Od 26 kwietnia do 4 października Robert Kubica będzie startował w serii DTM, bardzo popularnej w Niemczech, z której relacje prawdopodobnie będą teraz oglądać regularnie kibice zawodnika. – Ta seria jest dla mnie historyczna. Pamiętam, jak jeździłem w Formule 3, która startowała w te same weekendy co DTM, to zawsze te mistrzostwa budziły we mnie sympatię i duży respekt – zapewnił Robert Kubica.
Zdaniem kierowcy, w Polsce seria jest mniej znana, ale w Niemczech są to wyścigi ikonowe. – DTM się poszerzył, mimo tego, że ilość aut nie imponuje, to jakość i poziom kierowców, którzy startują jest bardzo wysoki. To będzie dla mnie trudne zadanie poznać nowe mistrzostwa i nowy rodzaj pojazdów.
Kubica zdaje sobie sprawę, że jest to dla niego naprawdę poważne wyzwanie i trudne zadanie. – Ja lubię wyzwania. Udział w Formule 1 był czymś szczególnym. Chcę podziękować PKN ORLEN za umożliwienie mi startu w wyścigach, choć okazało się, że nie wszystko poszło zgodnie z planem, tak jak chciałem. Ważne, że zostaliśmy w Formule 1. Wiem, że połączenie programu z Formułą 1 na pewno nie będzie łatwe, logistycznie czeka mnie trudne zadanie. Cieszę się, że będę mógł pomóc w ambitnym programie rebrandingu za granicą, żeby coraz więcej było polskiej marki za granicą – powiedział podczas konferencji.
Zdaniem R. Kubicy seria DTM ma bardzo wysoki poziom techniczny i sportowy.
– Od dawna myślałem o startach w tej serii. Podczas grudniowych testów niemal od razu poczułem się w samochodzie komfortowo i pewnie, co jest kluczowe, jeśli chce się jechać szybciej i pokonywać kolejne limity. Jestem szczęśliwy, że w tym sezonie będę miał okazję ścigać się w biało–czerwonych barwach nowego zespołu i reprezentować ORLEN Team na kultowych torach w Europie. Za obsługę techniczną będzie odpowiedzialny utytułowany zespół ART Grand Prix. Liczę też na wsparcie polskich kibiców. Jestem pewien, że się nie zawiodę – obiecał Robert Kubica, kierowca ORLEN Team ART.
Przypomnijmy, że 35–letni krakowianin stoi przed nowym etapem kariery. Jej najważniejszy moment to udział w wyścigach Formuły 1. Największym sukcesem w karierze sportowej Kubicy jest zwycięstwo w 2008 roku wyścigu o Grand Prix Kanady.
W lutym 2011 roku, startując w Rajdzie Ligurii kierowca ORLEN TEAM, miał bardzo poważny wypadek, który skutkował wieloma obrażeniami ciała. Z niektórymi z nich walczy do dziś.
Dojście do zdrowia i powrót do startów zajęło mu 8 lat. W 2018 roku wrócił do Formuły 1 jako kierowca rozwojowy Williamsa, a w 2019, przy wsparciu finansowym PKN Orlen, został kierowcą wyścigowym drużyny. O wynikach tego związku raczej nie ma co wspominać.
Kubica obiecuje, że start w DTM znowu przyniesie mu sukcesy. Dlatego dziękując za dotychczasowe wsparcie, prosił kibiców o dalszy doping.
Jol.
fot. PKN ORLEN
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze