Reklama

Płocczanie lokalnymi patriotami

20/10/2010 08:17
Z ponad 40 lokalnych stowarzyszeń od płockich podatników najwięcej, bo 321 858 zł, otrzymało na swoją statutową działalność Stowarzyszenie Hospicyjno-Paliatywne Hospicjum Płockie. Dodatkowe 40 tys. na konto stowarzyszenia wpłynęło od podatników z innych miast Polski. Beneficjentami płocczan, w kolejności wielkości otrzymywanych pieniędzy, byli: Fundacja Orlen Dar Serca (56 363 zł) oraz Fundacja „Ich Dom” – Mieszkania dla Młodzieży Opuszczającej Płockie Domy Dziecka (37 874,45 zł).
Wśród organizacji, na konto których płocczanie najczęściej przekazywali pieniądze, ale były to mniejsze sumy, są: ogólnopolska Fundacja „Zdążyć z Pomocą”, Mazowieckie Stowarzyszenie Pracy dla Niepełnosprawnych „Defacto”, Stowarzyszenie na rzecz Osób z Autyzmem „Odzyskać Więzi” oraz Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym „Silni Razem”. Chętnych do zapoznania się z całą listą beneficjentów zapraszamy na strony Ministerstwa Finansów w zakładce podatki/statystyka. Przestrzegamy, że trzeba będzie prześledzić ponad 130 stron wydruku.
Fundacja Orlen „Dar Serca” znalazła się na II miejscu wśród organizacji, którym płocczanie przekazali najwięcej pieniędzy z 1% w tym roku. W styczniu szefowa Funduszu Grantowego dla Płocka podkreślała, że dysponuje zapewnieniem od fundatorów, iż pracownicy PKN Orlen, Basell Orlen Polyolefins i Urzędu Miasta otrzymają dokładne informacje, w jaki sposób mogą zasilić konta lokalnych organizacji. Widać akcja się powiodła, bo znacznie więcej osób niż przed rokiem obdarowało „swoich” 1% podatku.
Najwięcej pieniędzy, bo niemal 322 tys. zł od płocczan i 60 tys. od podatników z innych miasta, otrzymało Płockie Hospicjum. – Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim darczyńcom – mówi Tomasz Korga, prezes Stowarzyszenia. – Charakterystyczne dla tegorocznych wpłat jest to, że zdecydowanie więcej podatników spoza Płocka przekazywało pieniądze dla naszego Hospicjum. I to z takich miast jak Gdańsk, Gdynia, Szczecin, gdzie również prężnie działają placówki takie jak nasza. To cieszy, że zostaliśmy zauważeni. Myślę, że chodzi tu o rodzinne powiązania, ale oczywiście jesteśmy wdzięczni za każdą złotówkę, bo jesteśmy w przededniu ogromnego przedsięwzięcia.
Większość pieniędzy przekazywanych przez podatników jest wydawana na bieżące wydatki, na leki, opłaty za energię i tym podobne. Przed zarządem stowarzyszenia jest teraz ważny cel – konieczność rozbudowy Hospicjum. – Na razie szukamy działki, planujemy rozmowy z biurami projektowymi, by przygotowały plan budynku parterowego, podobnego, jakim dysponujemy dziś – dodaje T. Korga. – Mamy nadzieję, że płocczanie poprą nasz pomysł i w przyszłym roku na nasze konto wpłynie tyle pieniędzy, że ten plan będzie można realizować. Oczywiście z każdej otrzymanej złotówki się rozliczymy.
Pisaliśmy wcześniej, że ubiegłorocznym rekordzistą wśród płockich organizacji była Fundacja „Ich Dom”, która w sumie otrzymała ponad pół miliona złotych. W tym roku płocczanie przekazali „tylko” 38 tys. Wydawało się, że Fundacja straciła zainteresowanie podatników, ale nic bardziej mylnego. – Z 1 procentu w tym roku otrzymaliśmy około 400 tys. zł, nawet nie wiedziałam, że 10 procent z nich to płocczanie – mówi Elżbieta Krzewska z Fundacji. – Staramy się dotrzeć do podatników w całym kraju, ogłaszając się w różnych czasopismach. Trzeba inwestować, by się wróciło. Ale warto, bo dzięki wpłatom na nasze konto mogliśmy kupić już 15 mieszkań. Właśnie dziś, 13 października, mąż podpisał akt notarialny na piętnaste mieszkanie. We wtorek 2 listopada zostanie zasiedlone, będzie w nim mieszkał 20-letni chłopak, który wychował się w rodzinnym domu dziecka.
Pomysł, by 1 procent przekazywać na rzecz płockich organizacji pożytku publicznego, propagowała Fundacja Fundusz Grantowy dla Płocka. – Dla nas najważniejsze jest, by pieniądze zostawały w płockich organizacjach – zachęcała szefowa Fundacji Iwona Tandecka. – Tu potrzeby są równie wielkie jak gdzie indziej, ale naszym stowarzyszeniom trudniej jest się przebić na ogólnopolski rynek. Nie mają one środków na kampanie reklamowe.
W Płocku działa ponad 40 organizacji, które posiadają status organizacji pożytku publicznego, co oznacza, że mogą być adresatem naszego podatku. Niestety, nadal większość płocczan woli, by całość należnego podatku została w budżecie państwa. W 2010 roku tylko co trzeci podatnik zdecydował się wskazać organizację, na rzecz której przekazał swoje pieniądze. I choć to niewiele, to i tak zanotowany został wzrost wniosków o 22 procent w porównaniu do roku 2009.
W sumie w Urzędzie Skarbowym w Płocku zostało złożonych 95 412 zeznań podatkowych. W 35 833 wnioskach była wskazana organizacja, na rzecz której podatnicy chcieli przekazać jeden procent podatku. W 2009 roku tylko w 29 367 wnioskach był wskazany beneficjent.
W 2009 roku na konta organizacji przekazanych zostało 2 560 363 zł. W tym roku „tylko” 2 362 733 zł. Dlaczego tak się stało, że więcej osób przekazało mniej pieniędzy, i to mniej o niemal 8 procent? – Ten spadek wydaje się wynikać ze zmiany skali podatkowej – tłumaczy naczelnik Urzędu Skarbowego w Płocku Maciej Imielski. – Począwszy od 2009 roku mamy dwa progi podatkowe, pierwszy do 85 528 zł, drugi powyżej tej sumy. W pierwszym progu podatkowym stawka podatku wynosi 18%. Trzeba tu dodać, że 98 procent podatników rozlicza się według tej pierwszej stawki, mieści się w pierwszym progu podatkowym. Zmniejszyła się zatem kwota podatku należnego, a tym samym kwota, którą można przekazać na rzecz organizacji pożytku publicznego.
W tym roku podatkowym średnio na jeden wniosek w Płocku przypada kwota 65 zł. W roku ubiegłym płoccy podatnicy średnio przekazywali na konto organizacji 87 zł. Tegoroczna średnia krajowa wynosi 41 zł i jest o 11 zł niższa niż w roku ubiegłym. Najwięcej, bo 33 238, wniosków dotyczyło podatników rozliczających się na zasadach ogólnych, czyli PIT 36 i PIT 37. Pozostali to rozliczający się na zasadzie podatku liniowego, ryczałtowego, ze zbycia papierów wartościowych.
Przed rokiem płoccy podatnicy przekazali organizacjom ponad 2,5 mln zł. Spora część z tej sumy trafiła na konta lokalnych organizacji. Po podliczeniu wszystkich pieniędzy okazało się, że najwięcej, bo ponad pół miliona zł, zebrała Fundacja „Ich Dom”, w czołówce było również Stowarzyszenie Hospicyjno-Paliatywne „Hospicjum Płockie” pod wezwaniem Urszuli Ledóchowskiej. Zdecydowana większość organizacji musiała zadowolić się znacznie mniejszymi kwotami, w granicach 2 lub 3 tysięcy, a nawet kilkuset złotych.
Za kilka tygodni, od 1 stycznia 2011 roku, będziemy wypełniać zeznania podatkowe za mijający właśnie rok. Warto już teraz się zastanowić i pamiętać, by przekazać 1 procent życzliwości płockiej organizacji. Nikt tak dobrze jak szefowie lokalnych stowarzyszeń nie wie, co w mieście jest najbardziej potrzebne, kto czeka na pomoc, jak można ulżyć najsłabszym i najbiedniejszym, jak próbować wyrównać szanse dzieci.
W 60 tysiącach zeznań podatkowych złożonych w 2010 roku nie ma zaznaczonego wniosku o przekazanie 1 procentu. Najwyższy chyba czas, by o to zadbać. To nie jest wielki wysiłek, wystarczy wybrać organizację, na rzecz której chcemy przekazać pieniądze i wpisać dane do zeznania. Resztę za nas zrobi naczelnik Urzędu Skarbowego. Dzięki naszym złotówkom, nawet niewielkim sumom, można zrobić bardzo wiele.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości