Reklama

Płock zjednoczony w obliczu dramatu. Mieszkańcy pomagają pogorzelcom z ul. 3 Maja

Po dramatycznym pożarze, który wybuchł we wtorek, 6 stycznia, w bloku przy ul. 3 Maja 17, mieszkańcy Płocka natychmiast ruszyli z pomocą. Najmocniej ucierpiała czteroosobowa rodzina, która w płomieniach straciła dorobek całego życia. To właśnie w ich mieszkaniu pojawił się ogień, a 42-letnia pani Anna z poważnymi poparzeniami walczy o powrót do zdrowia.

Nocna walka z ogniem

Zgłoszenie wpłynęło przed godziną 19:00. Na miejsce błyskawicznie skierowano służby ratunkowe. Akcja była niezwykle trudna.

- Po przybyciu na miejsce zastaliśmy w pełni rozwinięty pożar mieszkania na drugim piętrze budynku-płomienie wydobywały się przez okno – relacjonuje mł. kpt. Wojciech Pietrzak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Płocku.

Łącznie z żywiołem walczyło 9 zastępów straży pożarnej (PSP Płock oraz OSP Trzepowo).

Błyskawiczna ewakuacja

W akcji udział wzięło też 18 funkcjonariuszy policji z Oddziału Prewencji Policji w Płocku oraz oficer kontrolny płockiej komendy - kom. Piotr Żabka.

Reklama

Funkcjonariusze nie tylko zabezpieczali teren, ale w gęstym dymie pomagali mieszkańcom opuścić budynek. Na zewnątrz wyprowadzono ponad 20 osób – relacjonuje podkom. Monika Jakubowska z KMP w Płocku.

Bezpieczne schronienie w radiowozach znalazło 30 lokatorów. Pięć osób, z objawami podtrucia dymem lub obrażeniami, trafiło do szpitala. Część mieszkańców bloku zdecydowało się zatrzymać u swoich bliskich. Pojawiła się też możliwość skorzystania z lokalu zastępczego.

Trudny powrót do rzeczywistości

Około godziny 21.00 mieszkańcy klatek nr 1 i 3 mogli powrócić do swoich mieszkań. Z kolei klatkę schodową nr 2 wyłączono z użytkowania, a spalone mieszkanie zabezpieczono do dalszych czynności. W środę, 7 stycznia odbyły się czynności mające na celu ustalenie przyczyn powstania pożaru. Przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Choć służby nie wydały jeszcze oficjalnego komunikatu, nieoficjalnie mówi się o wybuchu biokominka.

Reklama

Płock nie zostawia swoich

Sytuacja mieszkańców z bloku, w którym doszło do pożaru poruszyła płocczan. Na grupach facebookowych pojawiły się posty z ofertami różnego rodzaju pomocy. M. in. w aktywną pomoc włączyła się grupa Night Driving Płock, czy Radio Taxi Płock. Błyskawicznie uruchomiona została również zbiórka internetowa dla czteroosobowej rodziny, w mieszkaniu której doszło do nieszczęścia.

Jak czytamy w opisie zbiórki, w mieszkaniu, w czasie wybuchu pożaru przebywała pani Anna (42 l.) Jedna z jej córek (12 l.) była w tym czasie u koleżanki, a mąż (43 l.) w pracy. Druga córka (19 l.) studiuje poza miejscem zamieszkania.

Reklama

Kobieta doznała bardzo poważnych oparzeń ciała, przekraczających ponad 50% ciała. Poszkodowana trafiła do szpitala w Warszawie, gdzie utrzymywana była w śpiączce farmakologicznej.

- Rodzina straciła cały dorobek życia, dlatego prosimy o wsparcie materialne w odbudowie mieszkania, w zakupie najpotrzebniejszych rzeczy użytku codziennego oraz możliwe wsparcie, które będzie potrzebne na leczenie Ani po przeżytym pożarze i jej rekonwalescencję – pisze Piotr Siwski, założyciel zbiórki.

Jak można pomóc?

Internetowa zbiórka dostępna pod adresem www.pomagam.pl/96gmp3 błyskawicznie rośnie. W ciągu zaledwie dwóch dni ponad 1300 osób wpłaciło blisko 70 tysięcy złotych. Ale potrzeby wciąż są ogromne.

Reklama

Dodajmy, że pomoc popłynęła również szeroką rzeką do pozostałych poszkodowanych w pożarze rodzin. Ucierpieli w nim także m. in. sąsiedzi czteroosobowej rodziny. Na grupie NDP pojawiały się posty m. in. Daniela Żołka, zachęcające do pomocy rzeczowej. Odezwali się również przedsiębiorcy i osoby prywatne z ofertami wymiany okien, czy wykonania remontów. Wszystko po to, by pogorzelcy jak najszybciej wrócili do normalności i choć na chwilę zapomnieli o swojej traumie.

BS

fot. OSP w Płocku-Trzepowie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości