Reklama

Pijane Mazowsze Płockie

21/02/2007 09:50
Na drogach w zastraszającym tempie przybywa pijanych kierowców. Od początku roku policjanci z Płocka, Sierpca i Gostynina zatrzymali blisko 150 nietrzeźwych kierujących. Nie pomogło zaostrzenie przepisów karnych i publikowanie nazwisk „miłośników jazdy na dwóch gazach” w mediach. Kierujący piją niezależnie od wieku. Później siadają za kierownice samochodów osobowych i ciężarowych, ciągników rolniczych, próbują również kierować rowerami.
Na drodze stwarzają ogromne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu. Gdy wpadają w ręce policji, czasami próbują wręczać funkcjonariuszom łapówki. Przed sądem nie mają nic na swoje usprawiedliwienie. O ich winie przesądzają badania zawartości alkoholu w organizmie.
Zdarza się, że pijani kierowcy są bohaterami zabawnych sytuacji. Oczywiście humorystyczny wydźwięk te wydarzenia mają dopiero, gdy się o nich czyta w domowym zaciszu. Kiedyś sierpeccy policjanci szukali pijanego rowerzysty w zbożu. Nie tak dawno na łamach Tygodnika Płockiego pisaliśmy o obywatelu Ukrainy, który w Cekanowie wypadł z kabiny swojego tira. Tydzień temu informowaliśmy naszych czytelników o dwóch traktorzystach. Byli pijani i wydawało im się, że uderzyli w jakiś samochód. Mężczyźni zostawili traktor na środku Bielskiej. Pomylił im się jednak kierunek ucieczki i wrócili do pojazdu akurat w chwili, gdy na miejscu pojawili się policjanci.
– Już nie ma praktycznie służby, żeby policjanci nie zatrzymali przynajmniej jednego pijanego kierowcy. Nie trzeba nawet przeprowadzać specjalnych działań, żeby tak było. Liczba pijanych kierowców cały czas rośnie. Dlatego będziemy coraz częściej przeprowadzać masowe kontrole stanu trzeźwości. Jeśli będzie taka potrzeba, to nawet codziennie – powiedział oficer prasowy płockiej policji sierż. sztab. Mariusz Gierula.
W Płocku bardzo modne stały się „trzeźwe poranki” organizowane przez Sekcję Ruchu Drogowego. Mechanizm jest prosty. Wczesnym rankiem drogówka wybiera jedną z ulic miasta czy dróg na terenie powiatu. Radiowozy są widoczne z daleka, podobnie policjanci. Jeden pojazd jest cały czas gotowy do ewentualnego pościgu. W bagażniku każdego radiowozu stoją ogromne pudła z ustnikami do alkotestów. Do kontroli policjanci zatrzymują jednocześnie po kilka pojazdów. Jeśli wszystko jest w porządku, kierowca może błyskawicznie odjechać. Jeśli jednak alkotest wykryje w organizmie kierującego alkohol, auto natychmiast trafia na parking, a kierowca traci prawo jazdy.
Podobne akcje przeprowadzają policjanci z Sierpca, chociaż oni prowadzą działania głównie w nocy, w pobliżu największej i najbardziej popularnej w powiecie dyskoteki. Od początku roku zatrzymali 60 nietrzeźwych kierujących. Byli to zarówno kierowcy, jak też rowerzyści.
– W poprzednich latach mieliśmy więcej pijanych rowerzystów, ale od początku tego roku jest odwrotnie. Dzieje się tak między innymi dlatego, że wiele kontroli prowadzimy w pobliżu jednej z dyskotek. Otrzymywaliśmy skargi od okolicznych mieszkańców o młodych ludziach siadających za kółkiem pod wpływem alkoholu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Tylko z jednej akcji w pobliżu dyskoteki mamy 3 lub 4 nietrzeźwych kierujących. Są to młodzi ludzi. Starsi wpadają za jazdę po pijanemu na rowerach – mówi asp. sztab. Mariusz Słupecki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.
Pijani rowerzyści to problem głównie terenów wiejskich. Tam często można spotkać chwiejących się „kolarzy”. Często gdyby nie podpierający go rower, taki osobnik nie miałby siły utrzymać się na nogach.
– Od początku tego roku zatrzymaliśmy 19 nietrzeźwych kierujących. Czternastu z nich popełniło przestępstwo związane z kierowaniem pod wpływem alkoholu, a pięciu wykroczenie. Wszystko zależy od ilości alkoholu w organizmie. Zastraszające jest, że trzynaście z tych osób to rowerzyści – mówi oficer prasowy policji w Gostyninie podkom. Dariusz Dutkowski.

Myślał, że się uda
O nietypowych zachowaniach pijanych kierowców już wspomnieliśmy, ale takich historii jest więcej.
– Policjanci z Sannik próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę skody Favorit. Ten jednak zaczął uciekać. Pościg nie trwał długo. Skoda wylądowała w przydrożnym rowie. Z rozbitego samochodu wysiadł mężczyzna, który tłumaczył, że przed chwilą wypił „kapkę” alkoholu. Kiedy zobaczył policjantów myślał, że uda mu się uciec. Wynik badania stanu trzeźwości – prawie 2,5 promila alkoholu. Teraz mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwym oraz ucieczkę przed policją – dodaje Dariusz Dutkowski.
Do pościgu za pijanym kierowcą doszło także w Płocku. Na Piłsudskiego policjanci próbowali zatrzymać do kontroli opla Astrę. Kierowca nie reagował na dawane sygnały i jechał dalej w kierunku Warszawy. Po zatrzymaniu okazało się, że 33-letni płocczanin ma w wydychanym powietrzu prawie dwa promile alkoholu.
Inny sposób usprawiedliwienia swojego zachowania wybrał kierowca daewoo Lublin.
– Funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Prewencji zatrzymali na Zglenickiego 35-letniego kierowcę. Po badaniu alkomatem okazało się, że ma on w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Podejrzany próbował wręczyć policjantom łapówkę. Teraz odpowie nie tylko za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, ale dodatkowo także za usiłowanie skorumpowania policjantów. Za to drugie przestępstwo grozi mu 8 lat więzienia – mówi Mariusz Gierula.

Pijane tiry
Jeszcze pod koniec ubiegłego roku, podczas masowych kontroli trzeźwości, duże samochody ciężarowe były przez policjantów omijane. Można było przypuszczać, że zawodowi kierowcy są poza podejrzeniem. Jednak od kilkunastu dni sytuacja się zmieniła.
– Coraz częściej okazuje się, że to właśnie zawodowi kierowcy jeżdżą na „podwójnym gazie” – wyjaśnia Mariusz Gierula.
Wszystko przez wspomnianego już kierowcę z Ukrainy, który kompletnie pijany wypadł z szoferki tira na drodze krajowej nr 62 w Cekanowie. Także dwóch Litwinów jadących lawetami do przewożenia aut, zostało zatrzymanych za jazdę po pijanemu. Jeden w Bielsku, drugi w Zdworzu. Pijanego kierowcę tira zatrzymali także policjanci z Gostynina.

Sądowy finał
Wprawdzie płocki sąd nie prowadzi statystyki wyroków za prowadzenie pod wpływem alkoholu, jednak opinie o ich liczbie można sobie wyrobić na podstawie wyroków ogłoszonych w lokalnych mediach. Zawierają one dokładne okoliczności zdarzenia. Najczęściej skazani kierowcy mają około 2 promili alkoholu. W chwili popełnienia przestępstwa kierowali samochodami osobowymi lub rowerami. W prasowych komunikatach sędziowie podają nazwiska skazanych oraz miejsce zamieszkania. Pijani kierujący są skazywani przeważnie na wyroki pozbawienia wolności w zawieszeniu, obowiązek wykonywania prac społecznych na rzecz lokalnych samorządów, grzywny oraz nawiązki wpłacane na rzecz organizacji pomagających ofiarom wypadków drogowych, czasami także na pokrycie kosztów procesu. Tracą także uprawnienia do kierowania zarówno samochodami, jak i rowerami. Takie zakazy są z reguły orzekane na okres od dwóch do czterech lat.
– Ludzie często nie zdają sobie sprawy, jakie mogą być konsekwencje picia alkoholu. Następnego dnia wydaje im się, że wszystko jest w porządku, ale badanie wykazuje obecność alkoholu w organizmie. Zawodowy kierowca, który straci prawo jazdy może praktycznie pożegnać się z pracą – dodał Mariusz Gierula.
– Nietrzeźwi kierowcy są przez nas zatrzymywani do wytrzeźwienia. Na drugi dzień z reguły przyznają się do zarzucanego im czynu i chcą dobrowolnie poddać się karze. Jeśli pijany kierowca jest karany pierwszy raz, z reguły kończy się to grzywną i odebraniem prawa jazdy. Oczywiście, jeśli zatrzymamy pijanego kierowcę, mamy obowiązek zabezpieczyć należący do niego pojazd, więc dochodzą jeszcze koszty holowania i parkowania na strzeżonym parkingu. Pojazdy są zatrzymywane na poczet przyszłej grzywny, oczywiście tylko wtedy, gdy za kierownicą siedzieli ich właściciele. Często się zdarza, że pijani kierowcy jeszcze przed wymierzeniom kary starają się wpłacić jakąś kwotę na poczet przyszłej grzywny – wyjaśnia Mariusz Słupecki.
Już od 12 marca tego roku pijani kierowcy będą karani szybciej. Wyroki będą zapadały w ciągu 48 godzin.

Lepiej zapobiegać niż karać
Trzeźwość za kierownicą płoccy funkcjonariusze zamierzają egzekwować z pełną bezwzględnością, na jaką pozwalają obowiązujące przepisy. To oznacza zabieranie praw jazdy i doprowadzanie kierowców przed sąd, ale mają też inne pomysły.
– Chcemy też informować kierowców o zagrożeniu, jakie stwarzają jeżdżąc pod wpływem alkoholu i o odpowiedzialności karnej. Dlatego dodrukowaliśmy ulotki „Zero tolerancji dla pijanych kierowców i wariatów drogowych”. W ulotkach oprócz przepisów dotyczących jazdy pod wpływem alkoholu, można znaleźć stawki mandatów i ilość punktów karnych za „najpopularniejsze” wykroczenia drogowe. Ulotki można znaleźć na stacjach paliw. Pierwszy nakład rozszedł się błyskawicznie, dlatego w miarę możliwości będziemy je dodrukowywać – dodał Mariusz Gierula. 
Jacek Danieluk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości