Wszyscy żyjemy wojennym dramatem Ukrainy. Wiele osób ma tam znajomych, więc jeszcze mocniej przeżywa sytuację. Naturalnym odruchem w obliczu takiej tragedii jest chęć niesienia pomocy. Aktywność w social mediach z godziny na godzinę rośnie. Na działających od dawna grupach internetowych płocczanie zamieszczają posty, w których informują, że lada moment do Płocka dotrą matki z dziećmi, szukające dachu nad głową, którym potrzeba ubrań, żywności, czy środków higienicznych. Z drugiej strony nie brakuje ogłoszeń od osób, które oferują za darmo mieszkania, czy nawet całe domy dla uchodźców. Do tego dochodzą informacje, że jeszcze dziś na granicę jadą busy, by zabrać Ukraińców i dać im schronienie. W tym wszystkim mieszają się ciągle pytania Komu? Czego? Gdzie? Jak?
Tak bardzo chcemy pomóc, a jednocześnie wciąż tak mało wiemy. Jaki jest tego efekt? Pojawia się dezinformacja, a do tego dochodzi do przekręcania faktów, np. takich, że u Mariawitów jest 100 dzieci z Ukrainy potrzebujących natychmiastowego wsparcia. A prawda jest taka, że jest tam 20 matek z dziećmi, którym już zapewniono wikt i opierunek.
Wszyscy jednak chcieliby im już pomóc, i to jakkolwiek. A rzeczywistość jest taka, że w poniedziałek dojadą tutaj kolejne osoby z Ukrainy i zdroworozsądkowym odruchem jest poczekać na ich przyjazd, by dowiedzieć się, czego konkretnie potrzebują. Bo nie przydadzą się pampersy nastolatkom.
Jesteśmy jednak tak bombardowani doniesieniami o wojnie w Ukrainie, a do tego okraszone są one kolejnymi tragicznymi losami ludzi, że wiele osób czuje, że musi pomóc - już, natychmiast i w tej chwili. Trudno nie dać się porwać, a do tego jak łatwo o chaos. Czy można jednak kogokolwiek winić za dobre intencje? Rozwiązanie jest jedno. Tylko spokój nas uratuje. Każdy będzie mógł pomóc, bo pomoc będzie potrzebna nie tylko dziś i jutro. Pomoc będzie potrzebna i to długofalowo. Z każdym dniem wiadomo będzie też więcej, jak i komu konkretnie pomóc.
Obecnie Urząd Miasta Płocka organizuje zbiórki do Ukraińców z Żytomierza. To nasze miasto partnerskie z Ukrainy, które zgłosiło się do nas o konkretne wsparcie.
- Tam potrzeba wszystkiego, żywności, środków higieny, koców, materiałów opatrunkowych ale też baterii i krótkofalówek, czyli wszystkiego, co pozwoli przetrwać ten bardzo trudny czas. Jeśli jeszcze możecie, to bardzo prosimy w imieniu tych, którzy dzisiaj zostali w Ukrainie i Żytomierzu – mówił dzisiaj podczas wiecu pod Pomnikiem Obrońców Płocka 1920 roku Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.
Dary można przynosić do ratusza, Książnicy Płockiej, Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki. W tych miejscach błyskawicznie rosną góry darów od płocczan. W poniedziałek dary będzie można też zanosić do płockich szkół, bo placówki oświatowe również włączyły się w zbiórkę dla Żytomierza.
- Dary zawieziemy już w najbliższych dniach. Jest ich bardzo dużo. Jesteśmy w stałym kontakcie z merem Żytomierza. Wiemy, że będą w stanie dojechać do granicy – mówił dziś do płocczan prezydent, dziękując również za tak liczne przybycie na wiec poparcia dla Ukraińców.
- Chcemy tę solidarność okazać jako wolni ludzie, wierzący, że wolny demokratyczny świat jest możliwy. Chcemy wyrazić swój sprzeciw wobec człowieka, który odważył się podnieść rękę na wolną Ukrainę, na ludzi, którzy chcieli tam żyć w spokoju. Jeszcze raz bardzo dziękuję, że Płock jest solidarny z Ukrainą. Jest solidarny z Żytomierzem i z Ukraińcami – mówił prezydent Płocka.
Nasze miasto stanęło również na wysokości zadania pod innym względem. Przyjęliśmy kobiety z dziećmi z Żytomierza i zagwarantowaliśmy im bezpieczne schronienie. One również obecne były przed kolumną Bohaterskich Obrońców Płocka 1920 r. Zaśpiewały tutaj hymn Ukrainy i opowiedziały, jak wygląda dziś życie w Żytomierzu. Nie brakowało też słów podziękowań dla Płocka za uratowanie od piekła wojny. Wtedy wszystkim wzruszenie ściskało gardła.
Nastroje zebranych przed pomnikiem wyraziła w swoim wystąpieniu posłanka Elżbieta Gapińska. - Stoimy przed Pomnikiem Obrońców Płocka 1920 roku. Polacy wtedy zatrzymali Rosję, która nie poszła do krajów zachodnich, a teraz zatrzyma ich Ukraina. Wspaniale zachowują się Ukraińcy. Wspaniale zachowuje się prezydent Ukrainy - Wladymyr Zelenski. Śmiali się kiedyś, że to aktor, że sobie nie poradzi. Okazał się wielkim mężem stanu, a ten, który się mienił mężem stanu, czyli Putin, okazał się zbrodniarzem wojennym i za te przestępstwa odpowie. Wspieramy całym sercem Ukrainę. Jesteśmy z wami. Jestem pełna podziwu za wasze bohaterstwo, za kobiety, które na rękach przenoszą dzieci przez granice, idąc kilkadziesiąt kilometrów, za waszych mężczyzn, którzy walczą bohatersko o wasz kraj. Mam nadzieję, że będziecie przyjęci do Unii Europejskiej i do NATO i że Ukraina będzie bezpieczna – podkreślała parlamentarzystka.
Z pewnością już pokazaliśmy, że Płock jest solidarny z Ukrainą. Wiadomo już też, że mamy ogromną chęć do pomocy i oby ten zapał jak najdłużej się utrzymał, bo z każdym dniem będzie coraz więcej uchodźców w naszej okolicy i będą liczyli na nasze STAŁE wsparcie.
Co możemy zrobić już dziś?
W Płocku cały czas prowadzona jest zbiórka żywności z długim terminem ważności, materiałów opatrunkowych, leków, latarek, baterii. Punkty znajdziecie:
– w ratuszu – wejście główne, od strony Placu Stary Rynek, codziennie (także w soboty i niedziele) w godz. 8-19,
– w budynku przy ul. Misjonarskiej 22 – codziennie (także w soboty i niedziele) w godz. 10-18
– w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki przy ul. Jakubowskiego oraz w Książnicy Płockiej i jej filiach – w godzinach pracy placówek
– w Galerii Wisła w Punkcie Obsługi Klienta, godz. 9 – 21.
– w Galerii Mazovia, punkt informacji, poniedziałek – czwartek w godz. 11 – 20, piątek – niedziela w godz. 10-20 (od soboty 26 lutego).
– Centrum Aktywności Seniora, ul. Otolińska 6, codziennie w godz. 10 – 18.
– Biblioteka Pedagogiczna, ul. Gałczyńskiego 26, od poniedziałku do piątku w godzinach 7 -18, w soboty 9 -15.
Co warto przynieść?
ŻYWNOŚĆ DŁUGOTERMINOWA: konserwy, olej, cukier, makarony, mąka, kasza, ryż, herbata, kawa, słodycze, mleko UHT, warzywa/owoce w puszkach (np. fasola, groszek, kukurydza, ananas, brzoskwinia), przeciery pomidorowe w kartonach, suszone owoce, orzechy.
KOSMETYKI I CHEMIA: żele pod prysznic, szampony, mydła, szczoteczki i pasty do zębów, kremy ochronne, podpaski, pampersy dla dzieci, płyny do prania, płyny do mycia naczyń.
ŚRODKI OPATRUNKOWE, zwłaszcza na zranienia i oparzenia: koce termiczne, gazy jałowe, kompresy jałowe, opaski dziane, bandaże elastyczne, ampułki soli fizjologicznej, środki odkażające, rękawiczki jednorazowe, chusty opatrunkowe sterylne, opaski uciskowe, nożyczki do opatrunków.
NOWE koce i śpiwory
Co warto wiedzieć?
Miasto przygotowuje się też na przyjęcie uchodźców i jest w stanie zagwarantować określoną liczbę miejsc, jednak potrzebne będzie wparcie w postaci pościeli – kołdry, koce, poduszki, śpiwory – nowe lub używane, ale czyste i w dobrym stanie. Potrzebne będą też łóżka – kontakt w tej sprawie pod całodobowy nr tel. 24 364 76 05.
Osoby i firmy, które chciałyby wesprzeć działania samorządu, np. poprzez zaoferowanie miejsc zakwaterowania z wyżywieniem mogą zgłaszać się do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego tel. 24 367 15 70.
Wolontariat Płocki organizuje zbiórkę artykułów w sklepach. Właścicieli i zarządców placówek handlowych prosimy o kontakt w tej sprawie pod nr tel. 24 366 88 11.
Uchodźcom przybywającym do Płocka potrzebna jest zarówno pomoc psychologiczna jak i prawna. Okręgowa Rada Adwokacka w Płocku udzieli bezpłatnej pomocy prawnej dla mieszkańców Ukrainy, przybywających do naszego miasta.
BS
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze