Reklama

Posłanka zażądała zdjęcia flagi Ukrainy w geście protestu. Prezydent Płocka odpowiada...

Powraca sprawa flagi Ukrainy powiewającej na Starym Rynku w Płocku. Już nie tej na budynku ratusza, ponieważ ta z balkonu została zdjęta. Teraz chodzi o tę drugą, z masztu, zestawioną z flagami: Polski, Płocka i Unii Europejskiej.

Impulsem do ponownego starcia o flagę Ukrainy stała się decyzja Wołodymyra Zelenskiego ,prezydenta Ukrainy, o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Pod koniec maja informowały o tym ogólnokrajowe media. Decyzja wzbudziła duże kontrowersje w Polsce ze względu na świadczoną pomoc po rosyjskiej napaści na Ukrainę i bolesną historię dotyczącą rzezi wołyńskiej w latach 1943-1945 - w istocie antypolskiej czystki etnicznej.

Posłanka: Zdejmujemy flagę Ukrainy z masztu. Tam ma wisieć flaga Polski

Posłanka Wioletta Kulpa 4 czerwca wrzuciła do mediów społecznościowych jednominutowy filmik. Znajduje się na Starym Rynku w Płocku. Za jej plecami stoją cztery maszty, na których powiewają flagi.

Reklama

– Na jednym z nich powiewa cały czas, a mamy 1 czerwca 2026 r., flaga Ukrainy. Mimo naszych interwencji, mimo interwencji środowisk prawicowych, radnych, prezydent Płocka nie podjął decyzji o jej zdjęciu. Nawet po haniebnym działaniu prezydenta Zelenskiego w ostatnim czasie, czyli nazwania jednej z formacji wojska Ukrainy imieniem bohaterów UPA – zbrodniczej organizacji, która wymordowała w bestialski sposób Polaków na Wołyniu – stwierdziła była płocka radna.

Zażądała od prezydenta Płocka natychmiastowego zdjęcia flagi Ukrainy „w geście protestu wobec gloryfikowania przez naród ukraiński tego typu formacji”. – Polacy naprawdę wyciągnęli bardzo pomocną dłoń w stosunku do mieszkańców Ukrainy. Za to oczekujemy przede wszystkim szacunku – dodała. Filmik miał ponad 2,3 tys. reakcji na Facebooku, 244 komentarze o różnym wydźwięku, 161 udostępnień.

Reklama

Na samym nagraniu sprawa się nie zakończyła. Parlamentarzystka wystosowała pismo do Andrzeja Nowakowskiego.

Prezydent Płocka: Potępiam decyzję, ale nie będzie zdjęcia flagi

Ukraińska flaga powiewa na maszcie od lutego 2022 r., została na nim umieszczona już po agresji Rosji na Ukrainę. Według prezydenta stało się tak na znak „solidarności z narodem ukraińskim, który od czterech lat bohatersko walczy z wojskami Putina, broniąc swojej niepodległości, a także wolności Polski i całej Europy”. W tych wysiłkach Ukrainę wspiera polskie państwo poprzez działania dyplomatyczne, dostarczając sprzęt wojskowy, udzielając wsparcia uchodźcom i świadcząc pomoc humanitarną. W tę pomoc aktywnie włączali się także Płocczanie, o czym również przypomniał Andrzej Nowakowski. Do Płocka przyjechali uchodźcy, głównie kobiety z dziećmi, zawożono dary na Ukrainę pochodzące ze zbiórek od mieszkańców i firm, od miast partnerskich Płocka w Niemczech i Stanach Zjednoczonych.

Reklama

Niestety wojna nadal zbiera krwawe żniwo zarówno wśród żołnierzy, jak i cywilów. Są bombardowane domy i infrastruktura, co każdego dnia odbiera szansę na życie w pokoju.

– To efekt rosyjskiego bestialstwa. Dzięki dobrym relacjom z władzami i społecznością naszego partnerskiego miasta Żytomierz mamy informacje” z pierwszej ręki” na temat cierpienia i zniszczeń, których doświadczają obywatele Ukrainy – podkreślił prezydent Płocka. Zaznaczył również, że drogą do bezpiecznej przyszłości jest budowanie dobrych relacji między Polską i Ukrainą. A to z kolei wymaga wzajemnego zaufania i zmierzenia się z trudną historią.

Reklama

– Decyzja prezydenta Wołodymira Zelenskiego nadająca jednostce wojskowej imię „bohaterów UPA” zasługuje na potępienie. Nie godzimy się na to, żeby formacja, która dokonała zbrodni na polskiej ludności na Wołyniu, była wynoszona na sztandary. Mam nadzieję na załatwienie tej sprawy przez władze państwowe. I takie starania, jak wiemy, są podejmowane – dodał.

Prezydent Płocka jasno wskazał, że od państwa ukraińskiego trzeba domagać się prawdy o ludobójstwie dokonanym na Polakach, godnego pochowania ofiar oraz potępienia sprawców zbrodni. – Do tego celu przybliża nas konsekwentne i stanowcze działanie, a nie puste gesty i okazywanie „świętego” oburzenia. To dzięki twardemu stanowisku i rozmowom powadzonym przez rząd Donalda Tuska w 2025 r. zaczęły się ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej – kontynuował. A na koniec zaznaczył jeszcze, że na Starym Rynku w Płocku wisi flaga niebiesko-żółta, a nie czerwono-czarna, co stanowi zasadniczą różnicę. Brak tego rozróżnienia może prowadzić do wpisania się w „putinowską propagandę i wysiłki reżimu rosyjskiego mające na celu wprowadzenie rozdźwięku i niechęci między polskim i ukraińskim narodem”.

Reklama

W 2024 i 2025 r...

Płocka Konfederacja domagała się zdjęcia flagi z budynku ratusza i z masztu (zastępując je flagami miasta i województwa mazowieckiego), w 2024 r. pod petycją zebrała w tej sprawie 700 podpisów. Sprawa trafiła do płockich radnych. Ostatecznie uchwały zobowiązującej do zdjęcia flagi nie podjęto, a prezydent pozostał nieugięty. Flaga powiewała przymocowana do balkonu jeszcze w pierwszej połowie ub. r. Później zniknęła. „Aby nie budzić antagonizmów w społeczeństwie” – w ten sposób prezydent wyjaśniał przyczynę zdjęcia flagi. Zapewnił, że chce wspierać Ukrainę, ale bez wzbudzania tak mocnych emocji.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości