Na widok psa zamkniętego w samochodzie przy kilkunastostopniowym mrozie przechodzień natychmiast zaalarmował Straż Miejską. Przybyły na płockie osiedle patrol wezwał z kolei Policję, która w tej sytuacji miała podstawy do podjęcia kolejnych działań. Pozostawienie psa w aucie na mrozie jest bowiem formą znęcanie się nad zwierzęciem o czym mówi art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt.
Do tej sytuacji doszło w niedzielę, 1 lutego w al. Jana Pawła II w Płocku.
- Po godz. 16.00 do dyżurnego straży miejskiej wpłynęła prośba o interwencję. Zgłaszający alarmował, że w zaparkowanym aucie, ktoś zamknął psa. Strażnicy, którzy przyjechali na miejsce interwencji zastali zamkniętego w białym busie średniej wielkości psa – relacjonuje przebieg zdarzeń Jolanta Głowacka, rzeczniczka Straży miejskiej w Płocku.
Strażnicy sprawdzili maskę pojazdu. Była zimna, co mogło oznaczać, że samochodem od dłuższej chwili nikt nie jeździł. Ponieważ pozostawienie psa w aucie na mrozie to znęcanie się nad zwierzęciem (art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt) strażnicy na miejsce zdarzenia wezwali również patrol policji, który miał w tej kwestii większe uprawnienia do działania. Dzięki temu służbom mundurowym udało się ustalić numer telefonu do właściciela pojazdu i wezwać go na miejsce zdarzenia
- Mężczyzna oznajmił, że przyjechał w odwiedziny do rodziny. Nie zabrał ze sobą psa bo rodzina ma koty. Nie sądził, że wizyta się przedłuży – dowiadujemy się w Straży miejskiej w Płocku.
Mundurowi sprawdzili również reakcję psa po otwarciu auta. Stan zwierzęcia był dobry. Pozytywnie reagował również na właściciela.
- Podczas rozmowy ze strażnikami 47-latek, przyznał, że zachował się nieodpowiedzialnie. Pies prawdopodobnie przebywał w pojeździe przez około 1,5 godziny – tłumaczy Jolanta Głowacka.
Przypomina również, że przy minusowych temperaturach nie wolno pozostawiać zwierząt w samochodach. W takich warunkach pogodowych - z jakimi borykamy się obecnie - psy i koty są narażone na groźne wychłodzenie.
fot. Straż Miejska w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze