W zeszły weekend na drogach w gminie Nowy Duninów dosłownie zaroiło się od motocykli. Celem motocyklistów była Soczewka, gdzie organizowany był „Zlot u Kaczora”. Ta impreza ma swoją wieloletnią tradycję. Marek Kaczanowski zorganizował ją po raz 31. Nie tylko udało mu się skrzyknąć brać motocyklową na wspólne spotkanie, ale też - jak co roku - zlot połączył z akcją charytatywną. Tym razem zbierane były pieniądze na „Dom Mocarzy” w Mocarzewie k. Sannik.
Warto napisać więcej o tym wyjątkowym miejscu. Siostry zakonne w prowadzonej tam szkole specjalnej i ośrodku wychowawczym, mają pod swoją opieką 80 niepełnosprawnych podopiecznych. Marzą o tym, by wybudować Dom Mocarzy – miejsce, w którym ich podopieczni będą mogli zamieszkać po zakończeniu okresu nauki. Koszt budowy Domu Mocarzy to 18 milionów złotych. W tym dziele siostry zakonne wspierają darczyńcy. Obecnie zbierane są środki na prace, by dokończyć kuchnię i stołówkę oraz zakupić wyposażenie. Potrzeba na to blisko milion złotych. Swoją cegiełkę do tego realizacji tego dzieła dołożyli w ostatni weekend motocykliści, którzy do pomocy zachęcają też innych. Nie tylko wrzucali datki do puszek, ale też brali udział w aukcjach, w których do wylicytowania były m. in. sesje tatuaży w prestiżowym studio Family Ink w Płocku.
Oczywiście, podczas „Zlotu u Kaczora” nie zabrakło tradycyjnych motocyklowych atrakcji. Ogromne wrażenie zrobiła słynna parada motocyklowa, w której wzięło udział kilkuset uczestników. Byli to zarówno niezrzeszeni motocykliści, jak również kluby motocyklowe. Wszyscy przejechali w kolumnie pod eskortą policji z Soczewki prosto do miejscowości Skoki Duże na parking przed „Gościńcem Pod Żaglami”.
- Pojawiło się wielu motocyklistów z pobliskiego Płocka oraz Gostynina, czy Włocławka. Mieliśmy również gości z dalszych stron m. in. z Łodzi, Warszawy, czy Torunia. A dwóch motocyklistów przybyło na zlot aż z Wilna na Litwie – wymienia Marek Kaczanowski, dodając, że byli to uczestnicy, którzy pokonali najdłuższą trasę, by dotrzeć na jego imprezę.
Na pewno było warto. Poza spotkaniem w doborowym gronie motocyklistów z całej Polski na uczestników czekały też inne atrakcje. Z koncertami rockowymi wystąpiły dwie kapele - Paragraf i Botaq. Znalazło się też wielu chętnych, by sprawdzić się na symulatorze wheelie, z którym przyjechała ekipa Team Extreme. A jest to sprzęt do nauki jazdy na jednym kole, czyli bardziej popisowej jazdy na motocyklu.
Na zlocie nie zabrakło całego przekroju motocyklowego świata. Zjawili się zarówno fani ciężkich cruiserów, wygodnych maszyn idealnych na długie trasy, jak i miłośnicy sportowych motocykli. Choć te dwa światy dzieli czasem styl jazdy i wygląd maszyn, na takich imprezach jak „Zlot u Kaczora” łączą się we wspólnej pasji do motocykli. Poza tym tutaj liczy się nie typ motocykla, a serce i otwartość na drugiego człowieka – a tych zdecydowanie nie brakowało.
Warto dodać, że organizator zlotu, Marek „Kaczor” Kaczanowski, został w tym roku uhonorowany w Plebiscycie „Z Tumskiego Wzgórza” 2025 Tygodnika Płockiego. Czytelnicy docenili jego wieloletnią działalność społeczną i organizację charytatywnych zlotów motocyklowych, które od lat łączą pasję z pomocą potrzebującym.
Jak widać Marek Kaczanowski nie zwalnia tempa i nie osiada na laurach. Zarówno motocyklowe pasje, jak i chęć niesienia dobra znów spotkały się w Soczewce w jednym miejscu – „Zlocie u Kaczora”. Dzięki takim ludziom z pozoru zwykły weekend potrafi przerodzić się w coś naprawdę wielkiego i wyjątkowego.
Fot. organizator i Zbigniew Kąkolewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze