Reklama

Płock bez ekstraklasy

21/02/2007 08:43
Od kilku tygodni, a właściwie od chwili zmiany na stanowisku prezesa PKN Orlen, czarne chmury zaczęły się gromadzić nad Wisłą Płock. Z finansowaniem klubu nigdy nie było łatwo, co roku trzeba było negocjować środki na istnienie dwóch sekcji, ale zawsze w końcu ktoś ważny podpisywał dokument i Nafciarze mogli walczyć kolejny sezon.
Tym razem wydaje się, że to jednak koniec. Wszelkie wątpliwości rozwiewał podczas zaimprowizowanej konferencji prasowej prezes PKN Orlen Piotr Kownacki, który dziennikarzom wyraźnie dał do zrozumienia, że absolutnie nie jest zainteresowany sponsorowaniem drużyny piłki nożnej. I wydaje się, że to nie z powodu słabych wyników. Nie, bo nie...
W pierwszych dniach swojego urzędowania prezes Kowancki spotkał się ze związkowcami. A ponieważ wśród nich jest kilku zagorzałych kibiców, obecnych na wszystkich meczach na stadionie, pytanie o klub musiało paść. To wtedy po raz pierwszy prezes powiedział, że piłka nożna go nie interesuje.
To stwierdzenie, chociaż nie wprost, ale jednak powtórzył, podczas konferencji prasowej, kiedy to na pytanie o to, czy jest lub będzie sympatykiem drużyny piłki nożnej i ręcznej prezes odpowiedział jednoznacznie – Tak, jestem wielkim sympatykiem piłki ręcznej. Potwierdził też, że interesuje go tylko taka dyscyplina, która przynosi sukcesy, a tą jest na dziś piłka ręczna.
Na szczęście prezes Kownacki nie będzie podejmował decyzji o sponsorowaniu klubu jednoosobowo, tę decyzję musi zaakceptować Rada Nadzorcza firmy i być może tu podejście do sprawy będzie inne. Bo czy to możliwe, że od następnego sezonu nie będzie w Płocku piłki nożnej?
Może być, ale tylko w III lidze. Jeśli decyzja, która ma zapaść do 15 marca będzie dla piłki nożnej negatywna, to klub nie mając gwarancji finansowania drużyny, nie wystąpi o licencję. Licencja jest obowiązkowa dla I i II ligi, a to oznacza, że Wisła zostanie automatycznie przesunięta do III ligi. I nie musi być tak, że za rok awansuje do II ligi. Licencja nadal będzie potrzebna, więc przy braku strategicznego sponsora, klub będzie skazany na III ligę.
Płocczanie przyzwyczaili się do ekstraklasy. Choć na stadionie nie było ich ostatnio zbyt wielu, to sercem kibicują drużynie. Co im zostanie, jeśli ORLEN zabierze piłkę nożną? Dziś nie ma w mieście kina, teatru, nie będzie też rozgrywek sportowych. Czy płocczanom pozostanie jedyna rozrywka, jaką jest oglądanie programu telewizyjnego?
Minister Skarbu Państwa Wojciech Jasiński, który jest od ponad 30 lat płocczaninem i nadzoruje PKN Orlen, nie ma dla kibiców zbyt dobrych wiadomości. – Trzeba pamiętać, że Orlen jest spółką prywatną z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa. Szczególna rola ministra Skarbu Państwa wynika tylko z roli dla bezpieczeństwa energetycznego kraju, jaką pełni w tym systemie Orlen. Rola ingerencji ministra powinna ograniczać się do tego działania.
Minister Jasiński obiecał, że będzie rozmawiał z prezesem Kownackim i przekonywał go do pewnych racji, ale od razu zastrzegł – A jak mi pan prezes powie, co rząd zrobi, jeśli, to oczywiście teoretyczna sytuacja, bo na wolnym rynku nie jest to możliwe, jeśli benzyna będzie droższa przez to, że finansowany będzie klub?
Minister Jasiński w swojej wypowiedzi prosił, by nie doszukiwać się w tej sytuacji złej woli prezesa Kowanckiego. – O tym, co się teraz mówi, słychać było jeszcze za kadencji poprzedniego prezesa. Wtedy jednak udawało się dogadać, teraz prawdopodobnie się nie uda.
Jako płocczanin minister Jasiński obiecał rozmawiać z zarządem Orlenu. Obiecał także odpowiedź kibicom, których list sprawił, że obaj panowie odwiedzili halę Chemika. Być może na obiecankach się nie skończy, zwłaszcza że prezes Kownacki zapowiedział na przełom lutego i marca zwołanie debaty, w której uczestniczyć mają przedstawiciele władz miasta, kibiców i wszystkich ludzi zainteresowanych rozwojem sportu w Płocku. My oczywiście także weźmiemy w niej udział, by zreferować jej przebieg na łamach Tygodnika Płockiego.
Na razie jedno jest pewne, decyzja zostanie podjęta do 15 marca, czyli, w razie pozytywnych dla piłki nożnej rozstrzygnięć, uda się jeszcze wystąpić o licencję. Trudno jednak już przewidzieć, jakie propozycje wyjdą ze strony Orlenu.
Największe szanse na dalsze finansowanie ma piłka ręczna. Mało jest jednak prawdopodobne, żeby suma, którą do tej pory Orlen wydatkował na Wisłę, teraz dostawała sekcja piłki ręcznej. Co prawda prezes Kownacki zdawał sobie sprawę, że miastu potrzebna jest hala i być może jej budowę także miał na myśli, ale tego na razie nie wiemy?
Zabierając pieniądze piłce nożnej, płoccy kibice zapewne zastanawiają się, co z Orlen – Teamem. Biorąc pod uwagę to, co powiedział, a mianowicie, że firma będzie sponsorować tylko te przedsięwzięcia, które mają szanse na sukcesy, to Orlen – Team także się nie utrzyma. Firma może więc zaoszczędzić ponad 11 mln zł.
Z tych dwóch dyscyplin, jednak piłka nożna ma zdecydowanie większe możliwości na odnoszenie sukcesów. Bo miejsce w ekstraklasie, a przecież utrzymanie leży w zasięgu drużyny, jest większym sukcesem niż kolejne starty motocyklistów, którzy i tak nie mogą się przebić do ścisłej czołówki Rajdu Dakar oraz Krzysztofa Hołowczyca, któremu jeszcze nie udało się dojechać do mety.  
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości