Od 1 lipca tego roku płocczanie zapłacą za wodę i ścieki o 4,09% więcej niż dotychczas. To o ponad 10% mniej niż zakładał pierwotny projekt uchwały w tej sprawie.
Sesje Rady Miasta, podczas których ustalane są lokalne podatki i opłaty, zawsze są burzliwe. Czasami mają też zaskakujący przebieg. Tak było w ubiegłym tygodniu podczas debaty o stawkach opłat za wodę i ścieki w okresie od 1 lipca tego roku do końca czerwca roku 2014. Według projektu uchwały podwyżka miała wynieść około 15%. Zgodnie z tą propozycją budżet miasta dopłaciłby Wodociągom około 2,5 mln złotych.
Grupa trzynastu radnych, między innymi z Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Prawa i Sprawiedliwości, złożyła wniosek, by była ona w granicach inflacji, czyli 4%. – Sytuacja gospodarcza kraju jest coraz gorsza. Bezrobocie w Płocku przekroczyło już 12%. Dlatego zaproponowana podwyżka jest nie do przyjęcia – mówił podczas dyskusji Arkadiusz Iwaniak z SLD. Jednocześnie przypomniał o prowadzonych przez Wodociągi Płockie inwestycjach, które skutkują wzrostem podatku od nieruchomości płaconego przez spółkę oraz kosztów amortyzacji. – Nie znamy jednak kosztów funkcjonowania Wodociągów. Od pewnego czasu wprowadzono zasadę tajemnicy handlowej. Jakie tajemnice może mieć firma, która długo jeszcze na rynku płockim nie będzie miała konkurencji? – pytał radny Iwaniak.
Wniosek grupy radnych o podwyżkę w wysokości 4,09% poparli: 13 radnych z SLD, PiS-u i Stowarzyszenia „Nasz Kraj” oraz Marcin Flakiewicz z Platformy Obywatelskiej.
– Prezydent na początku kadencji przedstawił program odchodzenia od dopłat. Jednak moim zdaniem należy wprowadzać pewne rekompensaty dla mieszkańców. Rozumiem, że podwyżka jest nieunikniona, ale nie w wysokości zaproponowanej przez prezydenta – argumentował Marcin Flakiewicz.
– Dla podwyżek w wysokości 15% mówimy zdecydowane „nie”. Podwyżka powinna być w wysokości inflacji – stanowisko klubu radnych PiS-u przedstawiła Wioletta Kulpa.
Mirosław Milewski zaproponował, żeby w tym roku w ogóle zrezygnować z podwyżek. Ten wniosek ostatecznie nie został przyjęty przez radnych. Były prezydent zwrócił jednak uwagę na ubiegłoroczne wyniki finansowe Wodociągów Płockich. – Zysk operacyjny to około 10,5 mln złotych. Był on możliwy dzięki temu, że prowadzone przez spółkę inwestycje pozwoliły uniknąć wysokich kar. W rezultacie do budżetu miasta trafiała dywidenda w kwocie 2 mln złotych – mówił Mirosław Milewski.
Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski podkreślił znaczenie inwestycji prowadzonych przez Wodociągi Płockie. – Cieszę się, że większość radnych dostrzega prowadzone przez spółkę inwestycje. Są one możliwe dzięki unijnemu dofinansowaniu. Bez niego nie zostałyby zrealizowane. Nie zrezygnowaliśmy całkowicie z dopłat z budżetu miasta do opłat za wodę i ścieki. Poprzez MOPS wspieramy finansowo osoby, które tej pomocy najbardziej potrzebują – mówił Andrzej Nowakowski.
Od 1 lipca tego roku do końca czerwca roku przyszłego zapłacimy następujące stawki za wodę i ścieki: za 1 m sześcienny wody w grupie odbiorców „zaopatrzenie ludności i cele socjalno-bytowe” – 4 zł netto + VAT, za 1 m sześcienny wody w grupie odbiorców „cele produkcyjne i pozostałe” – 4,01 zł netto + VAT, dostawcy ścieków w grupie „zaopatrzenie ludności i cele socjalno-bytowe” – 4,13 zł netto + VAT, pozostali dostawcy ścieków zapłacą 5,49 zł netto + VAT, miesięczna stała stawka opłaty abonamentowej liczona na jednego odbiorcę wynosi 8,63 zł netto + VAT. Podatek VAT wynosi 8%. Ponieważ podwyżka jest niższa niż pierwotnie zakładały władze miasta, wzrosła kwota dopłaty, jaką budżet miasta musi przekazać Wodociągom Płockim. Teraz to ponad 6,5 mln złotych. Oznacza to, że w wydatkach w tegorocznym i przeszłorocznym budżecie trzeba znaleźć dodatkowo około 4 mln złotych. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze