Wiosna chyba już przyszła na dobre, a wraz z nią problem, z którym nie można sobie poradzić od lat. Ludzie wychodzą na spacery, a w ręku trzymają reklamówkę z zapasem suchego chleba dla ptaków. Inni wychylają się z okna i wyrzucają na podwórko resztki z obiadu, albo zostawiają okruchy na parapecie. Zwykle długo nie trzeba czekać, by przyleciały – nierzadko sporych rozmiarów – ptaki. Bo problem dotyczy nie tylko gołębi i wróbli, ale nawet mew czy rybitw.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze