Krągłe kształty, kremowy miąższ, oto zwięzły opis reprezentatywnego produktu stanu Idaho (północny zachód USA). Któż mógłby zareklamować ziemniaki? Oczywiście, że tylko seksowna blondynka. Taką jaką kiedyś była młodziutka Maryl Monroe. Jej blond włosy i pełne kształty kojarzyły się chłopakom z Idaho z ziemniakami, ale pewnie z nimi kojarzyło się im niemal wszystko. Niemniej stan Idaho, słynący z uprawy tego warzywa, zdecydował się zatrudnić właśnie tę przyszłą gwiazdę do wypromowania ziemniaka. Marylin ubrano w kusą sukienkę z worka jutowego po ziemniakach, postawiono na tle pola kwitnących roślin ziemniaka, i wyszło pysznie. Co ciekawsze pomimo, iż przedmiot reklamy był wyjątkowo mało wyrafinowany, ziemniaczany incydent sławie aktorki nie zaszkodził (ciekawe tylko na ile od tego momentu wzrosło pożądanie na bulwy z Idaho). Dzisiaj „Idaho potatoes” reklamują się nadrukami na koszulkach, znaczkami do wpinania w klapę, przytulankami w kształcie ziemniaka i książkami kucharskimi (oczywiście z ziemniakiem w roli głównej). Poniżej proponuję przepis na wegeteriańskie danie z ziemniaków. Użyjmy do niego naszych polskich bulw, bo są dobre, tanie, a przede wszystkim dostępne. Wątpię też, aby były gorsze niż te z USA.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze