Reklama

O choinka!

17/12/2013 09:25
Każdego roku wraz z początkiem grudnia pojawiają się choinki niemal we wszystkich sklepach i instytucjach. Choinki, bez których obecnie nie wyobrażamy sobie świąt Bożego Narodzenia, rozgościły się na dobre w polskich domach dopiero w XX wieku. Nie oznacza to, iż w tej ich triumfalnej ekspansji na cały świat nie było też polskiego akcentu. W 1738 roku córka zdetronizowanego króla Polski, a żona króla Francji Ludwika XV, Maria Leszczyńska udekorowała choinkami Wersal. Co prawda zwyczaj zdobienia zielonych, iglastych drzewek poznała w Alzacji (obecnie region Francji, położony przy granicy z Niemcami), niemniej to polska królewna upowszechniła tę świąteczną innowację w cywilizowanym, europejskim świecie. Mając to na względzie, zakosztujmy w wersalskim luksusie, spożywając francuskie paszteciki, koniecznie przy migotliwym blasku świątecznej choinki. Może wówczas poczujemy, jaka to rozkosz płynie z bycia francuskim władcą (z całą pewnością wiedzę tę posiadał Henryk Walezy, z nagła porzucając posadę polskiego króla na rzecz francuskiej oferty).
Vol-au-vent z farszem z ryby
Skład (na 6 sztuk):

   2 opakowania ciasta francuskiego;
   400 g filetów z ryby słodkowodnej (ja użyłam pstrąga tęczowego);
   20 g suszonych grzybów;
   1 cebula;
   2 łyżki soku z cytryny;
   100 ml śmietany słodkiej 12 %;
   70 g masła;
   1 żółtko;
   sól, pieprz.

Wykonanie:
Odwijamy rozmrożone ciasto francuskie i wycinamy z niego 18 krążków o średnicy ok. 6 cm. W 12 wycinamy mniejsze kółka, tak aby powstały pierścienie oraz mniejsze krążki na pokrywki do vol-au-vent. Na dużym krążku układamy po dwa pierścienie, które sklejamy roztrzepanym żółtkiem. Następnie wstawiamy je do nagrzanego do 240 st. C piekarnika i wraz z mniejszymi krążkami przeznaczonymi na pokrywki pieczemy ok. 15 minut. Tak przygotowane vol-au-vent odkładamy na bok i przystępujemy do przygotowania farszu. Suszone grzyby (wcześniej namoczone) gotujemy. Obieramy cebulę, drobno kroimy i przesmażamy na połowie masła. Ugotowane grzyby kroimy i dodajemy do cebuli. Całość razem przesmażamy, dodajemy śmietanę i doprawiamy solą, pieprzem oraz sokiem z cytryny. Osuszone filety z ryby dusimy na maśle, aż staną się na tyle miękkie, że będą się rozpadać. Rybę dzielimy na cząstki i przekładamy do grzybowego sosu. Tuż przed podaniem vol-au-vent napełniamy je farszem, przykrywamy „pokrywką” i zapiekamy ok. 5 minut w nagrzanym do ok. 190 st. C piekarniku.


Maria Leszczyńska miała dwie słabości: hazard (potrafiła przegrywać spore sumy w grę podobną do dzisiejszego lotto) i słodycze. To ona wprowadziła porządek w serwowaniu dań podczas posiłku, wedle którego najpierw na stole pojawiało się pierwsze danie – lekkie, pobudzające apetyt, następnie drugie – konkretne i sycące, po czym następował słodki finisz – czyli deser. Maria nie była złą królową. Zgodnie z oczekiwaniami francuskiej arystokracji nie mieszała się do polityki, rodziła królowi dzieci (8 córek i 2 synów) i organizowała mu życie domowe. Stąd w pamięci Francuzów pozostała „dobrą królową”.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości