąki;
1 łyżka papryki w proszku (może być ostra);
3 łyżki oleju;
1/2 l bulionu warzywnego;
sól, pieprz.

Wykonanie:
Wołowinę kroimy w dużą, w miarę jednakową kostkę. W dużym rondlu rozgrzewamy olej. Porcjami wkładamy mięso i rumienimy je z każdej strony. Do mięsa dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek. Całość oprószamy mąką i papryką w proszku. Mieszamy razem bulion z koncentratem pomidorowym, następnie wlewamy to do mięsa. Całość przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu ok. 50 minut. Miąższ dyni kroimy w kostkę i razem z papryką, też pokrojoną w kostkę, dodajemy do mięsa. Doprawiamy solą i pieprzem. Garnek przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu przez kolejne 30 minut, aż dynia i wołowina będą miękkie. Gulasz ten doskonale komponuje się ze świeżym wiejskim chlebem, choć z ziemniakami z wody też jest doskonały.


W polskiej rzeczywistości Halloween pojawiło się po 1989 roku wraz z takimi rewelacjami jak Mac Donald, czy inne święto, znacznie mniej upiorne jak Walentynki. Jakby się strasznie upierać to Halloween przypomina w pewnym stopniu wierzenia zaduszkowe, obrzędy dziadów praktykowane na polskich ziemiach do początku XX wieku, gdyż istnieje tu pewna zbieżność czasowa. W obu przypadkach wierzono, że zmarli w tym czasie przybywają na ziemię i należy ich dobrze ugościć. Dzisiejsze Halloween pozbawione jest jednak dawnego elementu sacrum, co sprawiło, że przekształciło się w niefrasobliwą zabawę. Nie dziwią więc dziś przebrane za duchy dzieci, które chodzą po domach grożąc psikusami, chyba że przekupi się je słodyczami. Nie dziwią też liczne bale przebierańców odbywające się z tej okazji. To co niepokoi (stąd niechęć księży do tej zabawy), że dzień ten za swoje najważniejsze święto uznają sataniści.
Tekst i stylizacja: Izabela Chudzyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości