Największą językową grupą bez własnego państwa w Europie są Katalończycy. W latach faszystowskiej dyktatury generała Franko pozbawiono ich autonomii, zakazano używania języka katalońskiego w miejscach publicznych. Wówczas jedynym miejscem, gdzie można było usłyszeć ten język był stadion Barcelony Camp Nou. Po upadku reżimu generała Franco odżyły w Katalonii marzenia o niepodległości, odżyły i nabrały świeżości katalońskie tradycje. Jedną z nich jest bożonarodzeniowy drewniany pieniek z wymalowaną buzią i czerwoną katalońską czapeczką, zwany Tio de Nadal. W katalońskich domach pojawia się on 8 grudnia. Wtedy to przykrywa się pieniek kocykiem, aby nie zmarzł i karmi pysznościami przez cały przedwigilijny czas. 24 grudnia dzieci przystępują do okładania pieńka kijami, nie z chęci zadania mu bólu, ale aby ułatwić mu proces wydalania słodyczy, a czasami nawet i zabawek. Śpiewają przy tym taką piosenkę „rób kupę Tio, pieńku bożonarodzeniowy, ale nie wydalaj śledzi, które są słone, wydalaj torrons (nugaty), które są dużo lepsze”. Cóż, dzieciom pewnie wszystko jedno, skąd i w jaki sposób dotrą do nich prezenty. Jednak dla osób zakorzenionych w naszej kulturze, chyba bardziej akceptowalnym sposobem otrzymywania prezentów, są dary dostarczane przez św. Mikołaja, z pominięciem jego układu trawiennego. Zatem, prezenty niech przybędą do nas, na polską modłę, ale już świąteczny indyk, może być w katalońskim, bardzo aromatycznym stylu.
Indyk z migdałami i szafranem
Skład:
Wykonanie:
Filet starannie płuczemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Następnie kroimy go w kawałki wielkości dużych kęsów. Kawałki mięsa doprawiamy solą, cynamonem i goździkami. Migdały zalewamy gorącą wodą i po paru minutach obieramy ze skórki. Nitki szafranu zalewamy łyżką wrzącej wody. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy, na której rumienimy na złoto okruszki chleba. W dalszej kolejności dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekane migdały i nać pietruszki. Całość smażymy razem ok. 3 minut. Zawartość patelni miksujemy w blenderze lub rozcieramy w moździerzu. Do tej pasty dodajemy namoczony szafran z wodą, otartą skórkę cytryny, sok cytrynowy i wino. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej zielonej papki. Ponownie na patelni rozgrzewamy oliwę (pozostałe cztery łyżki), na której obsmażamy kawałki indyka. Cebulę obieramy i drobno kroimy. Pokrojoną cebulę dodajemy do zrumienionych kawałków indyka i smażymy do momentu, aż będzie miękka (ok. 15 minut). Następnie dodajemy zieloną pastę. Przykrywamy patelnię pokrywką i całość dusimy około 25 minut. Jeśli sos za bardzo zgęstnieje, wówczas dolewamy wodę. Katalońskiego indyka z szafranem i migdałami podajemy ze świeżym wiejskim chlebem.
Innym katalońskim zwyczajem jest umieszczanie w bożonarodzeniowej szopce el caganer. To figurka, która przedstawia osobę ze spuszczonymi majtkami, w trakcie załatwiania potrzeby fizjologicznej. Zwyczaj ten sięga XVII wieku, choć obecnie zyskał na popularności, od kiedy figurkami stały się sławne osoby ze świata polityki, sportu i sztuki. Umieszczenie takiej figurki w szopce gwarantuje szczęście. Stąd można pokusić się o twierdzenie, że droga do katalońskiego szczęścia wiedzie przez jelita.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze