Reklama

Pijani traktorzyści

14/02/2007 13:53
Myśleli, że uderzyli w jakiś samochód, więc zostawili traktor na środku ulicy i uciekli. Gdy zatrzymali ich policjanci, jeden tłumaczył, że zabrakło paliwa, a drugi nie wiedział o co chodzi.
Po pijanym Ukraińcu, który wypadł z szoferki swojej ciężarówki wprost pod wyprzedzające go samochody, to kolejny przypadek głupoty kierujących. Tym razem chodzi o traktorzystów. W środę, 7 lutego, po godzinie 20.00 ktoś poinformował płockich policjantów, że Bielską jedzie traktor z przyczepą. Informujący miał obawy, że traktorzysta jest pijany. Miał na to wskazywać tor jazdy ciągnika.
– Gdy policjanci dojechali na miejsce znaleźli stojący na środku ulicy, w pobliżu cmentarza komunalnego, traktor. Była też przyczepa, ale ani śladu traktorzysty. Po chwili funkcjonariusze zauważyli, że w kierunku pojazdu idzie po chodniku dwóch zataczających się mężczyzn — relacjonuje oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula.
Jeden z mężczyzn próbował tłumaczyć, że w ciągniku zabrakło paliwa i poszedł po nie na stację. Drugi wyjaśniał, że on nie wie o co chodzi, nie wie kto kierował pojazdem. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Nikt nie ucierpiał z powodu bezmyślności mężczyzny, który pod wpływem alkoholu usiadł za kierownicą pojazdu.
Teraz policja musi ustalić, który z dwóch zatrzymanych prowadził traktor. Jeden z mężczyzn miał 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi około 3 promili. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, obaj panowie wspomnieli, że w pewnym momencie wydawało im się, że uderzyli w jakiś samochód. Zatrzymali się, wysiedli i próbowali uciec. Dlaczego wrócili, gdy w pobliżu pojawili się policjanci? Być może pomylili kierunek ucieczki ułatwiając w ten sposób zadanie funkcjonariuszom.         
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości