Reklama

Ostatnia kwatera Hitlera

22/03/2016 10:55
Każdy marzy o wielkiej wygranej (nawet jeśli w nic nie gra), o znalezieniu skarbów, a co dopiero – wypełnionym nimi złotym pociągu. O niewyjaśnionych zagadkach historii na terenie Dolnego Śląska, zwłaszcza – podziemnym kompleksie Riese w Górach Sowich mówił w Muzeum Mazowieckim odkrywca i dziennikarz Łukasz Kazek. Spotkanie odbyło się w cyklu „Konfrontacje historyczne”.
To jedna z największych budowli, które III Rzesza wykonała na Śląsku. Nie znamy do końca jej przeznaczenia. Niemcy wycofując się, zniszczyli lub zabrali dokumentację – opowiadał Łukasz Kazek. Riese budowano oficjalnie jako olbrzymią kwaterę dla Hitlera, w której miały się mieścić podziemne sztaby dla jego wojsk. Gdy przegrywali wojnę, zmienili koncepcję na zakłady zbrojeniowe. To była idealna, bezpieczna lokalizacja, schron, którego nie można było wtedy zdobyć, bo Góry Sowie od miliardów lat nie podlegają ruchom tektonicznym. Kierownictwo budowy powierzono organizacji Todt. – Wszystko zostało wykute w skale rękami więźniów i jeńców wojennych z całej Europy. Nieliczni, którzy ocaleli, mówią, że przeszli przez piekło i nie chcą opowiadać – wyjaśniał Kazek.
Jednym z więźniów obozu pracy w Górach Sowich był płk Emil Szenkowski. Gość Muzeum Mazowieckiego pokazał fragment poświęconego mu reportażu. – Tu w Górach Sowich były małe filie obozu Gross-Rosen. Więźniowie z różnych krajów pracowali 24 godziny na dobę przy drążeniu tuneli. Wysadzano ich na dworcu, segregowano i wysyłano do pracy. Próba ucieczki kończyła się powieszeniem. Na głodowych racjach ludzie nie wytrzymywali długo. Było wiele wypadków – skały spadały na pracujących. Szczegóły znamy dzięki wspomnieniom Abrahama Kajzera, które ukazały się w postaci książki Za drutami śmierci.
Budowy Riese nie dokończono. Zatrzymała ją zbliżająca się Armia Czerwona. Mimo ogromnej wilgoci i temperatury około 6 stopni, obiekt zachował się w bardzo dobrym stanie. Czemu miał służyć? Czy rzeczywiście chciano tam produkować nową potężną broń, dzięki której można by odmienić losy wojny, czy może prowadzić inne niebezpieczne eksperymenty? Nie wiadomo. W samym Wałbrzychu i Walimiu po wojnie mieszkali tzw. strażnicy. Według różnych teorii były to osoby związane z budową Riese, których zadaniem było właśnie pilnowanie tajemnic. Jedna z nich to podający się za Austriaka inż. Anton Dalmus z organizacji Todt. Druga – Henryk Wojtczak, który zmarł samotnie w Walimiu. Przy przeszukaniu jego mieszkania znaleziono wiele ciekawych dokumentów: mapy, zdjęcia i mundur SS.
Łukasz Kazek odniósł się również do głośnych poszukiwań „złotego pociągu”, który również miałby znajdować się w okolicy. Opowiadał, że Wałbrzych przeżywa najazd turystów, a biura podróży na całym świecie wysyłają nawet aplikację, jak dojechać do Wałbrzycha, np. z Nowej Zelandii czy Kanady. Gość Muzeum Mazowieckiego zapraszał do zwiedzania dostępnych dla turystów kompleksów: Włodarz, Ossówka, sztolnie walimskie i otwartych od wakacji podziemi zamku Książ.
Łukasz Kazek to Dolnoślązak urodzony w Walbrzychu, wnuk jednego z pierwszych powojennych osadników w Górach Sowich. Jego specjalność to poniemieckie pozostałości. Rozlicza się z trudną historią powojenną swojego dziadka na Ziemiach Odzyskanych. Jest jedynym poszukiwaczem, który odnajdując niemieckie depozyty, szuka również ich właścicieli i po ponad 70 latach oddaje rodzinne pamiątki w ich ręce. Jest odkrywcą krypty i mumii ministra króla Prus Fryderyka Wielkiego, człowieka który w Europie wymyślił maturę. Studiował historię na UW oraz pedagogikę na PWSZ w Wałbrzychu. Autor i współautor wielu filmów: Dziki Zachód, Kryptonim Olbrzym, Zapomnij o Kresach, Tajemnica Riese, Mała ojczyzna. Współpracował przy serialu Bogusława Wołoszańskiego Skarby III Rzeszy, serialu dla niemieckiej telewizji ARD Wycieczki świata – Polen Undegrund, oraz dokumencie fabularyzowanym dla TVP Riese. Tajemnice wykute w skale. Jest autorem licznych artykułów o tematyce wojennej i powojennej Gór Sowich i Dolnego Śląska, współautorem książek o obiekcie Riese, gdzie została przedstawiona relacja niemieckiej ludności mieszkającej w czasie wojny w Górach Sowich i na Dolnym Śląsku, autorem książki Faszystowska mać.
Jako pierwszy wymyśla i prowadzi projekt Archiwum Historii Mówionej Ziemi Wałbrzyskiej. Z odnalezionych po 70 latach negatywów tworzy pierwszy na Dolnym Śląsku projekt Powojenny Walim – Klisze ś. p. Filipa Rozbickiego. Organizator i współpracownik organizacji widowisk historycznych: „Ostatnia Tajemnica Riese” oraz „Riese – pamięci ofiar”. Od 2014 roku radny oraz przewodniczący komisji kultury i turystyki w radzie Gminy Walim. Wciąż poszukuje i nagrywa świadków z okresu II wojny światowej. Obecnie jest jedynym przewodnikiem, który pracował we wszystkich obiektach związanych z II Wojną Światową i projektem Riese: sztolniach walimskich, Osówce, kompleksie Włodarz, Zamku Grodno i Zamku Książ oraz Pałacu Jedlinka. (l.)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości