Reklama

Płock. Felieton - Jerzy Ogonowski. "Konstytucje"

Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki

Warto od czasu do czasu wznieść się ponad bieżącą nawalankę polityczną i spojrzeć na ustrój naszego państwa z góry, czy bardziej wzniośle, z lotu orła. I cóż widzimy, proszę Szanownych Czytelników? Jakaś chwiejna ta cała konstrukcja począwszy od fundamentu, czyli Konstytucji. Tak się proszę Państwa składa, że do konstytucji (w liczbie mnogiej) to my nie mamy jakoś szczęścia…

Zacznijmy od tej pierwszej. Szczycimy się tym, że nie tylko w naszym kraju, ale i w Europie! I co z tego? Konstytucja 3 Maja miała za cel ratować upadającą Pierwszą Rzeczpospolitą i nie uratowała! Na kolejną nie czekaliśmy długo, ale cóż z tego? Nadana przez Napoleona, z którą to postacią Polacy wiązali wielkie nadzieje, Konstytucja Księstwa Warszawskiego, kadłubowego tworu dalekiego od marzeń o odrodzeniu dawnej potęgi, żywot miała niewiele dłuższy od swojej poprzedniczki. Po stu dwudziestu trzech latach niewoli odrodzone państwo dorobiło się dwóch ustaw zasadniczych: Konstytucji Marcowej i Kwietniowej. Efekt? Przetrwało zaledwie dwadzieścia jeden lat. Konstytucję peerelu uchwalono w roku tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym drugim, jeszcze za życia towarzysza Stalina. Tego doniosłego momentu oczywiście nie pamiętam, bo jeszcze nie było mnie na tym najlepszym ze światów, z panującym w nim przodującym ustrojem socjalistycznym. Ale dane mi było na własne oczy obserwować historyczne wydarzenie w dziejach naszego parlamentaryzmu. Oto krótka ilustracja. Rok 1976, w Sejmie głosowanie nad zmianami w Konstytucji PRL, a ściślej nad wprowadzeniem do ustawy zasadniczej zapisów o wieczystej przyjaźni ze Związkiem Radzieckim oraz przodującej roli PZPR w budowie socjalizmu. I jeden poseł z ręką uniesioną do góry. To nie prośba o zabranie głosu. To poseł Stanisław Stomma z katolickiego koła „Znak” wstrzymał się od głosu! Pozostali głosowali „za”, jak zawsze… Tyle historii!

Reklama

Dziś źródłem prawa w naszym pięknym kraju jest konstytucja z 1997 roku. Od swoich poprzedniczek różni się ona tym, że jak na razie państwo nasze pod jej rządami nie upadło. Jednak problemów fundamentalnych nie brakuje. Choćby na odcinku praworządności. U podstaw kryzysu leży sposób wyboru Krajowej Rady Sądownictwa, która rekomenduje Prezydentowi RP kandydatów na sędziów. Obecnie członków KRS wybiera Sejm, stąd zarzuty obecnej władzy o sprzeczne z konstytucją upolitycznienie Rady, nazywanej neo KRS oraz wybranych przez nią sędziów (neosędziowie). Pytanie: gdzie w konstytucji zapisano, kto ma wybierać członków KRS? Odpowiedź: nigdzie! Art. 187 ust. 4: Ustrój, zakres działania i tryb pracy KRS oraz sposób wyboru jej członków określa ustawa!

A kto prowadzi politykę zagraniczną, rząd czy prezydent? Art. 10 ust 2: Władzę  ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent RP i Rada Ministrów. W tej kolejności. Przypadek czy świadomy zamiar twórców Konstytucji?

Reklama

 

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości