W przestrzeni publicznej od kilku tygodni toczy się bardzo poważna dyskusja na temat funkcjonowania służby zdrowa i Narodowego Funduszu Zdrowia. Do tematu problemów z finansami NFZ-u i tym, jakie są tego konsekwencje dla pacjentów, odnieśli się płoccy przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, który podkreślali, że potrzebne jest natychmiastowe działanie.
Służba zdrowia to temat, o którym dyskutuje się od lat, jednak niepokojące informacje, jakie ostatnio napływają m.in. od pacjentów, wywołały prawdziwą burzę.
- W tej chwili w kasie NFZ brakuje ponad 11 miliardów zł. W przyszłym roku planowana jest dziura w wysokości 23 miliardów złotych. Za chwilkę będziemy mieli bardzo duży problem z funkcjonowaniem bieżącym szpitali. Zresztą już teraz pacjenci, szczególnie onkologiczni alarmują, że odsyła się ich z kwitkiem i każe im się wracać do domu, mimo że mają umówione wizyty w szpitalach. Mają czekać na wyznaczenie kolejnych terminów, które będą nie wiadomo kiedy, a tutaj waży się ich życie i zdrowie. To jest igranie, zarówno Ministerstwa Zdrowia, jak i premiera Tuska ze zdrowiem wszystkich pacjentów w Polsce, zarówno w kontekście braku środków na bieżące leczenie, ale również odsyłania ich i czekania na bliżej nieokreślony termin konkretnego leczenia – wyjaśniała posłanka.
Reklama
Wioletta Kulpa poprosiła również mieszkańców naszego regionu o to, aby zgłaszali się do parlamentarzystów i radnych PiS-u, jeśli spotkała ich taka sytuacja.
Wioletta Kulpa przypomniała również, że obecna minister zdrowia wyraźnie mówi o tym, że w Polsce jest o 30% za dużo szpitali i mówi o ich prywatyzacji lub konsolidacji, co dla wielu z nich oznacza likwidację.
Posłanka odniosła się także do pomysłów dotyczących kobiet w ciąży.
- Mówimy również o kobietach, które mają rodzić nie na porodówkach, nie na oddziałach ginekologiczno-położniczych, ale na SOR-ach. Tam, gdzie są przywożeni pacjenci z wypadków, gdzie są pijani pacjenci. I w tym miejscu kobiety mają czekać na poród... To, co w tej chwili chcą zafundować polskim kobietom, czyli rodzenie na SOR-ach, na pewno nie wpłynie pozytywnie na dzietność – powiedziała posłanka.
Reklama
Wioletta Kulpa przypomniała także wypowiedź premiera Tuska, który wyjaśniał, że niski przyrost naturalny w Polsce jest spowodowany problemami kulturalnymi, a nie społecznymi.
- Premier twierdzi, że nie chodzi o mieszkanie i nie chodzi o pieniądze. A chodzi właśnie o mieszkanie, pieniądze i o godne warunki rodzenia w polskich szpitalach. Tam, gdzie kobiety mają komfort, gdzie się dobrze czują, gdzie mają lekarzy specjalistów, gdzie są wykwalifikowane położne i pielęgniarki, które będą zachęcały do tego, żeby właśnie rodzić w polskich szpitalach, a nie na SOR-ach albo czekać na śmigłowiec, który ich zabierze na oddział specjalistyczny w przypadku komplikacji porodowych. Kobiety chcą rodzić w godnych warunkach, panie premierze, chcą, żeby rzeczywiście zachęta szła nie tylko w kontekście pieniędzy czy mieszkania, ale również godnego porodu – powiedziała posłanka.
Reklama
Wioletta Kulpa przekazała również, że NFZ nie wypłacił szpitalom środków za nadwykonania za I i II kwartał tego roku.
- Cały ten chaos, który wprowadziła koalicja 13 grudnia, bierze się m.in. z tego, że szpitale nie mają wypłacanych środków za drugi i trzeci kwartał – mówiła.
Dodała przy tym, że zarówno szpital na Winiarach, jak również szpital św. Trójcy zrzekły się środków za nadwykonania za rok 2024. Zaznaczyła też, że przygotowała pisma do dyrektorów tych placówek z pytaniem, jak wygląda sytuacja z nadwykonaniami w tym roku.
W temacie służby zdrowia wypowiedział się również przewodniczący klubu radnych PiS w Radzie Miasta Płocka Szymon Stachowiak.
- Dzisiaj, niestety, mamy bardzo przykrą sytuację, w której obecna władza de facto cofnęła nas w rozwoju. Gdy odliczymy tak zwaną „czapę covidową”, czyli pieniądze, które rząd Prawa i Sprawiedliwości dorzucił do budżetu NFZ-u po to, aby walczyć z pandemią, to nadal widzimy, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości były większe wpływy do NFZ-u w stosunku do PKB niż w dzisiejszej rzeczywistości – powiedział radny.
Radny odniósł się również do tematu porodówek.
- Jeżeli coś można nazwać naprawdę piekłem kobiet, to dzisiaj z tym piekłem kobiet rzeczywiście będziemy mieli do czynienia. To, że będą musiały rodzić w niegodziwych warunkach na SOR-ze, to są prawdziwe problemy. A wytłumaczenie premiera Tuska, że przecież młode kobiety i tak nie decydują się na rodzicielstwo, to jest bezczelność – grzmiał Stachowiak.
Reklama
Radny poruszył też kwestię ogólnej sytuacji w służbie zdrowia i zapewnił o walce o pacjentów.
- Mamy do czynienia z absolutnie niewyobrażalnym skandalem, ze straszną sytuacją. Będziemy ze swojej strony, zarówno na poziomie samorządowym, jak i na poziomie centralnym walczyć o każdego pacjenta. Jest to dla nas niedopuszczalna sytuacja. Jeżeli na czymś mamy oszczędzać, to niech do końca zlikwidują TVP w likwidacji, niech zajmą się problemami rzeczywistymi, niech nie przepalają tych pieniędzy w ramach KPO na jachty, inwestycje bez pokrycia i inne szalone projekty – powiedział przewodniczący.
Reklama
Szymon Stachowiak mówił też o gigantycznym problemie finansowym w Narodowym Funduszu Zdrowia i potrzebie jego jak najszybszego rozwiązania.
- Wszelkie tłumaczenia na temat tego, że NFZ jest jedną częścią budżetu i nie ma możliwości jego dofinansowania i wsparcia z innych obszarów budżetowych jest absolutnie niezgodne z prawdą. Jako rząd Prawa i Sprawiedliwości pokazaliśmy, że się da. Trzeba tylko chcieć i mieć właściwie postawione priorytety. Dzisiaj tego absolutnie nie widzimy. Nie ma na to naszej zgody. Będziemy z tym walczyć i stajemy twardo po stronie pacjentów, szpitali i lekarzy – powiedział Stachowiak.
Reklama
Wioletta Kulpa dodała, że prezes Naczelnej Izby Lekarskiej wyraził oburzenie i powiedział, że „NFZ tak naprawdę zbankrutował”.
- Państwo polskie nie może zbankrutować. Nigdy nie było takiej sytuacji, żeby brakowało na leczenie pacjentów, którzy potrzebują szybkiej pomocy, czyli pacjentów onkologicznych. Takim działaniem rząd naraża tych pacjentów na śmierć. Jedynym rozwiązaniem jest jak najszybsze znalezienie środków finansowych i dołożenie ich do służby zdrowia. Służba zdrowia nie jest tą dziedziną, która może czekać. Tutaj pomoc musi być jak najszybsza – podsumowała Wioletta Kulpa.
Reklama
Fot.(ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze