Reklama

Patryk Rachwał i Marek Witkowski najlepszymi piłkarzami Wisły

08/02/2007 09:19
Przez kilka tygodni na łamach Tygodnika Płockiego drukowaliśmy kupon plebiscytu Orły 2006. W minioną sobotę wszystko stało się jasne, a ci, którzy otrzymali największe poparcie od czytelników i kibiców, schodzili ze sceny w Szkole Muzycznej z pięknymi statuetkami.
Uroczysta impreza była nie tylko okazją do nagrodzenia tych najlepszych, ale także do pożegnań. W ubiegłym roku z drużyną piłki ręcznej rozstał się Krzysztof Kisiel, zawodnik i trener piłki ręcznej, który w Wiśle Płock spędził całe swoje życie. To tu zaczynał swoją wspaniałą karierę, z zespołem zdobywał medale Mistrzostw Polski, a teraz jest trenerem w drużynie Kipera Piotrków Trybunalski.
Również symbolem drużyny, ale piłki nożnej, jest bez wątpienia Darek Romuzga. Do Płocka przyjechał osiem lat temu. – Kiedy podpisywałem pierwszy kontrakt, to nie spodziewałem się, że spędzę tu aż osiem lat – mówił wzruszony. – Dziś czas kończyć karierę, choć żal wyjeżdżać, bo tu odnosiłem swoje największe sukcesy. Zawsze starałem się wypełnić swoje obowiązki, być profesjonalistą, ale dopiero trener Josef Csaplar pokazał mi, że mam jeszcze sporo możliwości. Szkoda, że nie spotkałem go 10 lat wcześniej, może by ze mnie coś było.
Przy okazji dowiedzieliśmy się, skąd przezwisko „Dziadzia”, jakim obdarzany jest Darek. – To zasługa jednego z kibiców – tłumaczy. – Akurat nie grałem w meczu, rozgrzewałem się, a na płocie tradycyjnie wisieli młodzi kibice. To było jeszcze w czasach, kiedy nie było nowych szatni. Jeden z tych młodych kibiców krzyknął do mnie „zobacz Dziadzia jak młodzi grają”. Od tamtej pory już tak na mnie mówią. Obszerną rozmowę z Dziadzią, Darkiem Romuzgą, zamieścimy w następnym numerze TP.
Organizatorzy plebiscytu przyznali też dwie nagrody specjalne. Super Orzeł powędrował w ręce Stanisławy Kaszanek, matki Tomka, płockiego super kibica i do człowieka legendy piłki ręcznej, Stanisława Sulińskiego, który z Wisłą Płock był związany 35 lat.
Najlepszym piłkarzem ręcznym został Marek Witkowski. Na scenę wyszedł sam, bo dwaj inni nominowani piłkarze, Rafał Kuptel i Damian Wleklak, przygotowywali się do finałowego meczu Mistrzostw Świata. Marek bardzo przeżywał ogłaszanie wyników, a kiedy okazało się, że wygrał, wszyscy byli świadkami ogromnego wybuchu radości. Na scenie i na sali, bo uczestnicy imprezy także ucieszyli się z wyboru Marka, grającego trenera.
Obok pokaźnego czeku, jaki Marek otrzymał od organizatorów, taką samą sumę jako nagrodę ufundował Marek Formela, szef Rady Nadzorczej Wisły. Marek od razu tę nagrodę przeznaczył dla dwóch młodych piłkarzy ręcznych, których ojcowie zginęli w wypadku samochodowym.
Widać było, że Marek bardzo ucieszył się z wyboru i sympatii kibiców. Ale chyba bardziej z tego, że piłka ręczna przeżywa niesamowitą popularność. – Nasza dyscyplina trafiła na pierwsze strony gazet – mówi. – Kiedyś w Przeglądzie Sportowym pisali o piłce ręcznej na 20 stronie i dalej, teraz, na pierwszej, drugiej, trzeciej stronie. To sukces.
Dla Marka miniony tydzień był wspaniały. Nie dosyć, że na pierwszych stronach gazet pisano o piłce ręcznej, to na dodatek miał wspaniałą wyprawę. – W czwartek zadzwoniła do mnie żona i powiedziała, że mamy transport, możemy jechać do Niemiec, tylko muszę załatwić bilety na mecz z Danią – opowiada. – A po kilku godzinach byliśmy w wielkiej hali, gdzie wśród 12 tys. kibiców było mnóstwo płocczan. Przeżywaliśmy wspólnie cały mecz, a o radości na koniec, nawet nie potrafię opowiedzieć.
Najlepszym piłkarzem nożnym został wybrany przez kibiców Patryk Rachwał. – Irek Jeleń wygrał przed rokiem, więc nawet mi do głowy nie przyszło, że ja, facet od czarnej roboty, nie jakiś wielki piłkarz, może zyskać uznanie kibiców – mówił po otrzymaniu nagrody. Rozmowę z Rachwałem zamieścimy w następnym numerze TP.
Podziękowania od organizatorów otrzymali także sponsorzy imprezy, firmy, które pomagają na co dzień klubowi. Wśród nagrodzonych był PKN Orlen, a pamiątkowy kolage odebrał Dariusz Formela. Niestety, nikt z kierownictwa firmy nie pofatygował się, by obejrzeć wielki dzień drużyn, których wspiera. Być może chodziło o uniknięcie pytań o pieniądze na dalszą działalność. Do 15 marca Wisła musi złożyć dokumenty, w których wskazuje źródło finansowania. Na razie żadnych deklaracji ze strony Orlenu nie ma.
Imprezę uświetniły występy popularnego duetu Kasia Cichopek i Marcin Hakiel oraz zespołu Impresja. Dziewczęta nie tylko tańczyły, ale także zaśpiewały na finał piosenkę, która ma szansę stać się klubowym hymnem.
Jola Marciniak
Od redakcji: Nasza redakcyjna koleżanka poprzez wrodzoną skromność nie napisała o jeszcze jednym głosowaniu, którego finał miał miejsce podczas tej gali. Otóż została uhonorowana tytułem najlepszego dziennikarza sportowego. Gratulujemy!
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości