Z lek. Mateuszem Woźniakiem, specjalistą chorób płuc i chorób wewnętrznych oraz zastępcą kierownika Oddziału Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku, rozmawia Blanka Stanuszkiewicz.
Pulmonologia – zarówno na świecie, jak i w Polsce – przeżywa obecnie swój „złoty wiek”. Obserwujemy dynamiczny rozwój diagnostyki i nowoczesnych terapii, nie tylko onkologicznych. Jak na tle tych zmian wypada płocki szpital na Winiarach?
- W ostatnich latach ten pozytywny trend jest wyraźnie odczuwalny również u nas. Dokonaliśmy niemal dziejowego skoku w diagnostyce i leczeniu raka płuca, który stanowi trzon naszej codziennej pracy. Nowotwory pierwotne płuc to aż 95% przypadków, z którymi się mierzymy, choć diagnozujemy także przerzuty z innych narządów. Skala problemu w Polsce jest ogromna – to ok. 20 tys. zachorowań rocznie. Co istotne, od lat 90. obserwujemy niepokojące zjawisko: statystyki zachorowalności kobiet i mężczyzn niemal się zrównały, co wynika bezpośrednio z upowszechnienia się palenia tytoniu wśród obu płci.
Papierosy to nadal główny sprawca nowotworów płuc?
- Dane są bezlitosne: w grupie 10 pacjentów z rakiem płuca, aż 9 to czynni lub bierni palacze. W przypadku kobiet te proporcje wynoszą 8 na 10. Inne czynniki, jak choćby zanieczyszczenie powietrza, generują statystycznie mniejsze ryzyko.
Czy przy tak dużej liczbie zachorowań oddział pracuje na pełnych obrotach? Jak na przestrzeni lat zmieniła się rola płockiej pulmonologii?
Nasz ośrodek przeszedł ogromną metamorfozę. Jeszcze dwie dekady temu współpraca z klinikami w Warszawie czy Łodzi była jedyną drogą dla wielu pacjentów. Dziś, dzięki nowoczesnemu zapleczu sprzętowemu i wyspecjalizowanej kadrze, jesteśmy samowystarczalni.
Aby ustalić typ nowotworu, niezbędne jest pobranie wycinka do badań. Jak to wygląda w praktyce?
- Wykorzystujemy techniki małoinwazyjne, które pozwalają dotrzeć nawet do trudniej zlokalizowanych zmian. Klasyczna bronchoskopia nie zawsze wystarcza, dlatego stosujemy m.in. EBUS – czyli badanie endoskopowe połączone z ultrasonografią (USG). Pozwala ono na precyzyjne namierzenie zmian w węzłach chłonnych lub guzach położonych poza światłem oskrzeli i bezpieczne pobranie materiału do analizy. Co istotne, wykonujemy na miejscu także biopsje przezklatkowe, które jeszcze niedawno wymagały wyjazdu do klinik w Warszawie.
Czyli oddział na Winiarach dysponuje dziś sprzętem spełniającym najwyższe standardy diagnostyczne?
- Zdecydowanie tak. Korzystamy z najnowocześniejszej aparatury, a nasze zaplecze stale się powiększa – właśnie czekamy na kolejny sprzęt, który jeszcze bardziej podniesie skuteczność diagnostyczną. To, co kiedyś wymagało inwazyjnej interwencji torakochirurga, czyli klasycznej operacji na klatce piersiowej w pełnej narkozie, dziś w wielu przypadkach wykonujemy metodami małoinwazyjnymi w znieczuleniu miejscowym. Możemy bezpiecznie diagnozować i leczyć nawet pacjentów w wieku 90 lat. Od czasu powstania w naszym szpitalu Centrum Onkologii, oferujemy kompleksową ścieżkę leczenia na miejscu. Dla pacjenta z rakiem płuca każda podróż do Warszawy, Łodzi czy Bydgoszczy to ogromny wysiłek fizyczny i organizacyjny, angażujący całą rodzinę. Możliwość przejścia całego procesu w Płocku to dla nich ogromny komfort i realna pomoc w chorobie.
Do niedawna diagnoza „rak płuca” brzmiała jak wyrok. Czy dziś, dzięki postępowi medycyny, możemy mówić o realnej szansie na wyleczenie?
- Kluczem jest czas. Im wcześniej rozpoznamy nowotwór, tym szanse na pełne wyleczenie i długie życie bez choroby są większe. Choć pacjenci wciąż trafiają do nas zbyt późno, statystyki są lepsze niż dekadę temu. Wynika to z faktu, że ośrodki takie jak Płock dysponują już sprzętem, który skraca czas oczekiwania na diagnozę. Co ważne, nie każdy pacjent musi leżeć na oddziale. Dzięki karcie DiLO (Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego) osoby w dobrym stanie diagnozujemy ambulatoryjnie w naszych poradniach.
Jak obecnie zorganizowany jest oddział? Ilu pacjentów możecie przyjąć pod swoją opiekę?
- Dysponujemy 58 łóżkami. Braliśmy udział w Krajowym Programie Zmniejszania Umieralności z Powodu Przewlekłych Chorób Płuc Poprzez Tworzenie Sal Nieinwazyjnej Wentylacji Mechanicznej w latach 2016-2019. To ogromny przełom – dzięki tej aparaturze ratujemy pacjentów z całkowitą niewydolnością oddechową, chroniąc ich przed koniecznością intubacji i podłączenia do respiratora na OIOM-ie. Dzięki wsparciu dyrekcji nie jesteśmy „zaściankiem”, ale ośrodkiem grającym w najwyższej medycznej lidze. Terapie rzadkich chorób płuc, które w przeszłości dostępne były tylko za granicą, obecnie leczymy w ramach przyszpitalnej Poradni Chorób Płuc. Chcemy być w krajowej czołówce, ale – co ważne – nie zapominamy o naszej podstawowej misji. Obok skomplikowanych przypadków onkologicznych, codziennie leczymy zapalenia płuc czy oskrzeli u starszych osób, które wymagają profesjonalnej opieki szpitalnej.
Wspomniał Pan, że profil pacjenta na przestrzeni ostatnich lat drastycznie się zmienił. Na czym polega ta zmiana?
- Kiedy zaczynałem pracę, w 2013 roku, miałem poczucie, że większość pacjentów byli to chorzy z chorobami infekcyjnymi czy obturacyjnymi. Obecnie dzięki większej świadomości zarówno samych pacjentów, ale także czujności onkologicznej lekarzy rodzinnych, coraz więcej jest chorych diagnozowanych onkologicznie. W tej sytuacji myślę, że w Płocku brakuje poradni antynikotynowej, zwłaszcza, że uzależnienie od nikotyny, jak już wspomniałem wcześniej, jest jedną z głównych przyczyn zachorowania na raka płuc.
Widzi Pan szansę na to, aby w strukturach szpitala powstała wkrótce dedykowana poradnia antynikotynowa?
- To jeden z pomysłów na rozwój oddziału. Chciałbym, aby w ramach poradni pacjenci mieli dostęp do specjalistów dedykowanych konkretnym zagadnieniom. Już teraz robimy w tym obszarze milowe kroki – nasz specjalista, lek. Michał Grzybowski, koncentruje się na leczeniu zaburzeń oddychania w czasie snu, m.in. obturacyjnego bezdechu. W strukturze ambulatoryjnej opieki specjalistycznej mamy również Poradnię Domowego Leczenia Tlenem, w której opieka dotyczy chorych trwale niewydolnych oddechowo. Kolejnym naturalnym etapem byłoby wyznaczenie osoby, która mogłaby w podobny sposób wyspecjalizować się wyłącznie w terapii antynikotynowej.
Mówi Pan o zespole. Jak wygląda współpraca między specjalistami różnych dziedzin przy podejmowaniu decyzji o leczeniu?
To jeden z najbardziej profesjonalnych aspektów naszej pracy. Nasi pulmonolodzy, w tym m.in. lek. Aleksandra Zielińska oraz lek. Agata Rój-Karkowska, regularnie biorą udział w konsyliach onkologicznych. W takich spotkaniach uczestniczą też chirurdzy onkologiczni, radioterapeuci i onkolodzy kliniczni. Wspólnie analizujemy każdy przypadek i stosujemy zasadę, że leczenie nie może być bardziej obciążające niż sama choroba. Każdy pacjent ma swój indywidualny „scenariusz” walki z chorobą. Dla każdego tworzymy osobny plan działania, często przy współudziale rodziny, która towarzyszy choremu. Te merytoryczne dyskusje i wymiana doświadczeń między specjalistami różnych dziedzin to absolutnie najwyższy poziom medycyny. To właśnie w takim modelu pracy widzę przyszłość płockiej pulmonologii.
Dziękuję za rozmowę

Dr n. med. Michał Kurnatowski
Zastępca Dyrektora ds. Lecznictwa
w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w PłockuOddział Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku to jeden z najstarszych i jednocześnie też jeden z największych oddziałów naszego szpitala. Dysponuje 58 łóżkami, w tym 4 intensywnej opieki medycznej i 4 nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej. Pawilon, w którym jest ulokowany, dzięki środkom unijnym został gruntownie wyremontowany i kompleksowo wyposażony w nowoczesny sprzęt i aparaturę medyczną, którą teraz sukcesywnie odnawiamy, między innymi dzięki wsparciu budżetu Województwa Mazowieckiego, jak i innym środkom zewnętrznym. W tym roku, dla wsparcia diagnostyki i leczenia pacjentów onkologicznych, dzięki środkom pozyskanym z KPO na oddział zakupimy bronchoskop ultrasonograficzny, system do planowania procedur, jak i mikrosondy z napędem. W 2027 r. oddział ten przekształci się także w oddział kliniczny. Czynimy więc wszystko, by naszym pacjentom zaoferować usługi o najwyższym standardzie, w komfortowych i przyjaznych warunkach.
Reklama
Fot. WSzZ w Płocku
Artykuł powstał we współpracy z WSzZ.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze