Zesp?? z Merano, na kt?ry trafili p?occzanie w trzeciej rundzie Pucharu Zdobywc?w Puchar?w, by? wy?ej notowany przez Europejsk? Federacj? Pi?ki R?cznej, ale w P?ocku wcale nie zaprezentowa? si? rewelacyjnie.Owszem, jest kilku ciekawych zawodnik?w, kt?rych nale?y oklaskiwa?, ale p?occzanie zdo?ali obna?y? ich braki. Mamy nadziej?, ?e w rewan?u oka?? si? r?wnie skuteczni. Zacz??o si? wszystko po my?li p?ockich kibic?w. W 4 min. by?o 3:0 i wydawa?o si?, ?e wszystko p?jdzie bardzo ?atwo. Szybko jednak okaza?o si?, ?e wcale tak ?atwo nie b?dzie. Go?cie otrz?sn?li si? po pierwszych minutach i zacz?li prezentowa? swoje umiej?tno?ci. Pochwali? przede wszystko nale?a?oby Szweda Martina Anderssona, kt?ry gra? w bramce oraz dw?ch Rosjan: Walerego Gopina i Michai?a Serguina. Zw?aszcza Serguin brylowa? w I po?owie i to on by? wsp??autorem doprowadzenia w 22 min. do remisu 10:10. To by? znak, ?e mo?e by? trudno o zwyci?stwo, a tym samym i o awans. Andersson broni? nawet trudne strza?y p?occzan, a Rosjanie tak rozgrywali pi?k?, ?e nie wiadomo kiedy wpada?a ona do siatki. W 25 min. by?o jeszcze 11:11, Artur Niedzielski nie wykorzysta? rzutu karnego (uderzy? w poprzeczk?), a dwa gole Tomasza Palucha i karny wykorzystany przez Marcina Jurasika da?y ORLEN-owi trzy gole przewagi. Po przerwie p?occzanie powoli powi?kszali przewag?. Nie da si? ukry?, ?e spory wp?yw na to mia?o zej?cie z parkietu Anderssona, kt?rego zast?pi? w 40 min. Andrea Menini. Wtedy by?o 21:17, za? w 43 min. podopieczni trenera Edwarda Kozi?skiego prowadzili ju? 25:17 i trudno by?oby przeciwnikowi wygra? w P?ocku. Otwart? spraw? by?a tylko r??nica bramek. Wiadomo, ?e im jest wi?ksza, tym ?atwiej awansowa?. Andersson powr?ci? na parkiet w 50 min., kiedy na tablicy by? wynik 29:22 i to od razu da?o si? odczu?. Wystarczy?o kilka minut, by go?cie zmniejszyli rozmiary pora?ki i w 56 min. przegrywali tylko 27:31. Cztery gole to niewielka zaliczka, a trzeba wiedzie?, ?e w zespole z Merano nie wyst?pi?o dw?ch kadrowicz?w, kt?rzy w meczu rewan?owym poka?? si?na parkiecie. Na szcz??cie, jak to okre?li? trener dru?yny go?ci Eduard von Grember, na ostatnie minuty jego dru?ynie zabrak?o si? i w rezultacie po golu Niedzielskiego, karnym Jurasika i bramce Lijewskiego, ORLEN wywalczy? 7-bramkow? przewag?. Czy to wystarczy, oka?e si? w sobot?. Warto jednak pami?ta? s?owa trenera, ?e dru?ynie nie wystarcza si? do ko?ca pojedynku. Zreszt? o obecnej kondycji dru?yny ?wiadczy jej nie najwy?sze miejsce we w?oskiej lidze. Oby okaza?o si?, ?e p?occzanie poka?? si? w Merano w rewan?u w taki spos?b, ?e wykorzystaj? wszelkie niedostatki dru?yny go?ci. Podczas konferencji prasowej trener W?och?w powiedzia?, ?e przed meczem dawa? szans? 70:30 dla ORLEN-u i teraz widzi, ?e jednak p?occzanie b?d? faworytem pojedynku rewan?owego. Trudno jednak do ko?ca w to uwierzy?, bo przed laty, tak?e z w?oskim zespo?em w pucharach spotka? si? wroc?awski ?l?sk, kt?ry u siebie wygra? 10 bramkami, ale w rewan?u skuteczniejsi okazali si? W?osi. Trener Kozi?ski za? powiedzia?: - Nie spodziewa?em si?, ?e to b?dzie tak mocny i wymagaj?cy przeciwnik, ale tym bardziej ciesz? si? ?e zwyci?stwa. Sprawa awansu jest otwarta, jestem pewien, ze ?atwo nie b?dzie. Rzeczywi?cie na razie w obronie dru?yna gra zbyt statycznie i nie wykorzysta?a przewagi wzrostu nad przeciwnikiem, ale mo?emy mie? nadziej?, ?e w Merano b?dzie lepiej. Warto jeszcze doda?, ?e trener W?och?w komplementowa? p?ockich kibic?w i powiedzia?, ?e oko?o 800 kibic?w b?dzie ogl?da? mecz rewan?owy w Merano. ORLEN: Marsza?ek, G?ral – D?bski 2, Niedzielski 6, Kisiel 4, Jakubiak, Lijewski 7, Jurasik 5, Drobik 3, Paluch 3, Mokrzki, Zo?ote?ko 4. Kary: 10 min. Trener: Edward Kozi?ski SC Torggler Group Merano: Menini, Andersson – Gerstgrasser 3, Gufler 5, Lang 2, Locher, Marsoner 3, Gopin 7, Serguin 6, Ebner 1. Kary: 6 min. Trener: Eduard von Grember S?dziowie: Valdemaras Lachevicius i Gintras Paskevicius z Litwy Widz?w: 750 Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze