Płockie Koło Partii Zieloni zwróciło się do wojewody mazowieckiego z prośbą o unieważnienie Uchwały Rady Miasta Płocka w sprawie Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Jar Rzeki Rosicy, która została podjęta podczas styczniowej sesji rady miasta.
Uchwała, o której unieważnienie wnioskujemy, spowodowała, że moc prawną utraciła Uchwała Rady Miasta Płocka Nr 998/XLIX/02 z dnia 29.01.2002 r. W wyniku tego doszło do zmniejszenia powierzchni zespołu o 8 ha oraz zmniejszenia liczby zakazów na nim obowiązujących. W naszym odczuciu jest to uchwała działająca na szkodę przedmiotowego siedliska przyrodniczego. W wyniku podjęcia nowej uchwały m.in. zniesiono zakaz wylewania gnojowicy, z wyjątkiem nawożenia użytkowanych gruntów rolnych, czego jako mieszkańcy Płocka nie potrafimy zrozumieć. Z jakiej przyczyny przez 20 lat zakaz ten obowiązywał, a teraz z niego zrezygnowano? Budzi to nasze szczególnie wątpliwości ze względu na fakt, że niewłaściwe składowanie, wylewanie i utylizowanie gnojowicy może przyczyniać się do skażenia powietrza, wody i gleby. Gnojowica przedostając się do gleby oraz wód zarówno powierzchniowych jak i gruntowych może stanowić istotne zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt. Stosowanie gnojowicy prowadzi także do eutrofizacja wód i gleb stanowiącej jeden z czynników postępującej antropopresji przyczyniającej się do niekorzystnych przekształceń szaty roślinnej. Obawiamy się, że może się to przyczynić do degradacji środowiska naturalnego w granicach zespołu – piszą w imieniu członków płockiego koła Partii Zieloni współprzewodniczący koła Maria Szygoska i Arkadiusz Gmurczyk.
- Mieszkańcy Płocka o projekcie uchwały dowiedzieli się na kilka dni przed jej podjęciem przez Radę Miasta, gdy Druk nr 466 pojawił się na portalu esesja.pl. Uważamy, że w tak ważnej sprawie udział mieszkańców miasta winien być zapewniony znacznie wcześniej. Złożyliśmy do Rady Miasta Płocka wniosek o poddanie projektu uchwały pod konsultacje społeczne, który to wniosek także został odrzucony podczas sesji w dniu 28.01.2021 r. Ze względu na to Rada Miasta i Urząd Miasta odpowiedzialny za projekt uchwały praktycznie uniemożliwili mieszkańcom miasta posiadania jakiegokolwiek wpływu na kształt powyższej uchwały. Decyzja ta spotkała się z wielkim oburzeniem mieszkańców miasta, pisały o tej sprawie praktycznie wszystkie lokalne media. Ze strony lokalnych polityków PSL dodatkowo padły w naszą stronę bezpodstawne i nieuzasadnione oskarżenia, jakoby naszymi intencjami było uprawianie polityki, nie zaś troska o środowisko.
Członkowie koła Zielonych, w swoim piśmie adresowanym do wojewody mazowieckiego, zwracają też uwagę na inne kontrowersje wokół całej sprawy. - Sprawa ta jest o tyle kontrowersyjna, że zachodzą w niej podejrzenia, iż przedmiotowa uchwała stanowi „usankcjonowanie” wieloletnich zaniedbań i naruszeń w granicach dotychczas obowiązujących granic tego zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. Sprawę bardzo dobrze obrazuje fragment uzasadnienia do projektu uchwały RM Płocka z dn. 6 października 2017 r. (Druk nr 658), w którym czytamy, iż „W strefie rekreacyjnej i parkowej zaobserwowano negatywne skutki bliskiego sąsiedztwa zabudowy spowodowane między innymi usypywaniem zwałów ziemi i składowaniem odpadów zielonych. (…) Szczególnie negatywny wpływ miało samowolne (bezumowne) korzystanie z działki (właściciele sąsiadujących z nią nieruchomości powiększali własne ogródki przydomowe – teren zagospodarowano pod place zabaw, nasadzenia, oczka wodne”. Co budzi nasze zdziwienie, podobnego stanowiska nie odnajdziemy w uzasadnieniu do uchwały przegłosowanej 28 stycznia br. – która to uchwała z granic zespołu wyłączyła wyżej przytoczone grunty zajęte bezumownie i samowolnie. Przedmiotową sprawę przybliżyła również w trakcie sesji rady miasta Przewodnicząca Klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie – Pani Wioletta Kulpa, która głosowała przeciwko tej uchwale – czytamy w piśmie.
Autorzy zwracają też uwagę, że Urząd Miasta Płocka wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie z pismem o uzgodnienie w czerwcu ubiegłego roku, podczas gdy projekt uchwały, udostępniony na portalu esesja.pl, datowany jest na 12 stycznia 2021 r. Dodatkowo, w uzasadnieniu do uchwały nie przytoczono daty ani znaku sprawy pisma uzgadniającego przedmiotowy projekt uchwały. Z uwagi na powyższe, zachodzą poważne obawy, że UMP nie uzgodnił niniejszej uchwały. W takim wypadku okazałoby się, że Prezydent Miasta Płocka nie wywiązał się z wymogu wynikającego z art. 44 ust. 3a ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, co, jak wskazuje na to liczne orzecznictwo sądów administracyjnych, stanowi przesłankę do stwierdzenia nieważności przedmiotowej uchwały.
- Ponadto, z uwagi na liczne wątpliwości, do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie, z interwencją poselską zwróciła się posłanka na Sejm RP – Pani Urszula Sara Zielińska. Pismo to pozwalamy sobie zamieścić w załączeniu. Uprzejmie prosimy o poddanie dogłębnej analizie prawnej treści tej uchwały. Jako mieszkańcy Płocka jesteśmy z niej mocno niezadowoleni i liczymy na jej unieważnienie – kończą swoje pismo przedstawiciele płockiego koła Zielonych.
Opr. (jac)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze