Reklama

Pierwsza setka Małachowianki

30/01/2013 09:44
Z płockich szkół tylko Małachowianka znalazła się w pierwszej setce ogólnopolskiego rankingu szkół ponadgimnazjalnych przygotowywanego przez „Perspektywy” i „Rzeczpospolitą”. Jagiellonka i III LO, chociaż w porównaniu do ubiegłego roku awansowały o kilkadziesiąt miejsc w górę, znalazły się dopiero w trzeciej setce. Niższą niż przed rokiem lokatę ma jedyne znajdujące się w rankingu płockie technikum – Zespołu Szkół Centrum Edukacji. Spadek odnotowało także sierpeckie Liceum Ogólnokształcące. Dyrektorzy szkół, którzy z pewnością jako pierwsi analizują wyniki rankingu, nie ukrywają, że zawsze mogłoby być lepiej i mają nadzieję, że kolejny rok pozwoli przeskoczyć w górę o kilkadziesiąt miejsc. Dodają, że już sama obecność w rankingu jest dla szkoły, nauczycieli i uczniów sukcesem.
W gronie czterech liceów najwyższą lokatę ma LO im. Marszałka Stanisława Małachowskiego zajmujące w ogólnym rankingu 88. miejsce (przed rokiem było to miejsce 106.). Małachowianka jest także 62. szkołą w rankingu maturalnym (na 199 szkół ocenianych) oraz 178. w rankingu olimpijskim na 200 ocenianych szkół. Jest także, według rankingowych wskaźników, 22 szkołą w województwie mazowieckim. – Od wielu lat szkoła jest obecna w rankingu i to z całą pewnością jest duży sukces. Jesteśmy umiarkowanie zadowoleni. Jeżeli chodzi o wyniki matur, to tu potwierdza się, że zmierzamy w dobrym kierunku. W województwie mazowieckim jest ponad 500 szkół, zatem nasza lokata oddaje nasze możliwości, jeżeli chodzi o ranking maturalny. Szczególnie cieszą dobre wyniki z przedmiotów ścisłych i przyrodniczych zdawanych w większości na poziomie rozszerzonym. W kraju przystępuje do nich znacznie mniejszy procent absolwentów niż w naszej szkole – mówi o wynikach tegorocznego rankingu Renata Kutyło-Utzig, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. Marszałka St. Małachowskiego w Płocku.
Publikacja kolejnej edycji wyników niesie za sobą także pytanie, czy dane zamieszczone w rankingu mogą być wskazówką dla rodziców i uczniów przy wyborze szkoły? Zdaniem Renaty Kutyło-Utzig warto dokładnie spojrzeć na ranking maturalny. Bo jest to informacja o szkole i jej możliwościach, szczególnie ważna pod kątem wyboru przyszłego kierunku studiów. – Jeśli chodzi o sprawy związane z rankingiem całościowym, gdzie w grę wchodzi także między innymi wskaźnik – olimpiada – to trzeba pamiętać, że jesteśmy szkołą bardzo dużą. I stosując te przeliczniki, nigdy nie będziemy mieli takiej szansy jak szkoły małe, z bardzo wyselekcjonowaną młodzieżą nastawioną głównie na zdobywanie laurów w olimpiadach – mówi dyrektor Kutyło-Utzig. Tomasz Wiśniewski, dyrektor Zespołu Szkół Centrum Edukacji, dodaje, że cały ranking jest jakąś wskazówką mówiącą o pracy szkoły. – Ale żeby z niej umiejętnie skorzystać, trzeba umieć go właściwie interpretować.
W ogólnopolskim rankingu jedynym płockim technikum jest technikum Zespołu Szkół Centrum Edukacji, które zajmuje 113. miejsce, czyli nieco niżej niż przed rokiem (miejsce 75.), kiedy to szkoła była 6. w gronie szkół na Mazowszu. – Cieszymy się z osiągniętego wyniku, ponieważ jesteśmy jedynym technikum w Płocku, które znalazło się na liście rankingowej. Zawsze mogłoby być lepiej. Pomimo słabych ogólnopolskich wyników egzaminów zawodowych w 2012 r. udało nam się uzyskać dobrą lokatę w rankingu. Na pewno wpływ na to mają przede wszystkim przeprowadzane w naszej szkole próbne egzaminy zawodowe. Tak jak maturzyści mają próbne matury, tak i nasza młodzież ma próbne egzaminy zawodowe. I to zazwyczaj minimum cztery w ciągu roku. Jak widać, przynoszą one efekty. Czy rankingi dają coś poza satysfakcją? Na pewno. Jestem przekonany, że absolwenci gimnazjów coraz częściej kierują się takimi zestawieniami przy wyborze szkoły średniej – mówi Tomasz Wiśniewski, dyrektor Zespołu Szkół Centrum Edukacji w Płocku.
Także w ocenie Mirosława Piątka, dyrektora Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły ranking przybliża w jakimś stopniu obraz pracy szkoły. – Ale od miejsca w rankingu znacznie ważniejsze jest to, z jaką wiedzą uczeń zaczyna naukę w danej szkole i z jaką kończy. Jaki jest efekt końcowy. Jego przygotowanie do matury i nauki na studiach – to jest najważniejsza sprawa – mówi Mirosław Piątek. – Oczywiście nie neguję rankingów, bo z pewnością dają jakiś obraz szkoły, ale trzeba mieć wiedzę o niej dużo większą, wychodzącą poza obszary ujęte w rankingu – dodaje dyrektor Piątek i zapewnia, że jest przekonany, iż niebawem Jagiellonka także będzie w pierwszej setce rankingu. W tegorocznej edycji rankingu Liceum Ogólnokształcące im. Wł. Jagiełły zajęło 329. pozycję (przed rokiem było to miejsce 401.), w gronie szkół mazowieckich Jagiellonka znalazła się na 67. miejscu.
Wicedyrektor III Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Dąbrowskiej w Płocku Marek Żółtowski, zwraca uwagę na to, że owszem, przydają się rankingi, ale trzeba pamiętać o tym, że niewielkie, czasami setne punktów decydują o spadku w dół o kilkadziesiąt miejsc. – Łatwo wpada się w niełaskę rankingu. Przykładowo: jeden olimpijczyk mniej lub więcej potrafi spowodować zmianę lokaty o kilkadziesiąt punktów. W tym roku liceum zajęło 378. miejsce (przed rokiem miejsce 405.) i 73. miejsce w gronie szkół województwa mazowieckiego.
Ewa Nowakowska, dyrektor Liceum Ogólnokształcącego im. mjra H. Sucharskiego w Sierpcu, przyznaje, że można czuć niedosyt, bo niewielkie różnice wpływają na bardzo znaczący spadek lub skok w górę w rankingu. – Same cyfry nie do końca oddają to, co w szkole się dzieje, jak ona pracuje. I trzeba pamiętać o tym, że przedstawiają one istotne, ale tylko pewne obszary pracy szkoły – mówi dyrektor Nowakowska. W tegorocznym rankingu sierpeckie LO znalazło się na 421. miejscu (przed rokiem miejsce 231.). W rankingu wojewódzkim liceum zajmuje 77 pozycję.
Teresa Radwańska-Justyńska
t.radwanska@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski

 
Rankingi zdaniem uczniów

Maciej Zaremba, IIId w LO im. marsz. St. Małachowskiego
Z mojej informacji i własnego doświadczenia wynika, że uczniowie wiedzą, do jakiej szkoły chcą iść. Co do rankingów, to owszem mogą one rozwiać wątpliwości niektórych uczniów, bo zobaczą oni wyniki szkół i możliwości, jakie dają. Ranking olimpijski może pokazać możliwości rozszerzenia swoich umiejętności w szkole, równie ważny jest wskaźnik maturalny. Jeśli uczeń stoi przed wyborem, którą szkołę spośród kilku branych pod uwagę wybrać, to ranking maturalny może być pomocny. Warunek jednak jest taki, że ranking trzeba umieć czytać, interpretować, aby na pierwszy rzut oka nie odnieść mylnego wrażenia.

Aleksandra Penszyńska, IIIg w LO Sierpc
Myślę, że rankingi tworzone przez „Perspektywy” mają dość duży wpływ na kształtowanie mentalności młodzieży. Sądzę, że pomaga to uczniom w wyborze szkoły, a tym samym w podjęciu decyzji dotyczącej dalszej drogi życiowej. Dla uczniów, którzy interesują się rankingami szkół, są one na pewno przydatne, gdyż na ocenę szkoły wpływają różne czynniki, a nie tylko subiektywne oceny. Miło jest mieć wiedzę, że dobre zdanie mają o uczniach władze wyższych uczelni.


Tomasz Falkiewicz IIITA w Zespole Szkół Centrum Edukacji
Sam nie korzystałem z rankingu przy wyborze szkoły. Wiedziałem, że ma to być technikum, bo chcę mieć po skończeniu szkoły dobry zawód, a zarazem otwartą drogę na kontynuację nauki na studiach. Co ważne, technikum z interesującym mnie kierunkiem kształcenia. I taka właśnie jest szkoła, w której obecnie się uczę. Wskazówką były także rozmowy ze starszymi kolegami i koleżankami uczącymi się w szkołach ponadgimnazjalnych. Dobrą rzeczą są także Dni Otwarte, bo można zweryfikować swoje wcześniejsze informacje o szkole. Zobaczyć, jak jest wyposażona, jaką ma bazę.

Anna Krymka, IIIg w LO Sierpc
Uważam, że rankingi tworzone przez „Perspektywy” są dla zainteresowanej młodzieży najlepszym źródłem informacji na temat jakości polskich szkół. Jednak wielu uczniów nie wie o istnieniu takich rankingów. Inni uważają, że w niczym one nie pomogą, bo decyzję o wyborze szkoły podjęli na podstawie opinii starszych koleżanek i kolegów.

Paulina Szpalerska, IIITA w Zespole Szkół Centrum Edukacji
Uważam, że ranking może być przydatny przy wyborze szkoły. Warto wiedzieć, jaka jest zdawalność matur, egzaminów zawodowych, bo to pokazuje w jakiejś części możliwości szkoły, jak się uczą tu uczniowie, jaki jest efekt końcowy ich kilkuletniej nauki. Sama nie korzystałam z takiej podpowiedzi. Postawiłam na szkołę, która po pierwsze da mi dobry zawód, po którym mogę znaleźć interesującą mnie pracę, a zarazem nie zamyka mi możliwości kontynuowania nauki na studiach.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości