Reklama

O-pieńki (przepis na Opieńki duszone z kiszoną kapustą)

20/10/2020 13:00

Październik to doskonały czas na zbieranie opieniek miodowych. Owocniki tych grzybów często porastają kępami pniaki drzew liściastych i iglastych. Miąższ kapelusza jest białawy i ma słodkawy smak z korzenną nutą. Chińczycy doceniają te grzyby nie tylko ze względu na ich smak, ale również wartości lecznicze. W medycynie chińskiej ekstrakt z opieniek ma za zadanie polepszyć ukrwienie mózgu. Jest też stosowany jako środek działający bakteriobójczo (m.in. na pneumokoki) i grzybobójczo. W medycynie konwencjonalnej również były prowadzone badania nad wpływem wyciągu z tych grzybów na organizm człowieka. Wykazały one, iż poprawia on funkcjonowanie neuronów (komórki nerwowe) oraz zmniejsza poziom gromadzonych białek w mózgu, które wiązane są z chorobą Alzheimera. Niemniej do powstania leku na tę chorobę jest jeszcze daleka droga. Póki co, warto skorzystać z potwierdzonych przez wielu konsumentów opieniek ich walorów smakowych. Najczęściej opieńki spożywane są w postaci marynowanej, ale warto poszukać dla nich innego przeznaczenia, np. mogą być duszone z kiszoną kapustą. W mojej opinii jest to bardzo dobre ich wykorzystanie.

Opieńki duszone z kiszoną kapustą
Skład:
400 g opieniek;
300 g kiszonej kapusty;
1 cebula;
3 łyżki masła;
1 łyżka mąki;
1 liść laurowy;
ziele angielskie;
sól, pieprz.

Wykonanie:
Starannie umyte grzyby (tylko kapelusze, gdyż trzonki są łykowate), wrzucamy na trzy minuty do osolonego wrzątku. Odcedzamy grzyby i pozostawiamy do przestudzenia na sicie. Obieramy cebulę i drobno siekamy. Na 2 łyżkach masła przesmażamy cebulę i pokrojone w paski kapelusze opieniek. Doprawiamy grzyby solą i dusimy około 15 minut. Kiszoną kapustę zalewamy 250 ml wody, dodajemy liść laurowy i ziele angielskie. Gotujemy bez przykrycia 30 minut. Następnie przesmażamy łyżkę masła z mąką i dodajemy wraz z grzybami do kapusty. Mieszając gotujemy całość jeszcze około pięciu minut. Opieńki z kapustą kiszoną doskonale komponują się z duszonymi żeberkami wieprzowymi.

Reklama

W 2001 roku w Górach Błękitnych (USA, Stan Oregon) odkryto największego pojedynczego osobnika opieńki ciemnej (bardzo podobny gatunek do opieńki miodowej, często mylony, choć bez konsekwencji, ponieważ oba gatunki opieńki są jadalne), który zajmował powierzchnię 8,9 km, a jego masę oszacowano na 605 ton. Badania genetyczne potwierdziły, że ten ogromny organizm należał do jednego osobnika, który na osiągnięcie takich rozmiarów potrzebował około 8 tys. lat. Leśnicy nie przepadają za tymi grzybami, ponieważ są przyczyną choroby o nazwie opieńkowa zgnilizna korzeni. W przypadku osłabienia drzew, np. suszą, stają się one bardzo na nią podatne, w efekcie usychają. Z tego powodu opieńki najczęściej można spotkać na schorowanych, spróchniałych pniach drzew, pieńkach po wyciętych drzewach czy powalonych konarach. Gdy od uschniętego pnia drzewa oderwiemy korę, wówczas zobaczymy ciemne, skórzaste sznury grzybni (tzw. ryzomorfy). Jeśli uczynimy to nocą, wówczas zobaczymy, jak świecą zielonkawym światłem. W Encyklopedii Grzybów Larousse’a wspomina, iż światło ryzomorf opieńki, w okopach podczas I wojny światowej, umożliwiało żołnierzom czytanie listów od narzeczonych. Chyba trudno o lepszy dowód na użyteczność tych smacznych grzybów.  

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości