Jest bardzo mało osób, które dokładnie wiedzą, w jaki sposób segregować odpady, co i kiedy wrzucać do jakiego worka i na czym tak naprawdę polega segregowanie. Pytań jest mnóstwo, ale w chwili odnoszenia worków do altanki, trudno zastanawiać się nad poszczególnymi przedmiotami, które zdecydowaliśmy się wyrzucić. Co innego, gdy dokładnie wiemy, jak należałoby składować odpady, a uchwała Rady Miasta mówi zupełnie coś innego.
W budynkach wielorodzinnych odpady bio mieszkańcy zwykle przynoszą w workach foliowych. Trudno zrobić to inaczej. Zdecydowana większość osób wrzuca te worki do pojemnika i dalej sprawą się nie interesuje. Przyjeżdża śmieciarka, i mamy taką nadzieję, zabiera nasze opady.
Co innego w przypadku domków jednorodzinnych. Z wielu powodów ich mieszkańcy mają ułatwione segregowanie śmieci. Choćby dlatego, że mają na swoich posesjach więcej miejsca na poszczególne pojemniki i dokładnie wiedzą, kiedy firma podjedzie po śmieci.
Do redakcji zadzwonił czytelnik, mieszkaniec osiedla Wyszogrodzka i poskarżył się, że coś z tym segregowaniem śmieci jest nie tak. – Wiadomo doskonale wszystkim, że odpady bio to odpady z ogrodu, ziemia, liście, gałęzie, trawa, pozostałości po roślinach oraz resztki z domu. Specjalnie do nich kupiliśmy kosze, żeby łatwiej było przechowywać odpady i transportować. Śmieciarki nie przyjeżdżają codziennie, naszym zdaniem to najlepszy sposób, by te odpady nie były wywlekane przez psy i roznoszone na całym osiedlu. A tak się dzieje, gdy niektórzy zostawiają je w workach, podziurawionych przez wystające gałązki. Poza tym leżąca w worku trawa przez kilkanaście dni gnije i na pewno nie nadaje się na kompost. Tymczasem każda posesja to około 10 worków miesięcznie, one tak szybko się nie rozłożą. Co innego, gdyby opróżniane były pojemniki, specjalnie przez nas kupione przed decyzją o konieczności segregacji śmieci – tłumaczy swoje wątpliwości.
Zdaniem naszego czytelnika, o tej decyzji dowiedział się dopiero niedawno od osób wywożących odpady. – Poinformowali nas, że nie mają samochodów do opróżniania pojemników i musimy wystawiać śmieci bio w plastikowych workach. Czy to rzeczywiście tak ma wyglądać? – pyta czytelnik.
Więcej o sprawie przeczytacie w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.
Jol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze