Mały Kirill potrzebuje pomocy ludzi dobrej woli. Mały chłopczyk potrzebuje funduszy na drogi lek, który ma mu pomóc w walce z chorobą...
- Diagnoza była niczym wyrok, a my i nasz synek już za chwilę mieliśmy stać się więźniami choroby, choroby, która nie czeka, a zabija... SMA, rdzeniowy zanik mięśni typu 1. Sama diagnoza nie była dla nas tak przerażająca, jak późniejsze słowa lekarzy. Na Ukrainie nie ma ratunku dla naszego dziecka, mogliśmy jedynie patrzeć, jak każdego dnia, kawałek po kawałku, mięsień po mięśniu SMA go niszczy. Zabiera możliwość panowania nad własnym ciałem, możliwość jedzenia, a nawet oddychania - opowiadają rodzice chłopczyka.
Dlatego też postanowili założyć zbiórkę na stronie fundacji Siepomaga i poprosić ludzi o dobrych sercach o pomoc. W działania zaangażowani są tez mocno woltariusze.
- W tej chwili na siepomaga zebraliśmy pierwszy milion zł, ogółem zebrane jest ok. 3 000 000 zł (licząc pieniądze zebrane z innych źródeł, również na Ukrainie), a zbiórka trwa od sierpnia... W imieniu swoim i koleżanek wolontariuszek, a przede wszystkim rodziców Kirilla, błagam państwa o pomoc! Jesteśmy obcymi dla niego osobami z całej Polski, ale kochamy go. Wszyscy nam odmawiają, wszędzie mur, hejt kierowany w stronę rodziców... - pisze Patrycja Jaruk, wolontariuszka, w liście do naszej redakcji.
Chłopcu może pomóc terapia genowa, której koszt to około 9 mln zł. Każdy, kto chce pomóc, może wpłacić choćby najmniejszą kwotę, wchodząc na zbiórkę. Można tez zajrzeć tu:
Licytacje dla Kirilla ???????? SMA: https://www.facebook.com/groups/4047530305273739
Instagram: @kirill _kontra_sma
Pamiętajmy, że dobro wraca!
(jb)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze