Reklama

Płock szuka słońca

05/01/2011 09:06
Zdecydowana większość z nas z tego typu urządzeniami spotykała się dotychczas podczas zagranicznych wojaży. Turcja, Grecja, Włochy – w tych państwach widok kolektorów słonecznych na dachach budynków nikogo nie dziwi. W ten sposób mieszkańcy tych krajów uzyskują dostęp do tańszej metody ogrzewania wody. W Polsce z solarami spotykaliśmy się dotychczas stosunkowo rzadko z dwóch powodów: po pierwsze słonecznych dni jest u nas mniej niż na południu Europy, po drugie potencjalnych zainteresowanych odstraszała cena. Jednak w ostatnim czasie uruchomiony został rządowy specjalny program kredytowy, w efekcie czego wzrosło zainteresowanie wykorzystaniem energii słonecznej. Niestety, program dotyczy jedynie osób fizycznych i wspólnot mieszkaniowych. Od tego rodzaju inwestycji nie uciekają jednak także spółdzielnie mieszkaniowe, szukając innych dróg finansowania. W Płocku na dachu nowo wybudowanego budynku już w kwietniu będzie montować solary Młodzieżowa Spółdzielnia Mieszkaniowa.
W całym kraju około 40 tysięcy użytkowników wykorzystuje energię słoneczną do podgrzewania wody. Ten sposób stosowany jest głównie w domach jednorodzinnych, ale korzystają z niego także budynki publiczne czy spółdzielnie mieszkaniowe. Według danych Instytutu Energii Odnawialnej w roku 2009 w Polsce sprzedano ponad 144 tysiące metrów kwadratowych solarów. Wysokie tempo wzrostu zakupu i montowania kolektorów przewiduje się zwłaszcza w tym roku, bowiem od drugiej połowy roku 2010 Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oferuje dotacje na zakup instalacji słonecznych. Największe emocje budzi fakt, że dopłaty są udzielane tylko wówczas, kiedy inwestor korzysta z kredytu bankowego. Ich wysokość może sięgnąć 45 procent kosztów całej inwestycji. Kredyty z dopłatami są specjalnością 6 banków: Banku Ochrony Środowiska, Banku Polskiej Spółdzielczości, Gospodarczego Banku Wielkopolskiego, Mazowieckiego Banku Regionalnego, Krakowskiego Banku Spółdzielczego i Warszawskiego Banku Spółdzielczego (oraz zrzeszonych z nim banków spółdzielczych).

Najpierw na Zubrzyckiego
W Płocku w kolektory słoneczne postanowiła zainwestować Młodzieżowa Spółdzielnia Mieszkaniowa. Już w kwietniu będą montowane na nowo wybudowanym budynku przy ulicy Zubrzyckiego 37. Całe przedsięwzięcie: od projektowania do wykonania zamyka się w kwocie około 60 tysięcy złotych. Ponieważ jest to budynek nowo oddawany, kolektory słoneczne sfinansowane zostaną w ramach inwestycji. Lokatorzy nie będą obciążani dodatkowymi kosztami. Podobnie rzecz się ma z kolejnym budynkiem, którego budowę właśnie rozpoczęto – przy ul. Zubrzyckiego 39. W tym przypadku kolektory zamontowane zostaną na jesieni tego roku.
– Myślę, że efekty tej inwestycji będą zbieżne z naszymi oczekiwaniami – mówi prezes MSM Jerzy Wolniak. – Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, to będziemy się starali rozszerzyć wykorzystanie kolektorów na innych budynkach spółdzielni, już funkcjonujących. Zainteresowani jesteśmy takimi możliwościami prawnymi, które pozwolą nam, niezależnie od funduszu remontowego, szukać innych źródeł finansowania.
A tych potencjalnych źródeł może być wiele. Oferują je niektóre Wojewódzkie Fundusze Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej (to zupełnie inne jednostki, niezależne od NFOŚiGW) czy nawet urzędy gminy, które przejęły ekologiczne zadania po likwidacji powiatowych jednostek podległych WFOŚiGW. Być może zatem kolektorów ogrzewanych słońcem doczekają się kolejno lokatorzy MSM z nowych bloków przy ul. Jachowicza czy dwóch stosunkowo niedawno oddanych do użytku budynków wielorodzinnych przy ul. Świętego Wojciecha.
Postanowiliśmy sprawdzić, jak do kwestii opłacalności montowania kolektorów słonecznych podchodzą inne spółdzielnie mieszkaniowe w kraju, te, które już wcześniej zdecydowały się na tę inwestycję. Jedną z nich była między innymi Łomżyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa. – Tu nawet nie ma co dyskutować – zagaja rozmowę Zbigniew Dziwiński, zastępca prezesa ŁSM. – Koszt podgrzania 1 metra sześciennego wody pobieranej z magistrali miejskiej to 15 zł. Tymczasem ten sam metr wody z kolektora słonecznego to 7 zł. Zatem taniej co najmniej o połowę. Oczywiście trzeba pamiętać, że kolektory słoneczne sprawdzają się w naszym klimacie w zasadzie tylko do podgrzewania wody, a nie do ogrzewania mieszkań. Niemniej latem, szczególnie w dniach słonecznych, są bardzo wydajne. W praktyce rzadko kiedy musimy uzupełniać ciepłą wodę z instalacji miejskiej.
Szukanie potencjalnych możliwości obniżania kosztów to nie tylko domena Łomżyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Inwestycje w kolektory słoneczne podejmowały bądź aktualnie podejmują także inne jednostki w kraju. Sprawdziliśmy: dzieje się tak m.in. w Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec” w Rzeszowie, Spółdzielni Mieszkaniowej „Radogoszcz – Zachód” w Łodzi czy w Spółdzielni Mieszkaniowej im. Jana Zamoyskiego w Zamościu. Żeby daleko nie szukać, warto także zwrócić uwagę na pobliski Łąck, gdzie kolektory słoneczne zamontowane na 12-rodzinnym bloku działają już od roku. Spółdzielnie te koprzystały ze specjalnych programów ekologicznych funkcjonujących 2 lata temu.
Inne płockie spółdzielnie także myślą o tej ekologicznej inwestycji, jednak mają kłopoty z wykonawstwem. – Od dłuższego czasu zastanawiamy się nad tym tematem, jednak na razie nie możemy przeskoczyć kwestii znalezienia odpowiedniej firmy montażowej – mówi Lech Chodkowski, prezes Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Temat nie jest także obcy Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko – Własnościowej. Jednak póki co, zdaniem jej prezesa Jana Rączkowskiego, spółdzielnia chce zakończyć proces modernizacyjny budynków, co ma potrwać do roku 2013. Później będzie można myśleć o inwestowaniu w kolektory słoneczne.

Indywidualni nie chcą na kredyt
Notuje się także coraz większe zainteresowanie montażem kolektorów słonecznych ze strony indywidualnych odbiorców z naszego regionu. Niestety, obecne ustawodawstwo nie sprzyja tego typu inwestycjom i jest powszechnie krytykowane. – Właśnie rozpoczynam budowę swojego domu w Maszewie i kwestia podgrzewania wody za pomocą solarów nie wychodzi mi ostatnio z głowy – mówi jeden z naszych czytelników. – Bezwzględnie w okresie letnim notowałbym spore oszczędności. Poza tym nie bez znaczenia jest refinansowanie przez NFOŚiGW. Cóż z tego jednak, skoro prawo nie pozwala mi skorzystać z dofinansowania, jeśli nie wezmę kredytu bankowego. Dla mnie jest to pospolite dziadostwo i napędzanie klientów bankom.
Niestety, dla naszego czytelnika nie mamy dobrych wiadomości. Póki co, NFOŚiGW nie widzi innej formy rozliczania inwestycji niż ta, która realizowana jest za pomocą banków. – Na zlecenie Funduszu przeprowadzono badania opinii społecznej dotyczące zainteresowania montowaniem solarów – mówi Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW. – Wyniki tych badań są takie, że możemy się spodziewać około 40 tysięcy odpowiednich umów o dofinansowanie. Z uwagi na fakt, że jesteśmy instytucją o charakterze centralnym, która dofinansowuje największe przedsięwzięcia prośrodowiskowe, osoby zatrudnione w Funduszu po prostu nie są w stanie przyjąć tak ogromnego dodatkowego obciążenia. Z całą pewnością zaś Rada Nadzorcza nie pozwoli na istotny wzrost zatrudnienia dla obsługi tych projektów. Dlatego NFOŚiGW wystąpił z szeroką ofertą do banków działających na terenie kraju o współpracę w tym zakresie. Ostatecznie umowy podpisano z sześcioma sieciami banków spółdzielczych. Wykorzystano zmiany w ustawie o finansach publicznych zezwalające na współpracę z wieloma bankami jednocześnie, a nie jednym wybranym w ramach przetargu. Według naszej opinii tworzy to ciekawe warunki konkurencyjności, z których korzysta klient detaliczny.
Tomasz Szatkowski
rednaczelny@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości