Dyżurny Straży Miejskiej otrzymał wczoraj zgłoszenie od mieszkanki Płocka, która na Osiedlu Podolszyce Południowe znalazła pisklę sowy. Kolejne zgłoszenie, tym razem z ul. Reja dotyczyło leżącego na trawie jerzyka. Dzięki strażnikom ptaki trafiły do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Leśnych w Miszewie Murowanym.
Ale sezon lęgowy trwa i podobnych sytuacji może być więcej. Straż Miejska podpowiada, że jeśli wiemy, gdzie znajduje się gniazdo znalezionego pisklęcia, najlepiej jest tam odłożyć młodego ptaka, a jego rodzice podejmą karmienie.
- W przypadku ptaków nie ma to znaczenia, że dotykałeś pisklę. Ptaki mają bardzo słaby węch, więc zaakceptują swoje młode! - czytamy na stronie internetowej Straży Miejskiej w Płocku.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z jerzykami. Dorosłe ptaki możemy spotkać przycupnięte w różnych miejscach w mieście.
- Ptaki te mają utrudnioną możliwość wzbicia się do lotu z ziemi, ze względu na zbyt długie skrzydła w porównaniu do króciutkich nóżek – informują strażnicy miejscy.
Ich obecność w miastach nie jest przypadkowa. Obecnie niemal wszystkie jerzyki gniazdują w miastach, a tylko nieliczne zasiedlają dziuple bardzo starych drzew i szczeliny w skałach.
Jest jednym z najszybszych ptaków spotykanych w Europie, największe szybkości osiąga w locie grupowym. W pogoni za zdobyczą osiąga prędkość 200 km/h. Są to ptaki żywiące się tylko owadami latającymi w powietrzu: komarami, meszkami i muchami. Są przez to bardzo pożyteczne.
Wbrew panującej opinii, dorosły zdrowy jerzyk jest w stanie wzbić się w powietrze z ziemi. Znaleziony ptak potrzebuje pomocy, gdy ma widoczne uszkodzenia lub jest chory. Wtedy powinien trafić do najbliższego ośrodka pomocy dla dzikich zwierząt w swojej okolicy. Jerzyk znaleziony przy ul. Reja trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Leśnych w Miszewie Murowanym.
BS
fot. Straż Miejska w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze